Strona 9 z 9

: pn lis 10, 2008 4:56 pm
autor: Raven_Corvus
To jest tradycja, a z tradycja sie nie zadziera! Tak sie tam polowalo od setek lat i zieloni moga sobie pogadac!

: pn lis 10, 2008 5:15 pm
autor: bogdan67
Wybatożyć wychędo... i wjasyr kapusty zie :wink:

: pn lis 10, 2008 6:33 pm
autor: Kuba1997
bogdan67 pisze:Wybatożyć wychędo... i wjasyr kapusty zie

COOOOOO????????? :shock:

: pn lis 10, 2008 6:39 pm
autor: Nowogrodzki
Raven_Corvus pisze:To jest tradycja, a z tradycja sie nie zadziera! Tak sie tam polowalo od setek lat i zieloni moga sobie pogadac!
To nie takie proste, powinna być jakaś równowaga między kultywowaniem tradycji a zmianą przyzwyczajeń wymuszoną wzrostem wiedzy, rozwojem świadomości, kulturą, wymianą poglądów (wstawić dowolne). Zieloni to bardzo szerokie pojęcie. Na Borneo wycinają lasy w takim tempie, że za parę lat będzie tam pustynia. I co, wtedy będzie "łups"?. Oglądałem właśnie film o orangutanach. Tam też dochodzi do konfliktu między ludźmi, ich potrzebami a koniecznością ochrony przyrody.

Są różne metody wprawiania ptaków do polowania. Wielokrotne napuszczanie na te same zwierzę jest zbędnym okrucieństwem a robienie z tego "zawodów sportowych" niekoniecznie godnym pochwały. Nie proponuję krucjaty, ale można wyrazić swoją dezaprobatę. I mogę zrozumieć argumenty osoby , która wychowała się w tamtej kulturze. Pewnie nawet nie wiedzą ilu mają obrońców wśród nas, co jest już bardziej zaskakujące.

: pn lis 10, 2008 7:32 pm
autor: Raven_Corvus
Ja tutaj pisalem o tradycjach sokolniczych. Tak poza tym na wiekszosci filmikow to sa kojoty, albo jakies szakale, czy dzikie psy...

: wt lis 11, 2008 9:57 am
autor: bogdan67
WITAM .Faktem jest że nam pozostanie tęsknota za wolnością jaką mają mongołowje ,może nie wtakim stylu jak niektóre filmiki prezentóją .A kultura obywateli Mongoli bardzo mie zaskoczyła .Jak by niebyło dali nam w kość trochę ,no i bardzo ważne to byli propagatorzy sokolnictwa na polskich ziemiach dawno temu .Co do zagadnień ochrony przyrody to fakt trudny temat pewno lepiej niektórym zielonym ścigać grupkę ludzi żucać im kłody pod nogi bo to jest łatwe ,ale niech sprubóją chronić wszystkie gatunki które giną na polach pod kosiarkami, opryski ,samochody ,linie wysokich napięć tak dalej i te opłaty środowiskowe które Podnoszą cene choćby węgla ,energi po co to chyba tylko żeby wyciąć reszte drzew jak zwykle chodzi o kasę i prestiż niektórych organizacji jakiś film załadają gniazda dla kogo. Załadaniem gniazd nieuratóje się gatunkó wyjątek sokoły gdzie jest baza pokarmowa gdzie czyste środowisko ale niestety tam ci państwo popisać się niemogą no to wnas.

: wt lis 11, 2008 12:23 pm
autor: JoHn DuMbaR
"kojoty"...

: czw paź 27, 2011 7:34 pm
autor: mirek
witam
taka mała opowiastka :)
dziś latałem ze swoja samicą AG po okolicznych polach jak to się czasem zdarza :)
i szukałem igły w stogu siana aż ją znalazłem wracaliśmy już do domu przez teren na przemian usianymi polami młodnikami i pooranymi polami czyli nic specjalnego
lazłem sobie wolnym krokiem w stronę samochodu jastrzębia zostawiając na drzewie towarzyszyła mi już od pewnego czasu przed sobą około 300m widziałem kolejne drzewa pod nimi kszaczory i jeżyny mysle sobie przejdę tamtędy przemierzając ponad połowę tego dystansu ptak zmienił swoje położenie z wcześniejszego drzewa na to przede mną
jak byłem jakies 20 m z kszaczorów zerwały się 2 sarny z mojej prawej strony
popatrzyłem na ptaka czy nie reaguje w żaden sposób bo już miał jakiś czas temu nie kontrolowany pościg za sarną ale pomyślałem pogoniła sobie przekonała się i da sobie spokój
i tak było odprowadziła wzrokiem te 2 sarny i tyle
ale podchodząc troszkę bliżej pod drzewo na którym siedziała zerwała się trzecia troszkę mniejsza ale tylko trochę i tu było już inaczej sarna przez pole a za nią ptak myślę sobie niech leci przekona się w końcu co to za zwierzę
sarna leci w stronę poprzedniego drzewa na której siedział jastrząb a zośka za nią w połowie dystansu zdałem sobie sprawę że chyba ma szczere intencję co do tej sarny i chce się przekonać że to coś nie jest dla niej gdzieś kilkanaścię metrów od poprzedniego drzewa zośka odbiła od sarny na drzewo a ja kontem oka zobaczyłem z pobliskich krzaków wylatujące 2 psy jeden do kolana a drugi większy
pomyślałem przestraszyła się szczekania tych pędzących w ich kierunku psów i dała sobie spokój
odziwo psy nie pobiegły za sarną tylko pod drzewo na którym siedział ptak i zaczeły skakać i szczekać w stronę jastrzębia
przestało mi się to podobać będąc około 300 może 250 metrów wyciągnąłem wabidło i postanowiłem ją zawołać jedno drugie trzecie szybkie machnięcia i nic
ja patrze a ona sru w dół w te psy usłyszałem tylko skowyt i ogień biegnę w tamtą stronę co sił w nogach nawet rękawice zgubiłem w każdym bądz razie myślę sobie ptaka już nie mam zagryza mi ją
widzę szamoczącego się psa w okolicy głowy tylko szkrzydła mi migaj jak by już miał ja w pysku a 2 lata obok i próbuję coś chwycić dobiegając prawie na miejsce i drąc się na te psy duży widząc mnie zaczął uciekać i a ten mniejszy zaraz za nim skok przez krzaki zrzucając jastrzębia
jak się okazało złapała go za głowę a drugi próbował złapać ją przytrzymała go aż dobiegłem a wszystko wyglądało jak by już ją rozrywały
chyba we wcześniejszym wcieleniu była przednim
zastanawiam się jak jej wybić takie zagrywki bo teraz uszło jej płazem tylko lekkie ranki na łapie i nic więcej ale jeśli kolejny raz rzuci się na psa to może być na prawdę zle

: czw paź 27, 2011 9:33 pm
autor: garbus2
mirek pisze: zastanawiam się jak jej wybić takie zagrywki bo teraz uszło jej płazem tylko lekkie ranki na łapie i nic więcej ale jeśli kolejny raz rzuci się na psa to może być na prawdę zle
wiesz o tym ze te male ranki to na pewno sa zakazone - ja bym sie nie zastanawial tylko od razu do weterynarza po antybiotyk a ranki spryskal chocby alusprayem...

: czw paź 27, 2011 10:08 pm
autor: mirek
nie od dzisiaj Adamie latam z ptakami :)
ogarnięte
tylko tak opowiedziałem ta przygodę bo się najadłem strachu

: pt paź 28, 2011 7:53 am
autor: haggard
baytril koniecznie. Miała dużo szczęścia. Uwarunkowane jastrzębie zanim sie rozpolują i skumają za czym warto gonić a za czym nie mają naprawdę głupie pomysły. Niestety czasem kosztuje je to życie. niemniej wszystko dobre co sie dobrze kończy :)