a może troche hardcore ??

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
ODPOWIEDZ
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

andrzejek mogę Ci zeskanować książkę skoków a tam winieje magiczna liczba 141...
Jesli masz jakieś pytania zanim zaczniesz mówić o fantastach to wg starych uprawwnień paralotniowych mam A płn wg nowych świadectwo kwalifikacji! pilota
Wiec jeśli chcesz coś wiedzieć o skokach to pytaj...
Jeśli chodzi o skok to celowo to będzie tandem żebym mógł "pilnować" ptaka a tandempilot zajmie się lotem.
ZaP
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

ZaP pisze: jestem założycielem tego aerokluu
z orłem latał znajomy holender
mogę Ci zeskanować książkę skoków a tam winieje magiczna liczba 141...
ZaPie drogi. Po pierwsze widzę, że się nie zmienisz, choćby nie wiem co. Po drugie robisz z siebie boga czy co? Znasz każdego, wszystko wychodzi z Twoich rąk i jest przewspaniałe. Powiem Ci tyle, że znałem kolesia, który w wieku 22 lat miał więcej skoków spadochronowych, niż Ty teraz, znał się z większością grubych ryb w polskiej armii, a facetami Twojej postury, a nawet większymi, rzucał jak chciał (pomimo swojej drobnej budowy i niskiej wagi-czytaj chudzielec i okruch). Ponad to miał jeszcze wiele innych sprawności, których nie wymienię, aby nie zrobiło Ci się głupio, a mimo to nie chwalił się tym aż tak bardzo. Masz jakieś braki, czy jak? Chcesz w ten sposób nadrobić sobie w czymś? Jeśli nie zauważyłeś, to coraz więcej ludzi na tym forum ma dośc Twojego wywyższania się, jeśli tak to można nazwać.
Pozdrawiam ozięble
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

temat jest o skokach z skoołem a nie o tym co robię... wiec czytaj dokladnie - poprzedni moj post był tylko do kolegi @andrzejek zeby wiedział, że skakałem choć skoczkiem nie jestem a bardziej pilotem paralotniowym...
Mam gdziec kto i co z kim i z czym robi - szukam chętnego do skoku ze skytrucka w tandemie z 2 sokołami lub 2 razy po jednym...
ZaP
Ps - powstrzymam się od dalszych wypowiedzi i odgryzienia się Tobie a mam czym...
POzdrawiam
K. Knitter
początkujący
Posty: 75
Rejestracja: czw kwie 19, 2007 9:42 pm
Lokalizacja: KOSZALIN-GDYNIA

Post autor: K. Knitter »

dwa razy po jednym brzmi bardziej zachecajaco i bezpieczniej dla ptaków,nie wazne kto ile skakal ale co mozna wniesc nowego dla sokolnictwa , jak je rozpropagowac,niestety nie jestesmy juz zamknietym srodowiskiem i albo zaczniemy wychodzic do ludzi i pokazywac(reklamowac chocby przez takowy skok)te piekna sztuke jaka jest sokolnictwo,to i tak bez zadnych kursów czy znajomosci podstaw ludzie beda robbic (podkreslam słowo robic)sokolnictwo na własna reke.a wiemy wszyscy ze nie musi wyjsc to z korzysia dla ptaków...a po to chyba wszyscy sie spotykamy na tym forum aby podzielic sie z innymi naszym zamiłowaniem do ptaków drapieznych
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

K. Knitter pisze:ale co mozna wniesc nowego dla sokolnictwa
a co takie skoki mogą wnieść nowego do sokolnictwa?
Po co je rozpropagowywać?
A może chwila refleksji? Ten kto ma do czynienia z s.wędrownymi lub hybrydami wie coś o ich instynkcie łowieckim. Nie jestem przekonany do swobodnego dostępu do tych ptaków dla każdego "domorosłego" miłośnika.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Nowogrodzki pisze:A może chwila refleksji? Ten kto ma do czynienia z s.wędrownymi lub hybrydami wie coś o ich instynkcie łowieckim. Nie jestem przekonany do swobodnego dostępu do tych ptaków dla każdego "domorosłego" miłośnika.
_________________
ostatnio dopadła mnie podobna refleksja. pewne gatunki mają tak silny instynkt łowiecki że wcześniej czy póżniej zaczna same gonic zwierzynę nawet jeśli wogóle nie były rozpolowywane. może rozwiązaniem problemu ludzi któży latają z ptakami ale nie zamierzają polowac (nigdy tego nie zrozumiem) byłoby ograniczenie dostępu ptaków do gatunków które nie mają tak silnego instynktu łowieckiego i spokojnie można z nimi latac bez ryzyka przypadkowego złapania (czytaj kłusownictwa).do takich gatunków należą pustułki, lannery, rarogi, luggery myszołów zwyczajny oraz sowy.wprawdzie lannera i raroga można rozpolowac ale każdy kto miał raroga wie że nie jest to łatwe i jeśli nie zaczniesz już w pierwszym piórze to potem zazwyczaj instynkt łowiecki ulega przytępieniu i masz do końca życia latacza.jak słyszę od kogos "chcę latać z wędrownym, hybrydem lub jastrzębiem ale nie polowac" ogarnia mnie śmiech- fikcja i bzdura na kwadratowych kołach.
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

Stachu pisze:
ZaP pisze: jestem założycielem tego aerokluu
z orłem latał znajomy holender
mogę Ci zeskanować książkę skoków a tam winieje magiczna liczba 141...
ZaPie drogi. Po pierwsze widzę, że się nie zmienisz, choćby nie wiem co. Po drugie robisz z siebie boga czy co? Znasz każdego, wszystko wychodzi z Twoich rąk i jest przewspaniałe. Powiem Ci tyle, że znałem kolesia, który w wieku 22 lat miał więcej skoków spadochronowych, niż Ty teraz, znał się z większością grubych ryb w polskiej armii, a facetami Twojej postury, a nawet większymi, rzucał jak chciał (pomimo swojej drobnej budowy i niskiej wagi-czytaj chudzielec i okruch). Ponad to miał jeszcze wiele innych sprawności, których nie wymienię, aby nie zrobiło Ci się głupio, a mimo to nie chwalił się tym aż tak bardzo. Masz jakieś braki, czy jak? Chcesz w ten sposób nadrobić sobie w czymś? Jeśli nie zauważyłeś, to coraz więcej ludzi na tym forum ma dośc Twojego wywyższania się, jeśli tak to można nazwać.
Pozdrawiam ozięble
wiesz Zap... coś w tym chyba jest bo ton twoich wypowiedzi jest często trudny do wytrzymania. osobiście nie lubię takich ludzi i jak się okazuje nie tylko ja.odrobina skromnosci nie zaszkodziłaby w relacjach z resztą forumowiczów wśród których nie brakuje doświadczonych sokolników z ogromnym bagażem wiedzy a mimo to niekreeują się na wszechwiedzących mentorów. jeśli chodzi o skok-uważam że pomysł jest fajny.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

haggard pisze:jak słyszę od kogos "chcę latać z wędrownym, hybrydem lub jastrzębiem ale nie polowac" ogarnia mnie śmiech- fikcja i bzdura na kwadratowych kołach.
Masz rację. Podobnie jak przetrzymywanie kilku ptaków. Rozumiem, że osoby , które są zawodowymi sokolnikami potrzebują kilka ptaków do pracy. Jednak nie wyobrażam sobie jak osoba pracująca między 7-15 jest w stanie znaleść czas na poważne latanie z kilkoma ptakami. Dla jastrzębia to conajmniej godzina dziennie a może i dwie. O polowaniu nie zapominając. Sokół mniej czasu zajmuje, ale po dobrym rozlataniu też może długo nad sokolnikiem czy psem "czatować".

Trzeba tu wyraźnie powiedzieć, że zanim podejmiemy decyzję co do wyboru gatunku , należy odpowiedzieć sobie jakie warunki i ile mam czasu dla ptaka. Bo inaczej może to być pointer w bloku na 11 piętrze w pokoju z kuchnią i niedzielnymi spacerami.

Zaraz Haggard oberwiemy, że to nie na temat, ale cieszę się , że powiedziałeś to co powiedziałeś. Do tej pory to ja miałem monopol na studzenie "hiperentuzjastów"
polikarp
młodszy sokolnik
Posty: 284
Rejestracja: pt mar 09, 2007 8:11 pm
Lokalizacja: pomorze

Post autor: polikarp »

Tu się z Wami zgodzę. Choć pokusa, żeby mieć kila ptaków jest duża, to sam mam tylko jednego, bo wolę cały wolny czas poświęcić na to, żeby ułożyć jednego jak najlepiej potrafię niż mieć kilka "jakotako" latających.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

rozumiem, ze nie ma chętnych trudno - nie mam zamiaru się kłócić ani prosić ...
POzdrawiam wszystkich...
ZaP ten co pracuje do 10.30 a ptaków ma... niejednego
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

ZaP pisze:rozumiem, ze nie ma chętnych trudno - nie mam zamiaru się kłócić ani prosić ...
POzdrawiam wszystkich...
ZaP ten co pracuje do 10.30 a ptaków ma... niejednego
a ile z tych ptaków lata? mówie o pożądnym lataniu a nie przylocie z dachu woliery na rękawice. wędrowny żeby dac sobie radę z takim pikowaniem musi byc naprawdę dobrym lotnikiem bo wbrew pozorom złożyc się do pikowana też trzeba umiec. młode sokoły często pikują na dwie, trzy raty przy pierwszych próbach. niewylatany ptak po wypuszczeniu z samolotu zamiast zapikowac zapewne zostanie zdmuchnięty przez wiatr i znajdziesz go 30km dalej. znam ludzi którzy latają ale nie polują a jednak mam do nich szacunek bo ptaki są naprawdę wylatane i śmigają w super kondycji. wybacz ale w galerii na twojej stronie pod hasłem trening widnieją fotki z których jasno wynika jak wylatane sa Twoje ptaki Zap. zyskasz szacunek jeśli zobaczę jednego wylatanego sokoła który lata na pożądnym pułapie lub zaczniesz z ptakami polowac.do tego czasu jesteś dla mnie kolekcjonerem ptaków.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

pisz sobie co chcesz - mam teraz samca wędrownego który na 200m do latawca wchodzi ponizej 5 minut... a w sobotę 25 minut sobie nade mną czekał...
zresztą - jak wielu pisało - nie jestem sokolnikiem, nie podpisuję się jako sokolnik, nie znam się oczywiście...
a że z dachu woliery przylatują - widocznie tak mają - z sowami raczej cieżko do wabidła latać, z harrisami nie poluje bo mają latac na pokazach i to co mają robić robia doskonale. Ptaków do polowań nie mam, no może za wyjątkiem jastrzebia, który obecnie jest u kolegi sokolnika i poluje na kuropatwy...
Pozdrawiam kończąc temat zarówno moich ptaków jak i swój...
ZaP
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

całkiem niedawno pisałes ze nie latawcujesz bo cytuję-Twoje ptaki nie polują więc nie muszą bujac w obłokach :) jakiś brak konsekwencji w tych wypowiedziach
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

a czas poniżej 5 minut to naprawdę żaden wyczyn. przyjedż na konkurs a zobaczysz ptaki które robią 300m w niej niż 3minuty. i nie są to żadne ćwiki tylko tegoroczne nabytki (nie mówię o moich ptakach)
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

nie latawcowalem - to była dawna wypowiedź... na konkurs zapewne przyjadę.
Obecnie samiec lata zarowno do latawca jak i do wabidła...
ZaP
ODPOWIEDZ