Wybór

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Awatar użytkownika
Nowogrodzki
sokolnik
Posty: 662
Rejestracja: śr lis 14, 2007 8:33 pm
Lokalizacja: Tuchola
Kontakt:

Post autor: Nowogrodzki »

lisek_lowczy pisze:Tyle rad i ciągle nie wiem. A czy ktoś polował z harrisem na kaczki lub koguty.
I Ty wierzysz w to, że otrzymasz tu receptę na Swoje sokolnictwo?
Po przeczytaniu tych wszystkich rad dopiero będziesz miał mętlik w głowie.
Z sokołem,rarogiem,Harrisem czy jastrzębiem na bażanty, kaczki możesz skutecznie polować. Pierwszego ptaka i tak, prawdopodobnie, nie ułożysz dobrze. W tym przypadku na sukces w układaniu będzie miał wpływ brak Twojego doświadczenia i cechy osobnicze ptaka. Ale trening czyni mistrza-ciesz się, bo dużo przed Tobą nowych doświadczeń.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

po 3 tygodniach pracy w harakterzse sokolnika, moge stwierdzic, ze profesor ma racje bo wlasnie od niedawna tez moge sobie pozwolic na ptaka, ja mialem o tyle lepiej, ze przez caly czas bylem pod czujnym okiem starszego kolegi, teraz mozna powiedziec musze zbierac tego plony, tak przynajmniej mi sie zdawalo, teoretyka, czy jeden "ulorzony" jastrzab to nic gdy musisz sobie radzic z sakerem albo kaprysna samica wedrowna, caly czas sie ucze i szczerze Ci powiem, ze jesli mial by to byc ptak do polowania to nie mam pojecia co bym wybral, kazdy gatunek ma rozne cechy i kazdy osobnik rozni sie od drugiego, powiem Ci nie podejmuj pochopnie decyzji zastanow sie piec razy i dobierz ptaka do siebie, dziwnie to brzmi ale to chyba najlogiczniejsza porada, nie badz zbyt ambitny bo potem mozesz miec zepsutergo ptaka, ja juz wiem po sobie, ze saker na poczatek dla mnie to za wysoka pilka, a i powiem Ci od razu zaiwestuj sobie w telemtrie warto odlozyc zakup ptaka i najpierw kupic ten sprzecik, oszczedzi Ci to nerwow, siudmych potow, a moze i zycie ptaka, nawet przy krutkoskrzydlych telemetria wedlug mnie powinna byc stosowana... a tak cos w stylu felietonyu
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

garbus2 pisze: Gdzie sprawa załatwiania citesów - coz powiem tak ze momentami dziwi mnie jak wszyscy oczekuja ze "gniazdo" zalatwi za nich sprawy papierkowe ich ptakow/hodowli. Niestety to nie ten przypadek. Niemniej cos sie dzieje caly czas - w chwili obecnej czekamy na wyrok w mojej sprawie ktory dosc mocno zawazy nad mozliwosciami udowodnienia legalnosci ptaków rodzicielskich przed listopadem ubieglego roku. Od listopada i tak kazdy kto takie ptaki posiada (bez citesu) musi rowniez miec zezwolenie MŚ na ich posiadanie/przemieszczanie o czym byla mowa i w komunikatach i na walnym.
Idea łączenia się w organizacje polega między innymi na tym ,że organizacji łatwiej pewne sprawy przeforsować niż pojedynczej osobie. Do polowania z ptakami Gniazdo nie jest potrzebne. Nie oczekuję że ktoś za mnie załatwi Cites dla jasrtzębi ( tym bardziej że ptaki sobie zostawiam) tylko pytałem czy np. ktoś się stara a nie dostał bo ...


Na tym forum można zaobserwować coraz dziwniejsze tendencje za niedługo ktoś kto ma jakieś tam sukcesy z ptakami będzie nazywany idącym po trupach mięsiarzem a sokolnik z jastrzębiem na rękawicy przestępcą.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Marcin pisze:
Idea łączenia się w organizacje polega między innymi na tym ,że organizacji łatwiej pewne sprawy przeforsować niż pojedynczej osobie. Do polowania z ptakami Gniazdo nie jest potrzebne. Nie oczekuję że ktoś za mnie załatwi Cites dla jasrtzębi ( tym bardziej że ptaki sobie zostawiam) tylko pytałem czy np. ktoś się stara a nie dostał bo ...
Pare osob sie stara ale poki co nikt nie dostał z roznych powodow i kazda sprawa jest inna - wiekszosc rozbija sie o udokumentowanie przodkow. Jak Gniazdo moze przeforsowac cokolwiek kiedy w pojeciu MS problem nie istnieje bo sprawe zalozyla poki co jedna osoba? Jesli bys chcial zaczac sie starac to sluze pomoca bo po to podjalem sie takiej roli w Gniezdzie jaka mam.
Marcin pisze: Na tym forum można zaobserwować coraz dziwniejsze tendencje za niedługo ktoś kto ma jakieś tam sukcesy z ptakami będzie nazywany idącym po trupach mięsiarzem a sokolnik z jastrzębiem na rękawicy przestępcą.
Na to co sie pisze na tym forum nie mam wpływu ale ja osobiscie takiej tendencji nie zauwazylem i uwazam ze dramatyzujesz. Tak samo nikt nie dyskwalifikuje jeasrzebia a jedynie tlumaczy ze w chwili obecnej jastrzebie z polski sa bez citesow a to wiaze sie z wystepowaniem do MS o zgode jesli sie chce sokolniczyc legalnie. Z drugiej strony w Gniezdzie zawsze byla obecna grupa ludzi ktora ma przepisy gdzies i tak np w drugiej polowie listopada poluje na male bazanty a nie na kuropatwy, citesami sie nie przejmuje i to im wystarcza - problem w tym ze takie podejscie niszczy wszystkie wysiłki tych osob ktore usiluja cokolwiek zdziałać np z citesami bo kto bedzie chcial rozmawiac z organizacja ktorej czlonkowie nagmiennie lamia prawo?
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Raven_Corvus pisze: kazdy gatunek ma rozne cechy i kazdy osobnik rozni sie od drugiego, powiem Ci nie podejmuj pochopnie decyzji zastanow sie piec razy i dobierz ptaka do siebie, dziwnie to brzmi ale to chyba najlogiczniejsza porada, nie badz zbyt ambitny bo potem mozesz miec zepsutergo ptaka, ja juz wiem po sobie, ze saker na poczatek dla mnie to za wysoka pilka, a i powiem Ci od razu zaiwestuj sobie w telemtrie warto odlozyc zakup ptaka i najpierw kupic ten sprzecik, oszczedzi Ci to nerwow, siudmych potow, a moze i zycie ptaka, nawet przy krutkoskrzydlych telemetria wedlug mnie powinna byc stosowana... a tak cos w stylu felietonyu
popieram w 100% i najwazniejsza decyzja na poczatek to sokoły czy jastrzębie i od tego bym zaczął. Dalej wybór się już zawęża i prościej zdecydować
wojtektkn
młodszy sokolnik
Posty: 214
Rejestracja: ndz mar 08, 2009 7:42 pm
Lokalizacja: wieś-W-wa

Post autor: wojtektkn »

Mamut pisze:Wojtektkn, jeżeli od początku nie będziesz układał ptaka do polowania to po roku będzie znacznie ciężej go rozpolować...
jesli to jego pierwszy ptak,to moze niech wraca na reke,a rozlatac to sie przy nim-tylko kto za kim?
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

wojtektkn pisze:
Mamut pisze:Wojtektkn, jeżeli od początku nie będziesz układał ptaka do polowania to po roku będzie znacznie ciężej go rozpolować...
jesli to jego pierwszy ptak,to moze niech wraca na reke,a rozlatac to sie przy nim-tylko kto za kim?
idąc tym tropem można zdac pytanie po co w ogóle brać ptaka skoro pierwszego nie ułoży dobrze. jeśli ma uprawnienia i warunki to powinien nabyć ptaka i ułożyć go wg. wszelkich prawideł starając sie nie popełnić blędów pod kątem polowania. jeśli sie nie uda to trudno. będzie mądrzejszy o kilka doświadczeń i wyciągnie wnioski ze swoich błędów. znam przypadki kiedy sokolnik pięknie rozpolował swojego pierwszego ptaka więc nie ma co sie zniechęcać i z góry skazywać na porażkę
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

garbus2 pisze:
Marcin pisze:
Idea łączenia się w organizacje polega między innymi na tym ,że organizacji łatwiej pewne sprawy przeforsować niż pojedynczej osobie. Do polowania z ptakami Gniazdo nie jest potrzebne. Nie oczekuję że ktoś za mnie załatwi Cites dla jasrtzębi ( tym bardziej że ptaki sobie zostawiam) tylko pytałem czy np. ktoś się stara a nie dostał bo ...
Pare osob sie stara ale poki co nikt nie dostał z roznych powodow i kazda sprawa jest inna - wiekszosc rozbija sie o udokumentowanie przodkow. Jak Gniazdo moze przeforsowac cokolwiek kiedy w pojeciu MS problem nie istnieje bo sprawe zalozyla poki co jedna osoba? Jesli bys chcial zaczac sie starac to sluze pomoca bo po to podjalem sie takiej roli w Gniezdzie jaka mam.
Marcin pisze: Na tym forum można zaobserwować coraz dziwniejsze tendencje za niedługo ktoś kto ma jakieś tam sukcesy z ptakami będzie nazywany idącym po trupach mięsiarzem a sokolnik z jastrzębiem na rękawicy przestępcą.
Na to co sie pisze na tym forum nie mam wpływu ale ja osobiscie takiej tendencji nie zauwazylem i uwazam ze dramatyzujesz. Tak samo nikt nie dyskwalifikuje jeasrzebia a jedynie tlumaczy ze w chwili obecnej jastrzebie z polski sa bez citesow a to wiaze sie z wystepowaniem do MS o zgode jesli sie chce sokolniczyc legalnie. Z drugiej strony w Gniezdzie zawsze byla obecna grupa ludzi ktora ma przepisy gdzies i tak np w drugiej polowie listopada poluje na male bazanty a nie na kuropatwy, citesami sie nie przejmuje i to im wystarcza - problem w tym ze takie podejscie niszczy wszystkie wysiłki tych osob ktore usiluja cokolwiek zdziałać np z citesami bo kto bedzie chcial rozmawiac z organizacja ktorej czlonkowie nagmiennie lamia prawo?
Dzięki za oferte pomocy ale mówiąc szczerze wolałbym pójść już przetartą ścierzką. Jak mam się użerac z urzednikami to mniej energi kosztować mnie będzie sprowadzenie jastrzębia z zagranicy. A drążąc ten temat to czy jest to określone ile pokoleń wstecz ma być udokumentowane ? Bo jak jest tak że masz udokumentowane powiedzmy 3 pololenia wstecz a dalej urzędnicy nie wydadza CITES to nie ma na razie sensu zaczynać starań.

Co do naginania przepisów opisany przez Ciebie przypadek jest kłusowaniem ale, prawda jest taka że gdyby garstka zapaleńców nie naginała przepisów to już w Polsce nie byłoby sokolnictwa. W 1995 roku uchwalona była ustawa prawo łowieckie. Przewidywała ona ze na polowanie z ptakami trzeba mieć zgodę ministra. Zgody nie były wydawane do chyba 2005 czyli przez 10 lat nie było możliwości polowania z ptakami. Zgodnie z prawem wszyscy powinni zawiesić uprawianie sokolnictwa czego na szczęscie nie zrobili. niestety złe prawo i niekompetencja urzędników wymuszają czasem naginanie prawa.
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

udokumentowane 2 pokolenia wstecz wystarczą aby w teorii otrzymać CITES, mam tak udokumentowane i czekam juz ponad 1,5 roku od zlożenia dokumentów...
ZaP
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

garbus2 pisze:...pojeciu MS problem nie istnieje bo sprawe zalozyla poki co jedna osoba?...
ZaP pisze:...juz ponad 1,5 roku od zlożenia dokumentów...
ZaP
:?: :?: :?:
ZaP
sokolnik
Posty: 832
Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
Kontakt:

Post autor: ZaP »

zlożylem dokumenty żeby dostać CITES na jastrzębie, rok i 9 miesięcy czekam - nie ma odpowiedzi, na pustułki czekam 10 miesiecy bez odpowiedzi z MŚ - co prawda przeslalalem ponownie CITES rodziców i za 2gim razem chociaz potwierdzono, że prośba o wydanie dok. przyszła...
ZaP
Awatar użytkownika
Marcin
młodszy sokolnik
Posty: 256
Rejestracja: śr mar 09, 2005 10:58 am
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Marcin »

no właśnie. ja nie mam nerwów na takie załatwianie sprawy. Jak dadzą ZaPowi to można będzie traktować to jako precedens.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Mbartnik pisze:
garbus2 pisze:...pojeciu MS problem nie istnieje bo sprawe zalozyla poki co jedna osoba?...
ZaP pisze:...juz ponad 1,5 roku od zlożenia dokumentów...
ZaP
:?: :?: :?:
piszac o sprawie mialem na mysli sprawe sądową i siebie
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Marcin pisze:
Dzięki za oferte pomocy ale mówiąc szczerze wolałbym pójść już przetartą ścierzką. Jak mam się użerac z urzednikami to mniej energi kosztować mnie będzie sprowadzenie jastrzębia z zagranicy. A drążąc ten temat to czy jest to określone ile pokoleń wstecz ma być udokumentowane ? Bo jak jest tak że masz udokumentowane powiedzmy 3 pololenia wstecz a dalej urzędnicy nie wydadza CITES to nie ma na razie sensu zaczynać starań.

Co do naginania przepisów opisany przez Ciebie przypadek jest kłusowaniem ale, prawda jest taka że gdyby garstka zapaleńców nie naginała przepisów to już w Polsce nie byłoby sokolnictwa. W 1995 roku uchwalona była ustawa prawo łowieckie. Przewidywała ona ze na polowanie z ptakami trzeba mieć zgodę ministra. Zgody nie były wydawane do chyba 2005 czyli przez 10 lat nie było możliwości polowania z ptakami. Zgodnie z prawem wszyscy powinni zawiesić uprawianie sokolnictwa czego na szczęscie nie zrobili. niestety złe prawo i niekompetencja urzędników wymuszają czasem naginanie prawa.
Co do ilości pokoleń to wszystkie muszą być udokumentowane na legalnośc pochodzenia (nie przetrzymywania choć to tez).

A kto ma oceniać gdzie jest naginanie przepisów z powodu ich głupoty a gdzie zaczyna się np kłusownictwo? ....
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Marcin pisze:no właśnie. ja nie mam nerwów na takie załatwianie sprawy. Jak dadzą ZaPowi to można będzie traktować to jako precedens.
polskie prawo nie dziala jak na filmach amerykanskich i nie jest oparte na precedensach...
ODPOWIEDZ