Pozostaje tylko gratulowac takich Ćwików i trzymac kciuki za wiecej takich sukcesów. Mam wrażenie że i my chłopaki z pomorza znaleźlismy w końcu naszą sokolnicza niszę.
Nie chciałem wklejac tego zdjecia w dziale Humor-bo tej pani do smiechu nie było-weź tu miej babo rude włosy ale w końcu ktoś na nia leci
Jak patrzę na tego gentlemana w czarnym mundurze,(SOKista, straż więzienna?) to przypomniałem sobie z lektury Mazarakiego, że w Persji przy pomocy orłów chwytano zbiegłych więźniów. Może ta fotka pokazuje comando-sokolnika przy pracy? Dzień jak co dzień.
Bez zartow, nie chcieli byscie miec do czynienia z atakujacym przednim. Jesli zaatakowal na powaznie i mial ostre pazury to wole zeby mnie ukrainska windykacja dopadla w ciemnym zaulku. Te ptaki robia dziury jak kalasz.
Bardzo serdecznie pozdrawiam tych co wytrwali, ja powoli wracam do sokolnictwa po długiej przerwie.
Zawsze sokolnictwo siedziało mi głęboko w sercu i teraz życie nareszcie pozwoliło mi na realizowanie tej pasji. Chciałem podziękować mojemu koledze ze zdjęcia (pierwszy od lewej w dolnym rzędzie z myszołowem) za pomoc w powrocie.