Strona 2 z 9
: wt kwie 29, 2008 9:24 am
autor: ZaP
Kolego K.Knitter - Pana MIzerę znam osobiście szanuję i cenię! a co do diety bielika wlasnie polecam lektury i opracowania gdzie wyraźnie jest napisane jakiej wielkosci ryby najczęściej stają się pokarmem bielika...
ZaP
: wt kwie 29, 2008 12:39 pm
autor: Matsu
Cytat z wikipedi:
Pożywienie
Głównie ryby - duże leszcze, karpie, ale też szczupaki.
Wiec moze ziarnko prawdy w tym opowiadaniu jest.
: wt kwie 29, 2008 4:03 pm
autor: tercel
Ptasie przygody tak mnie zaintrygowały, że postanowiłem się zalogować i dołaczyć do grona forumowiczów!
Szczególnie wypowiedz kolegi Zapa-może mam błędy w druku - cytuję:
,,Ryby stanowią najważniejsze źródło pokarmu bielika. Bielik chwyta ryby bardzo różnej wielkości: od 100g do 6-8kg. Zazwyczaj są to osobniki o masie od 0,5 do 3kg. Znane są relacje o złowieniu przez bielika łososia ważącego 15kg, spłoszony przez ludzi ptak upuścił jednak zdobycz i odleciał" Mizera ,,Bielik" monografie przyrodnicze strona 115.
Koniec wciskania ciemnoty i nieuzasadnionego obrażania innych kolego Zap!
Dziwię się, że tyle piszesz o czytaniu, a sam nie doczytałeś!!!
: wt kwie 29, 2008 8:06 pm
autor: JoHn DuMbaR
15 kilowego lososia to pewnie zlowil bielik amerykanski na Alasce gdy ten po tarle dogorywal na brzegu niezauwazony przez niedzwiedzie. Nie dajmy sie poniesc fantazji...
: wt kwie 29, 2008 8:54 pm
autor: tercel
Jestem przekonany, że dr Mizera-wiceprezes Komitetu Ochrony Orłów-nie zamieszczałby fantastycznych historii o bielikach gdyby nie była to prawda! Naraziłby się na śmieszność w środowisku ornitologów wypisując nie sprawdzone informacje-czyż nie?
Niedowiarków mogę jedynie zachęcić do uważnej lektury monografii
: wt kwie 29, 2008 9:37 pm
autor: JoHn DuMbaR
Nie twierdze ze to nie prawda, chodzi mi raczej o okolicznosci zdarzenia, wybacz ale nigdy nie uwierze, ze bielik potrafilby udzwignac tak wielka rybe i przeleciec z nia dluzszy dystans...
: wt kwie 29, 2008 9:46 pm
autor: Raven_Corvus
Michale ale tam nie bylo ile dystansu ten bielik przebyl, sluchajcie a ja mysle ze to mozliwe chociaz by z tego wzgledu, ze wszyscy widieli jak przednie do gury podrywaja sarny, a te czeskie mimo tego, ze mniejsze niz nasze swoje waza, wiec czemu nie karp o wadze chociaz by 4 kg, przeciez orzel nie siada i nie podnosi sie z ta ryba tylko lapie ja w locie, i tak jak Adam mowi bez agresji... w stosunku do nowych forumowiczow, kultura, niech WSZYSCY o niej pamietaja!, a Kornel ma racje Autorytety to autorytety, a sa nimi dlatego, ze sobie na to zapracowaly, a Ci co sie maja za autorytety, wlasnie pokazuja, ze tymi autorytetami nie sa. z pozdrowieniami Chwal Ćwik P.Ł.
: wt kwie 29, 2008 9:46 pm
autor: Raven_Corvus
w pospiechu bylo i bledy sa

(TAM WYZEJ)
: wt kwie 29, 2008 10:47 pm
autor: Nisus
Napisane jest, ze znane sa relacje z takiego zdarzenia. Co moze miec samo w sobie sporo do ukrycia. Jedyna opcja z ryba tej wielkosci to dolapanie jej na plyciznie gdzie sie zaklinowala, albo podobny scenriusz. Nie wchodzi w gre, zlapanie 15 kilogramowej ryby na glebokiej wodzie i wytarganie jej na brzeg przez takiego ptaka.
Ktokolwiek lowi duze ryby doskonale wie o co chodzi, a czesto ludzie poprostu widza to co chca widziec.
Z ta sarna to orzel sie nie poderwal do gory Raven

tylko zlatywal z polki skalnej. W dodatku jesli myslisz o tym samym ujeciu co ja to, ofiara byla podpuszka. Zaden przedni nie podniesie sarny z ziemi. Prawa fizyki nawet ptaki obowiazuja.
: śr kwie 30, 2008 9:19 am
autor: JoHn DuMbaR
Jesli przypadek byl zarejestrowany w Polsce, w co szczerze watpie...to losos atlantycki/ ewentualnie troc tych rozmiarow bedzie mial okolo 120-130 cm dlugosci...ptak ma cos takiego zlapac ( np w rzece typu Parseta, Slupia) wyrwac z tafli wody i przeleciec jakis dystans? Nierealne i nikt mnie w tym wzgledzie nie przekona

. W tej kwestii zgadzam sie calkowicie z Nisus'em.
: śr kwie 30, 2008 9:38 am
autor: Raven_Corvus
Mowimy o 4kg rybie nie o 15 o sytuacji ktora opisal sokoleoko, a chodzilo mi chyba o inny film Nisus jak za dupe sarne zlapal i ja tak do gory, nie wysoko ale poderwal , coprawda, przednie nogi zostaly na ziemi ale tyl poderwal, wiec co do ryby 4 kg mysle, ze mogl ja uniesc ale okazala sie za ciezka i dupa spadla na ziemie.
: śr kwie 30, 2008 11:45 am
autor: JoHn DuMbaR
Moze ty mowisz o 4 kg rybie, ja mowie o lososiu :)_
A co do karpia to sadze ze na pewien dystans na pewno bylby w stanie z plytkiego zbiornika hodowlanego go poderwac, choc nie bylby to oszalamiajacy lot.
: śr kwie 30, 2008 12:18 pm
autor: Raven_Corvus
no 15 kg losos to chyba nie da rady :O chociaz moze Haliaeetus pelagicus ? z mielizny jak ryba by sie gdzies zblokowala, no ale raczej 15 kg to raczej ciezko.
: śr kwie 30, 2008 2:04 pm
autor: tercel
W monografii o której pisałe jest jeszcze kilka przykładów wyczynów bielików! Cytowałem do słownie -nie wiem nic o okolicznościach tej sytuacji? Doktor Mizera - pracownik katery zoologii Akademii Rolniczej w Poznaniu-jest z całą pewnościa największym autorytetem w kwesti bielika w Polsce! To że nam wydaje się to nie możliwe nie znaczy że jest nie realne-a opracowania nukowe nie są jakąś tam baśnią do poduszki!
Chodziło mi raczej o to, że kolega Zap pisząc o Sokoleoko-sokolaporażko-przegioł!!!
Nie podał przy tym żadnych rzetelnych argumentów-tak się nie robi!
: śr kwie 30, 2008 4:45 pm
autor: Raven_Corvus
Kolego Tercel przyzwyczaj sie bo ten jegomosc tak juz ma, ale sa tu i osoby, ktore dobrze traktuja nowych i sluza rada, wiem o tym bo gdy ja zaczynalem przygode na forum, pare osob tez mi pomoglo, a na Pana Zapa nie zwracajcie uwagi.