WWW.SOKOLNICTWO.PL Strona Główna WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
sklep sokolniczy

Poprzedni temat «» Następny temat
HUMOR:-)
Autor Wiadomość
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 2:06 pm   HUMOR:-)

Pewien facet przeczytał książkę o asertywności i postanowił ją
wypróbować na żonie. Nie wrócił jak zazwyczaj zaraz po pracy do domu,
tylko poszedł z kumplami na piwo. Ok. 19.00 puka do drzwi, żona mu
otwiera a on:
- Słuchaj, skończyło się pier...nie! JA jestem w tym domu panem! JA
mówię, a ty słuchasz, jasne? Zaraz biegusiem podasz mi kapciuszki,
obiadek, potem schłodzone piwko, i nie obchodzi mnie skąd je
weźmiesz, potem się zdrzemnę a wieczorem napuścisz mi wody do wanny. No,
i nie muszę chyba mówić, kto mnie po kąpieli ubierze i uczesze? No?! Kto?

ŻONA:
- Zakład pogrzebowy skur....u!
Ostatnio zmieniony przez Birkut06 Czw Kwi 03, 2008 3:49 pm, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
     
haggard 
sokolnik
haggard

Pomógł: 6 razy
Dołączył: 10 Gru 2007
Posty: 2023
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: Czw Kwi 03, 2008 2:32 pm   

he he
 
     
Tomasz Szok 
początkujący
Tomasz Szok

Wiek: 40
Dołączył: 16 Lip 2007
Posty: 85
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 10:17 am   

To jest autentyczne zdarzenie. Humor z życia wzięty. Dokładniej to śmiech przez łzy.

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłaca
rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane
przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego.

Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co
następuje:

Szanowny Panie,

Pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc, gdy otrzymuję rentę,
zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę
mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi
idę na pocztę i opłacam.

Jeżeli pańska instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do
mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną
wykluczone z loterii.

Z poważaniem

Zdzisław Kwiatkowski

W odpowiedzi miły Pan z Gazowni odpisuje:

Informujemy, iż w przypadku braku wpłaty w terminie 14 dni od daty
niniejszego pisma kartka z Pańskim nazwiskiem zostanie wrzucona do
komory maszyny losującej, a następnie Pańskie nazwisko zostanie
wylosowane.

Głównymi nagrodami są:

1. Przerwanie dostaw gazu

2. Przerwanie dostaw renty

3. Wycieczka do najbliższego miejscowego Sądu Rejonowego

4. Wizyta miłych Panów z działu windykacji, tudzież wizyta
komornika Sądowego
 
     
Stachu 
sokolnik


Pomógł: 9 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 803
Skąd: Kraków
Wysłany: Pią Kwi 04, 2008 8:10 pm   

Również autentyczne zdarzenie:
Pewnego razu siedzę sobie w parku z moją rarożycą. Ludzie chodzą, czasami obejrzą sobie ptaka i jest ok. W pewnym momencie podchodzi jakaś para. Zagadują to z tej strony, to z tamtej. Zorientowałem się, że jacyś "nietypowi" są, bo gadkę mieli dziwną. No i w końcu on mówi, że pamięta jak kiedyś był na jakiejś mszy ku czci patrona bażantów i byli właśnie ludzie z takimi bażantami na ręku. W pierwszej chwili oczywiście :shock: a potem musiałem się nieźle hamować, żeby nie wybuchnąć śmiechem.
_________________
Zapraszam na www.stachu_sokolniczy.republika.pl
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 4:42 pm   

Autentyczne wypowiedzi Włodzimierza Szaranowicza:

Jeszcze trzy ruchy i Otylia będzie szczęśliwa.

Ciągnij Olu, ciągnij Oleńko...

Gruchała jest taka, że cieszy się z każdego pchnięcia.

Rosjanki osiągnęły szczyt w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie
i właściwie zupełnie niepotrzebnie.

W tej chwili, że się tak wyrażę, zaliczonych mamy 17 zawodniczek.

Filimonow jest cudownie miękki, wspaniale pracuje udami.

No... motywację ręczną zastosował przez klepanie.

Nie ma już ręki, nie ma już nogi, został mu brzuch.

Takie ma wciągnięcie, jakby go jakaś wciągarka na te płotki wciągała.

Ruch dwudziestu chłopa na rowerach powoduje ożywczy ruch powietrza.

Wiatr wieje im w plecy tzn. wieje im w twarz, bo przecież płyną tyłem
do przodu.

A teraz wychodzi Bułgar z Bułgarii.

A teraz wychodzi rosyjski Gruzin polskiego pochodzenia.

Duńczycy doganiają Rosjan, którzy ścigają Duńczyków.

Przepraszam, że państwa zanudzam, ale to będzie ciekawe.
 
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 4:49 pm   

- Wiesz, Józek - mówi młody żonkoś do kolegi, którego zaprosił do domu - moja teściowa to stara ku**a spod ciemnej gwiazdy.
Widząc przerażony wzrok kolegi i dostrzegając kątem oka stojącą w bojowej pozie "mamusię", dodaje szybko:
- Oczywiście w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
 
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Pon Kwi 07, 2008 4:49 pm   

Strażak, ratując ludzi z wraku samochodu zagaduje do pasażera:
- Widzi pan? Nie przypiął pan pasów i ma pan połamane żebra... co najmniej. A kierowca zapiął pasy i siedzi sobie spokojniutko... jak żywy.
 
 
     
Stachu 
sokolnik


Pomógł: 9 razy
Wiek: 39
Dołączył: 25 Sie 2007
Posty: 803
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Kwi 08, 2008 5:35 pm   

Pewna pani zapytała mnie, czy guziczki w nozdrzach mojej rarożycy to sa oczy :shock: w pierwszej chwili cisnąła mi się na usta odpowiedź, że to wypustki oczne jak u ślimaka, ale ostatecznie się powstrzymałem. Takie historie mówią, że najśmieszniej jest w życiu :wink: (w nawiązaniu do szaranowicza)
_________________
Zapraszam na www.stachu_sokolniczy.republika.pl
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Czw Kwi 10, 2008 8:24 pm   

Przed ślubem

On: Hura! Nareszcie! Już się nie mogłem doczekać!
Ona: Możesz ode mnie odejść?

On: Nawet o tym nie myśl!
Ona: Ty mnie kochasz?

On: Oczywiście!
Ona: Będziesz mnie zdradzać?

On: Skąd ci to przyszło do głowy?
Ona: Będziesz mnie szanować?

On: Będę!
Ona: Będziesz mnie bić?

On: W żadnym wypadku!
Ona: Mogę ci ufać?

On: Kochanie...

Po ślubie - czytać z dołu do góry....
 
 
     
Mat Re 
pisklę
Zainteresowany


Dołączył: 11 Kwi 2008
Posty: 10
Skąd: Siedlce okolice
Wysłany: Nie Kwi 13, 2008 9:44 pm   

witam, chciałem się dowiedzieć jaka jest wasza interpretacja utworu: Hej sokoły- "... Hej,

hej, hej sokoły
Omijajcie góry, lasy doły,
Dzwoń, dzwoń, dzwoń dzwoneczku,
Mój stepowy skowroneczku..."

co na ten tekst sokolnicy, czy to jakaś przestroga przed sokołami czy co??
oczywiście w głębokim rozumieniu utworu nie chodzi o ptaki ale to i tak jest ciekawe :mrgreen: :mrgreen: :wink:
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Pon Kwi 14, 2008 2:51 pm   

Przestroga przed sokołami?? Ciekawa interpretacja...
 
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 12:50 pm   

Może trochę nie na temat, ale co tam...


Zatrzymuje drogówka młodego kolesia i pyta się:

-Piłeś cos chłopcze bo coś mi wyglądasz podejrzanie

-nie

-hmm alkomat mamy zepsuty więc nie możemy sprawdzić czy czegoś nie dziabnąłeś, więc zadam ci pytanie jako test. Jak odpowiesz prawidłowo to cie puścimy.

-spoko

-pierwsze pytanie: jedziesz droga i widzisz dwa swiatła z naprzeciwka, co to moze być

-no samochód nie

-no tak. Ale jaki Audi,mercedes czy seat no widzę ze chyba oblejesz test młodzieńcze dam ci szansę i zadam jeszcze jedno pytanie.

-jedziesz drogą i widzisz jedno światło z naprzeciwka, co to jest

-no wiadomo że motor

-ee ale jaki suzuki, honda, czy kawasaki no nic chłopcze oblałeś test.

koleś wk***ił sie nie ziemsko, pomyślał chwile i nawija do gliniarza:

-panie władzo a czy ja moge zadać pytanie

-a no wal śmiało młody człowieku.

-na poboczu drogi stoi blondynka w miniówce, z dekoltem aż jej cycki widać i zatrzymuje TIR-a. Kto to jest

-no wiadomo że k***a

-no tak. Ale kto twoja matka, żona, czy córka
 
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 12:52 pm   

Kochanie, wyczyściałaś mi płaszcz?
- Taak
- A garnitur?
- Taak
- A buty?
- Cooooo, to one też maja kieszenie?
 
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Sro Maj 14, 2008 1:15 pm   

Małżeństwo uległo wypadkowi samochodowemu. Facet wyszedł prawie bez
szwanku, trochę zadrapań, kilka guzów. Po kilku godzinach wstał z łóżka i
dowiedział się, że jego żona jest właśnie operowana i
sprawa nie wygląda za ciekawie. Kilka godzin nerwów, obgryzania paznokci aż
nagle z sali operacyjnej wychodzi lekarz, podchodzi do
męża operowanej, chwile się zastanawia...
- Niestety - mówi w końcu - mam dla pana nienajlepsze wieści
- co się stało? Niech pan mówi, panie doktorze! żyje?
- Żyje, ale niestety, nie wyszła z tego bez szwanku. Prawdę mówiąc,
już nigdy nie będzie chodzić, ani normalnie funkcjonować Mąż
przęłknął ślinę, na co lekarz
- Ale to nie wszystko. Będą potrzebne dalsze trzy operacje, które >
niestety nie są objęte refundacją NFZ. Koszt jednej z taich
operacji to 30 tys. zł Facet zbladł a lekarz kontynuuje -To także
nie wszystko...będą potrzebne leki. Mnóstwo leków. Miesięczny koszt
takiej kuracji to kolejne 10 - 15 tys zł. A kuracja potrwa minimum 3 lata Facet
blednie jeszcze bardziej i zaczyna robić wielkie oczy, ale
lekarz po chwili przerwy zaczyna mówić dalej:
- No i rehabilitacja. To jakieś kolejne 30 - 40 tysięcy...zabiegi,
sanatoria...
Facet kompletnie załamany, ręce mu opadły. Lekarz odczekał kilka
chwil, wyszczerzył zęby i klepnął faceta w ramię -Żartowałem! Nie
żyje!
 
 
     
Birkut06 
młodszy sokolnik
Birkut

Dołączył: 24 Lut 2008
Posty: 404
Wysłany: Nie Cze 01, 2008 6:42 pm   

Pewnego dnia wybrał się do Zoo pewien gość z żoną.
Żona, naprawdę atrakcyjna, makijaż, letnia, różowa sukienka spięta paskiem, pończochy samonośne...
Gdy szli pomiędzy klatkami małp,zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał i zaczął skakać na kraty,
chrząkać, zawisać na jednej ręce, i drugą uderzać w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony.
Mąż -zauważywszy podniecenie małpy, zaproponował żonie podrażnić go jeszcze bardziej i zaczął podsuwać pomysły:



- Obliż usta, zakręć tyłeczkiem...Żona wykonywała jego instrukcje,
a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba obudziłby martwego.



- Rozepnij pasek... - (goryl prawie już rozginał kraty z napięcia)



- a teraz podciągnij sukienkę nad pończochy... (goryl oszalał kompletnie).





Nagle facet złapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do
środka, zatrzasnął drzwi i powiedział:
- A teraz mu się k...a wytłumacz, że boli cię głowa...
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,09 sekundy. Zapytań do SQL: 10