MOJE Przygody z Ptakami
Mój gyr/saker przedwczoraj zafundował mi nową przygodę. Poleciał na wycieczkę i dopiero wczoraj(po 22 godzinach) ściągnąłem go na wabidło. W życiu nie miałem takiego wycisku fizycznego jak wczoraj. Mam takie zakwasy, że ledwo chodzę. :mrgreen:
6 razy przechodziłem brodem rzekę !Przy okazji znalazłem zrzuta. Poszukiwania szybciej by się zakończyły, gdyby mój pieszczoch nie wyżywał się na antenie nadajnika. Trzymała się na "włosku". Ktoś mi swego czasu wykrakał takie przygody. Na wieść, że planuję zakup gyr/sakera skwitował to słowami:" przynajmniej nauczysz się sprawnie używać telemetrii". Wiele słyszałem o hybrydach, ale nic na ich temat nie pasuje lepiej do mojego ptaka niż powyższy cytat. Mimo to jest to zdecydowanie mój najlepszy ptak, jakiego do tej pory miałem. :mrgreen:
6 razy przechodziłem brodem rzekę !Przy okazji znalazłem zrzuta. Poszukiwania szybciej by się zakończyły, gdyby mój pieszczoch nie wyżywał się na antenie nadajnika. Trzymała się na "włosku". Ktoś mi swego czasu wykrakał takie przygody. Na wieść, że planuję zakup gyr/sakera skwitował to słowami:" przynajmniej nauczysz się sprawnie używać telemetrii". Wiele słyszałem o hybrydach, ale nic na ich temat nie pasuje lepiej do mojego ptaka niż powyższy cytat. Mimo to jest to zdecydowanie mój najlepszy ptak, jakiego do tej pory miałem. :mrgreen:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
jeśli ptak jest układany do polowania trzeba w porę wyczuc moment kiedy ptaka przestawic na zwierzynę. jeśli ptak ładnie wychodzi na pułap, wszystko jedno czy do latawca czy też bez należy mu stworzyc możliwośc ataku. jeśli w pore sie nie połapiesz że już pora i nie pokażesz sokołowi że to ty stwarzasz mu okazje to zaczyna z nudów latac sobie po okolicy często rutynowo wg. schematu i polowac na własną rękę. i zamiast ładnie czatującego ptaka masz problem i zapewnione dłuuugie spacery i kupę adrenaliny.problem ten dotyczy głównie wędrownych i hybrydów(możliwe że również białozora ale nie wiem bo nie miałem z takowym jeszcze do czynienia osobiście) czyli gatunków z silnym instynktem łowieckim. w przypadku tych ptaków zbyt długie latawcowanie nie ma sensu bo wcześniej czy póżniej ptak zamiast iśc do latawca wybiera wycieczki po okolicy i goni co popadnie a do latawca wróci jak mu sie znudzi. w koncu wabidło pod latawcem i tak na niego czeka.odsyłam do tłumaczenia artykułu "Making a transition" teoria sprawdzona. działa
trzeba Amerykanom przyznac że jeśli chodzi o układanie sokołów do polowania z "standing on" mają chłopy pojęcie.
apropos Tomkowego Dziamdziola jestem strasznie ciekaw jak ptaszek lata bo wpadł mi w oko
przepiękna bestia.
apropos Tomkowego Dziamdziola jestem strasznie ciekaw jak ptaszek lata bo wpadł mi w oko
To sa modre ptaki, musial cie polubiec
Zobaczyl, o cholercia cos moj pan kiepsko wyglada, a moze przybral na wadze? Trzeba go doprowadzic do kondycji lowczej bo sezon sie zaczol ;p
Gratuluje odnalezienia ptica.
Swoja droga, poszukiwanie zagubionych ptakow to zawsze przygoda. Zadne prawa nie istnieja, jak jest sygnal to biegniesz na azymut. Jedon ogrodzenie, drugie, drut kolczasty, o k... pies.
Gratuluje odnalezienia ptica.
Swoja droga, poszukiwanie zagubionych ptakow to zawsze przygoda. Zadne prawa nie istnieja, jak jest sygnal to biegniesz na azymut. Jedon ogrodzenie, drugie, drut kolczasty, o k... pies.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Luz, nie zebym sie wymadrzal ale ulozony juz harris raczej cie niczego nie nauczyl. Zreszta nawet nie ulozony nie nauczyl by cie wiele, to sa praktycznie ulozone ptaki jak tylko wykluja sie z jajka 
Mi akurat nie przeszkadza jakie masz ptaki, zreszta gyr/saker nie jest niczym kosmicznym, mile ptaszki. Chwycil bym sie za glowe jak bys ganial po wsi z samczykiem krogulca, a tak to najwyzej moge ci zyczyc stalowych nerwow i niezlego portwela, bo pojezdzisz troche za ptaszkiem
Tak swoja droga ten kto doradzil cie tego ptaka na pierwszego sokola, nie doradzil ci najlepiej, posiedzisz w temacie zobaczysz, ze do polatania sa duzo lepsze gatunki.
Mi akurat nie przeszkadza jakie masz ptaki, zreszta gyr/saker nie jest niczym kosmicznym, mile ptaszki. Chwycil bym sie za glowe jak bys ganial po wsi z samczykiem krogulca, a tak to najwyzej moge ci zyczyc stalowych nerwow i niezlego portwela, bo pojezdzisz troche za ptaszkiem
Tak swoja droga ten kto doradzil cie tego ptaka na pierwszego sokola, nie doradzil ci najlepiej, posiedzisz w temacie zobaczysz, ze do polatania sa duzo lepsze gatunki.
- Nowogrodzki
- sokolnik
- Posty: 662
- Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
- Lokalizacja: Tuchola
- Kontakt:
Nie wiem jak to rozumieć, bo w/g czeskiego hodowcy polującego z parą harrisów skutecznie na zające, są to ptaki , które wszystkiego muszą się nauczyć od opiekuna ( w odróżnieniu od np. jastrzębi, które są cyt. "grzechotnikami" już pewnie w jaju).Nisus pisze:to sa praktycznie ulozone ptaki jak tylko wykluja sie z jajka
Jedyna zaleta to ochota do nauki, bo to zgodne z ich cechą gatunkową. W naturze młode ptaki uczą się od starych, pomagają w opiecę nad młodszym rodzeństwem, uczą się polować od starych ptaków.
- Raven_Corvus
- sokolnik
- Posty: 747
- Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
- Lokalizacja: Białystok