Podziękowanie
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
Całą historie wypadało by opisać od początku –jak wiecie mieszkam na Śląsku .
15 08.10 z moim kolegą Tomkiem odwiedził mnie Pan Grzegorz ,standardowo kawa ,ciacho i opowieści sokolnicze obejrzał moje wolierę i serdecznie żegnany powrócił do warszawy .
2 tygodnie temu dostałem zaproszenie na Okęcie co opisałem powyżej ,a dostałem 2 samice raroga – ,,sławną ‘’ Agę i jej córkę /młodą dostał kolega do ułorzenia –gdyż jego para rarogów jest złożona i w przyszłym roku miejmy nadzieje doczeka się przychówku / ,a koniecznie chciał polatać z młodym rarogiem !A ja szukam dorosłego samca do Agi bo to marnotrawstwo dla gatunku by jeszcze płodna samica nie miała możliwości rozmarzania !
Zaufanie i hojność Pana Grzegorza bardzo mnie zadziwiła ,albo doszedł do wniosku że dam sobie radę i ,,będą ze mnie ludzie ‘’ ,albo z ,,oczu mi dobrze patrzy ‘’ wyjaśnienie tego dylematu raczej trzeba by było skierować do P .Grzegorza !
Ot i cała historia !
Pozdrowienia Waldek .
15 08.10 z moim kolegą Tomkiem odwiedził mnie Pan Grzegorz ,standardowo kawa ,ciacho i opowieści sokolnicze obejrzał moje wolierę i serdecznie żegnany powrócił do warszawy .
2 tygodnie temu dostałem zaproszenie na Okęcie co opisałem powyżej ,a dostałem 2 samice raroga – ,,sławną ‘’ Agę i jej córkę /młodą dostał kolega do ułorzenia –gdyż jego para rarogów jest złożona i w przyszłym roku miejmy nadzieje doczeka się przychówku / ,a koniecznie chciał polatać z młodym rarogiem !A ja szukam dorosłego samca do Agi bo to marnotrawstwo dla gatunku by jeszcze płodna samica nie miała możliwości rozmarzania !
Zaufanie i hojność Pana Grzegorza bardzo mnie zadziwiła ,albo doszedł do wniosku że dam sobie radę i ,,będą ze mnie ludzie ‘’ ,albo z ,,oczu mi dobrze patrzy ‘’ wyjaśnienie tego dylematu raczej trzeba by było skierować do P .Grzegorza !
Ot i cała historia !
Pozdrowienia Waldek .
- Pudlak Waldemar
- sokolnik
- Posty: 1292
- Rejestracja: pn mar 01, 2010 2:14 am
- Lokalizacja: Racibórz
No a ja wręcz przeciwnie... uważam że rok to sporo czasu na przygotowanie. Chyba że od razu trzeba być mistrzem żeby zacząć... gratuluję więc tym urodzonym mistrzom wszystkich dziedzin np. jazdy samochodem, choć zbyt wielu w życiu codziennym nie widuję. Takie polskie, zapomniał wół jak cielęciem był.
Skoro magistra robiłem 2 lata to może rok wystarczy na przyswojenie tej wiedzy... oddzielam tu jasno wiedzę od praktyki.
W sumie to się nie dziwie troche że tak niewielu jest sokolników, prócz samego trudu opieki nad ptakiem żeby się czegoś dowiedzieć i nauczyć trzeba reprezentować poziom rozmówców na starcie, skończyć techikum leśne lub być synem, bratem wójkiem lub kolegą. Takie błędne koło, nikt cię nie zaprosi no bo poziom masz zerowy to po co tracic czas, a jak podnieść poziom jak z ptakiem nie masz kontaktu...
Chyba każdy początkujący wie że jego wiedza jest szczątkowa, człowiek chce się czegoś dowiedzieć zamiast kliknąc kup teraz za kilka juro to też źle.
W sumie to się nie dziwie troche że tak niewielu jest sokolników, prócz samego trudu opieki nad ptakiem żeby się czegoś dowiedzieć i nauczyć trzeba reprezentować poziom rozmówców na starcie, skończyć techikum leśne lub być synem, bratem wójkiem lub kolegą. Takie błędne koło, nikt cię nie zaprosi no bo poziom masz zerowy to po co tracic czas, a jak podnieść poziom jak z ptakiem nie masz kontaktu...
Chyba każdy początkujący wie że jego wiedza jest szczątkowa, człowiek chce się czegoś dowiedzieć zamiast kliknąc kup teraz za kilka juro to też źle.
Dyskusja na ten temat juz była wałkowana milion razy. Będziesz chciał to wiedzę zdobędziesz, jak się uprzesz to ptaka też bez problemu kupisz. Ale nie licz na to, że wszyscy Cie będą klepać po ramieniu i chwalić za dobre chęci, kiedy na sokolnictwo nie masz warunków. Chcesz siłowych rozwiązań to sobie sadzaj ptaka nawet w sypialni. Mimo wszystko powodzenia.
widzisz Mmx to nie tak. Rzecz w tym że z kazdego Twojego postu bije hurra-optymizm i pewnos ze jestes gotów. Mówisz że wiedzę masz. Z drugiej strony Twoje projekty temu zaprzeczają. To trochę jak ktos kto chce kupić ścigacza z silnikiem 900mm i mysli ze da radę bo kiedys jeżdził na rowerze. ludzie tak alergicznie reagują bo na sercu leży im dobro ptakow. Wcale nie musisz mieć "pleców" i znajomosci. Byłeś u jakiegos sokolnika kiedys? Widziałeś ptaki w akcji? widziałes na żywo woliery i sposoby przetrzymywania ptakow? Miałeś w ręku akcesoria i widziales jak sie je robi i z jakiego materiału (bo wiele rzeczy musisz umieć wykonać sam-chocby pęta)? Jeśli nie miales okazji i nie masz do kogo sie z tym udać zapraszam do mnie na Pomorze. Bedziesz mogł zobaczyc parę rzeczy i uzmysłowic sobie jak daleka jest Twoja wizja od stanu faktycznego. Mozesz też zobaczyć jak sie lata i poluje z Harrisami. Wtedy Twoja wiedza bedzie bardziej kompletna i przygotujesz sie lepiej. Powiem tak- jeśli okażesz sie osobą kompetentną i gotową na własnego ptaka to pomogę chetnie zaprojektować funkcjonalne miejsce dla harrisa i pomogę w zakupie ptaka.Mówię absolutnie serio
- kuba08111994
- młodszy sokolnik
- Posty: 309
- Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
- Lokalizacja: Podkarpacie