Strona 2 z 5
: pn lut 08, 2010 11:22 pm
autor: kaja
nawet tak nieśmiem sądzić,widze jaki upaty jesteś jutro napisz jak sie czuje i może wudz moder... postara Cie ułaskawić -i niepisz nic juz do mie bo ide spać

: pn lut 08, 2010 11:25 pm
autor: JoHn DuMbaR
Kaja... to bylo niestosowne...wodz moder preferuje fajki pokoju od wojennych sciezek.
: pn lut 08, 2010 11:36 pm
autor: pustul3
JoHn DuMbaR pisze:.wodz moder preferuje fajki pokoju od wojennych sciezek.
Nie kojaże,żebym wykopał topór?
: pn lut 08, 2010 11:43 pm
autor: JoHn DuMbaR
bo nie Ty kolego jestes adresatem
: pn lut 08, 2010 11:50 pm
autor: Nina
Wybaczcie proszę ignorancję, nie mam wielkiego doświadczenia w rehabilitacji ptaków, ale czy złamanie, nawet najlepiej zrośnięte, daje szanse na życie na wolności? Sądząc po dużej śmiertelności młodych ptaków, naturalna selekcja (we wszelkich swoich formach) daje się we znaki, czy w takim razie można mieć nadzieję, że taki rehabilitant sobie poradzi? Czy nie jest to "sztuka dla sztuki"? Widziałam kilka ptaków po złamaniach, które latały, nawet całkiem nieźle, ale lekkie przesilenie skrzydła skutkowało jego kilkudniową niedyspozycją, co w naturze oznacza śmierć. Bardzo proszę o opinie osób bardziej doświadczonych. A "radość" pustuła chyba każdy starszy rozumie, ja też pamiętam, że się cieszyłam gdy mogłam zajmować tymi "rzadszymi" gatunkami, być może tylko w przypływie euforii niefortunnie to określił.
bielik...
: wt lut 09, 2010 12:45 am
autor: haggard
Pustuł3- o ile mi wiadomo członkiem Ośrodka nie jestes a kolejny raz wypowiadasz sie w imieniu Ośrodka... sposób w jaki zacząłes ten temat był wyjątkowo niefortunny i w dodatku trąci niewiedzą którą Jarek ci wytknął i to całkiem słusznie. Owszem- Ośrodek dostał ode mnie samicę wędrownego i mam nadzieję ze w połączeniu z samcem z czasem coś z tego wyjdzie i prawo tego nie zabrania bo ptaki będące rodzicami mają stosowną dokumentację wiec nie wiem co za banialuki wypisujesz Pustuł o tym że im nie wolno zdrowych ptaków przetrzymywac.ptak którego dostali ode mnie pochodzi z hodowli i ma wszystkie papiery wiec rehabilitantem nie jest a jeśli sie uda kto wie czy jego młode z czasem nie zasilą programu restytucji wędrownego bo taki był zamiar tej darowizny. A radość jaką Cię napawa kontuzja bielika powaliła mnie na łopatki. gdybys wiedział cokolwiek o anatomii i leczeniu złamań (zwłaszcza kości skrzydeł) nie pisałbyś bzdur o łatwym leczeniu i pewnym przywróceniu ptaka naturze bo takie złamania zawsze są trudne w leczeniu (uroki kości pneumatycznych). pomyśl zanim coś napiszesz dziuesiec razy bo z Twoich postów bije wiecej entuzjazmu i "hurraoptymizmu" niż rozsądku i wiedzy.
: wt lut 09, 2010 1:00 am
autor: haggard
a kto powiedział ze w Ośrodku nie wolno rozmnażac ptaków posiadających Cites? i że na pewno rozmnażac wędrownych Warcino nie bedzie? skąd ty takie rewelacje bierzesz? z Bravo Girl? na ewntualne lęgi trzeba będzie poczekac jeszcze przynajmniej dwa lata ale jeśli Warcino dochowa sie własnych młodych wędrusów wzorem Tucholi byłby to ogromny sukces.
: wt lut 09, 2010 1:00 am
autor: haggard
a kto powiedział ze w Ośrodku nie wolno rozmnażac ptaków posiadających Cites? i że na pewno rozmnażac wędrownych Warcino nie bedzie? skąd ty takie rewelacje bierzesz? z Bravo Girl? na ewntualne lęgi trzeba będzie poczekac jeszcze przynajmniej dwa lata ale jeśli Warcino dochowa sie własnych młodych wędrusów wzorem Tucholi byłby to ogromny sukces.
: wt lut 09, 2010 7:00 am
autor: ZaP
kolega @pustul3 wypisuje jescze lepsze texty na inych forach... wszystko mieknie jak się to czyta polecam klubciconia.ptaki.info.pl/forum ...
ZaP
: wt lut 09, 2010 9:40 am
autor: jarek
: wt lut 09, 2010 2:36 pm
autor: Kotlet
pustul3 pisze:To,że dostaliśmy[...]
Jakie My? Nie mów w naszym imieniu bo nie jesteś członkiem ORPD. Byłeś kiedyś teraz nie jesteś. Jeśli masz z tym jakiś problem albo chcesz mnie zwyzywać to podejdź do internatu.
: wt lut 09, 2010 3:51 pm
autor: jarek
Nina pisze:A "radość" pustuła chyba każdy starszy rozumie, ja też pamiętam, że się cieszyłam gdy mogłam zajmować tymi "rzadszymi" gatunkami, być może tylko w przypływie euforii niefortunnie to określił.
Ja nie rozumiem. I myślę, że przeciętny zjadacz chleba także nie zrozumie dlaczego ktoś, kto rehabilituje ptaki, cieszy się, że rzadki ptak złamał skrzydło, i zamiast latać na wolności trafi do ośrodka rehabilitacji.
ZaP pisze:klubciconia.ptaki.info.pl/forum
pierwszy post "z brzegu":
A dzisiaj chyba pierwszy raz nA ORPD przyszedłORLIK KRZYKLIWY

Będzie niezły ubaw
Może jestem dziwny, ale dla mnie to żaden ubaw.

: wt lut 09, 2010 4:36 pm
autor: haggard
no tak... Orlik ze starym złamaniem i to dosć skomplikowanym który prawdopodobnie na zawsze zostanie w Ośrodku a ten pisze że niezły ubaw... boki zrywac
: wt lut 09, 2010 5:31 pm
autor: JoHn DuMbaR
Zbiorowy lincz (wersja pomorska)

Mimo wszystko wierze, ze intencje mial dobre:) i ma nadal, ale ja jak Albus Dumbledore..wierze w ludzi ^^
: wt lut 09, 2010 9:30 pm
autor: kuba08111994