W naturze taki krzyżówki też występują, choć rzadko...antar1 pisze:... więc dziwi mnie że ptaki się krzyzują pomiedzy gatunkami czy podgatunkami?!
HYBRYDY
to tez jest całkiem logiczne może nawet bardziej i bardziej naukowe- tyle, że bardziej skomplikowane. no pewnie na codzień stosujecie zwyczajowo sposób jaki przedstawił mi ZaP. a w CITES ten drugi. ach znowu czuje sie troche mądrzejszy.jarek pisze:Tak, choć nie zawsze. W CITES spotkasz np. nazwę "Falco peregrinus x Falco cherrug" (F. peregrinus x F. cherrug") która odnosi się do krzyżówek 50/50. Dla bardziej skomplikowanych krzyżówek może być tak: "Falco peregrinus x (Falco peregrinus x Falco cherrug)" [F. peregrinus x (F. peregrinus x F. cherrug)"] lub po prostu "Falco hybryd". Możliwy jest też taki opis: "Falco peregrinus x Falco hybryd".antar1 pisze:czy w przypadku hybryd dalej operuje sie nazwą łacińską ptaka??
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Gągoły i generalnie kaczki mają na wiosnę taką tendencję, gdy brak partnerek własnego gatunku, zdarza się to również u łabędzi, gdybyśmy mieli więcej gatunków gęsi pewnie i tu można by spotkać mieszance. U drapoli jest to jednak zjawisko wyjątkowo rzadkie. Wśród peregrinowatych najwięcej mówi się o 3 ptakach, mianowicie 2 pelegrinoidesy oraz f.peregrinus brookei. Pelegrinoides i babylonicus prawdopodobnie krzyżują się na obszarze obecnego Iraku oraz w Iranie. Być może na tym obszarze w ogóle nie występują ptaki czyste, wiele autorytetów w ogóle zastanawia się nad słusznością separacji tych ptaków. Nie ulega jednak wątpliwości, że ptaki Afrykańskie ( im dalej na zachód i w Hiszpanii/Portugalii) różnią się między sobą. Są też zdecydowanie inne od Azjatyckich shaheenów. Prawdziwe, czyste shaheeny występują dla przykładu prawdopodobnie od południowego Kazachstanu poprzez Kirgistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Turkmenistan na Afganistanie i Pakistanie kończąc. Na tym ostatnim obszarze występuje jeszcze jeden ptak stosunkowo blisko z nimi spokrewniony- Peregrinator, prawdopodobnie jednak do krzyżowania nie dochodzi. Zastanawiające jest czy w górach Atlasu barbary nie krzyżują się z brookei. Na IFF wyniknęła z tego ciekawa dyskusja. Na tym obszarze występują bowiem brookei w typie pelegrinoides. Nie znaczy to jednak, że są mieszańcami. Oba gatunki bowiem natura zabezpieczyła przed taką możliwością poprzez różnie ustawiony zegar biologiczny (lęgi w różnym okresie). Drapole inaczej niż inne gatunki są bardzo ściśle wyspecjalizowane. W północnej Afryce żyją aż 3 gatunki dużych sokołów. Są to różne podgatunki lannera oraz ww Barbary i brookei. Ich koegzystencja na tym obszarze wynika z umiejętności wykorzystywania różnych źródeł pokarmu. Najbardziej wyspecjalizowane są ''peregriny'' dlatego też jest ich mniej niż bardziej oportunistycznego lannera, który aż tak z nimi nie współzawodniczy. Krzyżowanie w naturze to bardzo szeroki i mało zbadany problem. To, że udaje się je czasem stosunkowo łatwo przeprowadzić w warunkach sztucznych nie dowodzi wcale tego, że z równie dużą łatwością zachodzi ono w środowisku naturalnym.
Pozdrawiam.
Pozdrawiam.
nie ma sie co tym martwić dobór naturalny sam wszystko zweryfikuje.
co do IFF to chyba ciagle dla mnie jeszcze za wielki natłok informacji. ale kiedyś
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
chyba jeszcze za mało mam wiedzy na ten temat, żeby aż tak poważne tematy poruszać. musiałbym siegnąc faktycznie po jakąś dobra lekturę. a zapewne miło by było podyskutowaćJoHn DuMbaR pisze:Markery się nie sprawdzają wystarczająco dobrze. Nawet z hybrydami 3/4 gyr saker często wychodziły wyniki trudne do poprawnej interpretacji. Hierofalco są zbyt świeżo od siebie odseparowane...
aczkolwiek skoro ptaki były krótko odseparowane i zmiany w garniturze genetycznym nie są duże to niech sie krzyzują -SAMA NATURA.
ma to też zalety wzbogaci sie pula genetyczna, a dobór naturalny i samiczki itak wybiorą najsilniejsze osobniki.
taką różnicę 1- 1,5% pomiędzy człowiekiem a szympansem widać trochę lepiej. fakt że ta wspólna część jest 2-3 krotnie wieksza. no i może ptakom też łatwiej odróżniać przedstawicieli swoich gatunków - na zasadzie "wszyscy Japończycy są tacy sami". Ciekawe jaka może byc różnica w puli genowej na poziomie jednego gatunku- nie licząc trisomii i tym podobnych.Nisus pisze:Wyklada na temat hybryd na Łowach byl dosyc ciekawy, roznica w genach miedzy bialozorem a rarogiem to 0,7% a miedzy bialozorem a lanerem 0,4%. Daje to sporo do myslenia.
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Zakładając temat HYBRYDY chciałem dowiedzieć się czegoś więcej o tych ptakach. Nie, żebym był ich zwolennikiem( w tamtym czasie), raczej z ciekawości. Przez trzy lata próbowałem nabyć czystego gatunkowo ptaka, ale z marnym skutkiem. W tym roku nadarzyła się okazja zakupu hybryda, więc skorzystałem z niej. Muszę się przyznać, że miałem wątpliwości co do tej transakcji. Dzisiaj nie żałuję tego kroku i choć mój sokół do krajowej czołówki nie należy, to nie zamieniłbym go na innego ptaka. Nie chcę też namawiać wszystkich do zakupu hybrydy, ale w moim przypadku był to strzał w dziesiątkę.
o ile w przypadku gyr/peregrine płodne sa tylko samce o tyle u gyr/sakera właściwie wszystkie młode sa płodne. dlatego można stworzyc na przestrzeni kilku pokoleń hybryda w proporcjach 15/16. rodzice jednej z moich samic ( 7/8) są w tych samych proporcjach i bez problemów same w sposób naturalny wyprowadzają lęgi w wolierze. wiadomo że białozór i raróg sa znacznie bliżej spokrewnione niż z wędrownym. w końcu obydwa to hierofalcoantar1 pisze:taką różnicę 1- 1,5% pomiędzy człowiekiem a szympansem widać trochę lepiej. fakt że ta wspólna część jest 2-3 krotnie wieksza. no i może ptakom też łatwiej odróżniać przedstawicieli swoich gatunków - na zasadzie "wszyscy Japończycy są tacy sami". Ciekawe jaka może byc różnica w puli genowej na poziomie jednego gatunku- nie licząc trisomii i tym podobnych.
_________________