polowanie z rarogiem
Nie wiem jak ja trenujesz, ale tego typu zachowanie to objaw zbyt wysokiej wagi. Nie powinno byc problemow ze sciagniem ptaka z powrotem, jesli nie jest jakos ostro rozpolowany. Przy rarogu latwo mylnie trzymac go w zbyt wysokiej wadze, tyczy sie to tez Harrisow, przez to zamiast dosiadow jest odprowadzanie do krzaka. Jak zbijasz wage, czasem wydaje sie ze, ptak jest juz chudy, a dalej nie widac rezultatow, jednak miesnie sa male poniewaz w trakcie redukcji mocno sie odwadniaja, wystarczy tego samego ptaka porzadnie napoic woda i nagle nastepnego dnia bedzie mial okragla klate, waga tez o dziwo skoczy bardziej niz mysleliscie.
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
Adrian,
ja mam taki problem, że cały czas mi się wydaje, że już sporo wiem
. Ale jak patrzę wstecz to widzę, że ( za przeproszeniem) g. wiedziałem. Co do wagi to na 100 % masz rację. Taki ze mnie sokolnik, że żal mi, że ptak jest głodny. Ten sezon już zakończyłem, mam nadzieję, że do następnego uda mi się na tyle nauczyć, że pozwolę rarożycy polować. Ostatnie wyjścia w tym sezonie to udane ataki na podpuszczane bażanty więc nie mogę się doczekać jesieni. Znowu mi się wydaje, że gdybym w sierpniu wiedział tyle co teraz to rarożyce pięknie by już polowała
.
ja mam taki problem, że cały czas mi się wydaje, że już sporo wiem
uważaj z podpuchami. raróg jest bardzo inteligentnym ptakiem i jak go nauczysz łatwych bażantów to przy mocnym dzikim kogucie zamarkuje tylko pikowanie i odpuści
trzymam kciuki zeby sie udalo bo wciąż niewiele mam polujących z czatów rarogów. pocieszę Cię że znam przypadek samicy która nagle sama zaczęła polowac w 8 piórze choć wczesniej nie polowała wcale
-
adam zielinski
- stażysta
- Posty: 143
- Rejestracja: czw wrz 01, 2005 10:19 pm
- Lokalizacja: Gliwice
cześć.
niezły numer z tym ósmym piórem. Trudno powiedzieć, że to nagle
, ale rzeczywiście to jakieś pocieszenie. Rarogi są nieprawdopodobne. Widać tamta samica była już tak wynudzona, że postanowiła zacząć polować
. Ciekawy jestem szczegółów, czy ktoś przez kilka lat nieskutecznie próbował, aż się udało ?
Jak patrzę wstecz na miniony sezon to z moją rarożycą miałem marne szanse głównie z powodu własnej niewiedzy. Pozostaliśmy na etapie "podpuch" ale nie wszystkie były łatwe. Sokół kilka razy zaskoczył nas determinacją. Kombinujemy, żeby sokołowi było coraz trudniej ale wpadliśmy w ślepą uliczkę bo sokół w końcu np. czaił się kilka metrów się nad głową tego kto mógł mieć bażanta do wypuszczenia. Niski pułap oznaczał, że bażant odchodził od goniącego sokoła. Jeśli byliśmy w polu bez krzaków nie miało to znaczenia; sokół dogania ofiarę. Gdy były krzaki – wiadomo.
Nie ćwiczyliśmy wcześniej z latawcem, planuję we wrześniu to wprowadzić. Polecasz tą metodę z rarogami ?
niezły numer z tym ósmym piórem. Trudno powiedzieć, że to nagle
Jak patrzę wstecz na miniony sezon to z moją rarożycą miałem marne szanse głównie z powodu własnej niewiedzy. Pozostaliśmy na etapie "podpuch" ale nie wszystkie były łatwe. Sokół kilka razy zaskoczył nas determinacją. Kombinujemy, żeby sokołowi było coraz trudniej ale wpadliśmy w ślepą uliczkę bo sokół w końcu np. czaił się kilka metrów się nad głową tego kto mógł mieć bażanta do wypuszczenia. Niski pułap oznaczał, że bażant odchodził od goniącego sokoła. Jeśli byliśmy w polu bez krzaków nie miało to znaczenia; sokół dogania ofiarę. Gdy były krzaki – wiadomo.
Nie ćwiczyliśmy wcześniej z latawcem, planuję we wrześniu to wprowadzić. Polecasz tą metodę z rarogami ?
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Polecam ta metodę do każdego sokoła który ma polować z czatów. nie ma nic lepszego. raróg jest madrym ptakiem i metodyczny konsekwentny trening może go jeszcze wyprowadzić na właściwe tory zwłaszcza ze z tego co mówisz zacięcie do polowania ma.adam zielinski pisze:Nie ćwiczyliśmy wcześniej z latawcem, planuję we wrześniu to wprowadzić. Polecasz tą metodę z rarogami ?
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Nie wiem jak to sie dalej potoczylo. Wiem ze 1den z landfilderow (ekspertow od smietnisk) ma w tym roku niesamowite wyniki z imprintem samicy wedrusa po oblocie...no tame hackingu
kazdy wie o co kaman. Ale on wczesniej mial super sukcesy ze wszystkim co sie dalo. Napisze mu jutro pm i zobaczymy czy polowal cos z cherrugiem.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Dawid nie chce mi sie tlumaczyc
moze pozniej jesli ktos sobie zazyczy
w kazdym razie rarog sie sprawdzal na ''big game''
hi michal
thanks for your message you are qutie right i do have a saker falcon that i was flying at gulls and she was doing really well i tame hacked her and then got her hunting but she had to be rested after killing only 7 gulls as she caught a greater black back gull and it broke her leg so she had to have it pinned but i am glad to say that it is fixed now and she looks 100% but now she needs a moult so i am giving her a moult and then i shall fly her later on this year....atb
colin
hi michal
thanks for your message you are qutie right i do have a saker falcon that i was flying at gulls and she was doing really well i tame hacked her and then got her hunting but she had to be rested after killing only 7 gulls as she caught a greater black back gull and it broke her leg so she had to have it pinned but i am glad to say that it is fixed now and she looks 100% but now she needs a moult so i am giving her a moult and then i shall fly her later on this year....atb
colin