Łamignat
-
rusticolus1
- pisklę
- Posty: 2
- Rejestracja: sob lut 13, 2010 1:35 pm
- Lokalizacja: Węgorzewo
Witam wszyskich sokolników tego Forum, Chwal Ćwik. Mam do Was gorącą prośbę. Zależy mi na opinii praktykujących sokolników - ja nim nie jestem - dotyczącej myszołowów, a właściwie ich używania do łowów pod pierzem. Przygotowuję doktorat na temat sokolnictwa w dawnych Prusach krzyżackich i kilkakrotnie natknąłem się w źródłach na sformułowanie o wysyłaniu przez Zakon ptaków łowczych określanych terminem "musserhabich" lub "mewserhabich" , itp., początkowo sądziłem, że być może chodzi tu o myszołowa. Bodajże Mazaraki pisał jednak, że ptaki te są leniwe i trudne do ułożenia. Ostatnio znalazłem informacje z tekstu pieśni o "Trystianie i Izioldzie" o używaniu "Musaere", czyli chyba też myszołowów, do polowan dworskich. Stąd moje pytanie. Czy myszołowy są obecnie stosowane do łowów, czy są trudne w ułożeniu, a może ktoś wie, czy dawniej były używane przez sokolników? Z góry dziękuję za wszelaką pomoc w tej materii.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Niezla zagwozdka.
W tak odleglych czasach chyba jeszcze konkretnej systematyki nie bylo, choc o germancach tu mowa...wiec nigdy nie wiadomo
. W wielu kulturach (ale to tyczy sie glownie sokolow) nie przywiazuje sie uwagi do systematkyki czy nawet do plci, mimo ze takowa juz istnieje. Bardzo mozliwe, ze sie myle, bo to mnie nigdy specjalnie nie interesowalo. Jest jednak calkiem mozliwe, ze tak jak wiele ludow okresla dane ptaki ze wzgledu na eksterier ( niezaleznie od plci czy gatunku) tak i podobnie moglo byc w (sredniowiecznej?) Europie. Stad pewnie ciezko okreslic jakich ptakow uzywali. W myszolowy watpie:)
W tak odleglych czasach chyba jeszcze konkretnej systematyki nie bylo, choc o germancach tu mowa...wiec nigdy nie wiadomo
moze bardziej chodzilo tu o uzycie myszolowa jako "przynety" ktora powodowala iz częśc ptakow usilowala przepedzic dostrzezonego drapieznika - kiedys stosowano analogiczna metode z puchaczami. Sadzano "ulozonego" ptaka na srodku polany i czekano az zleca sie "ptaski" celem przepedzenia (tudziez wyrazenia ogolnej niecheci do drapieznika) - puchacz do tego chyba sluzyl rowniez zwabianiu dziennych ptakow drapieznych. Jesli czasy w ktorych jest to ulokowane sa dodatkowo juz w erze bronii palnej to zapewne chodził właśnie o to - dworzanie w krzakach czekali na to co sie zleci z nabitymi śrutówkami.
Bo o uzywanie myszolowa jako ptaka lowczego jakos nie do konca chce mi sie wiezyc - jest po prostu za wolny. Obecnie ten gatunek wykorzystuje sie w niektorych krajach jako ptak dla poczatkujacych i "do polatania"
Bo o uzywanie myszolowa jako ptaka lowczego jakos nie do konca chce mi sie wiezyc - jest po prostu za wolny. Obecnie ten gatunek wykorzystuje sie w niektorych krajach jako ptak dla poczatkujacych i "do polatania"
-
rusticolus1
- pisklę
- Posty: 2
- Rejestracja: sob lut 13, 2010 1:35 pm
- Lokalizacja: Węgorzewo
Dzięki za informacje. Nie wiem, czy dobrze myślę, ale być może jest to w jakiś sposób powiązane z pierzeniem. We współczesnym niemieckim słowniku terminów sokolniczych pod pojęciem Mauserfalk rozumie się sokoła, który w niewoli zmienia pierze. Tak więc „Musser - mewserhabich” mógł oznaczać jastrzębia, zmieniającego pióra. Co sądzicie o takim wyjaśnieniu?
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
http://www.youtube.com/watch?v=pTz0oWKnDlM czesc zna ten film, puchacz pewnie z uwagi na to, ze wywoluje silniejsza reakcje terytorialna od mniejszych sow.
Sam znalazlem wczoraj martwego myszolowa i jedna z mozliwosci jakie rozwazam jest samica jastrzebia, choc to nie jedyna ewentualnosc. Jakos w roli ''wabu'' bardziej pasuja mi sowy niz myszaki, niemniej rarogi i wedrowne w Pakistanie lapie sie uzywajac laggerow.
Ps Ale ty Adam jestes madry
Sam znalazlem wczoraj martwego myszolowa i jedna z mozliwosci jakie rozwazam jest samica jastrzebia, choc to nie jedyna ewentualnosc. Jakos w roli ''wabu'' bardziej pasuja mi sowy niz myszaki, niemniej rarogi i wedrowne w Pakistanie lapie sie uzywajac laggerow.
Ps Ale ty Adam jestes madry
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Re: bielik...
haggard" napisał:"Pustuł3- o ile mi wiadomo członkiem Ośrodka nie jestes..." To ciekawe skąd masz takie informacje,skoro od dawna Cię tam nie widziałem?
ZaP z kolei napisał :pustul3 wypisuje jescze lepsze texty na inych forach" Ja wypisuję bzdurY a kto pisał o wożeniu sokołów w przeszklonym aucie bez karnala? zresztą żeby nie być gołosłowny :http://www.klubciconia.ptaki.info.pl/fo ... c&start=45
ZaP z kolei napisał :pustul3 wypisuje jescze lepsze texty na inych forach" Ja wypisuję bzdurY a kto pisał o wożeniu sokołów w przeszklonym aucie bez karnala? zresztą żeby nie być gołosłowny :http://www.klubciconia.ptaki.info.pl/fo ... c&start=45
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
- Mbartnik
- młodszy sokolnik
- Posty: 280
- Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
- Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
- Kontakt:
A co jest dziwnego w przeworzeniu sokoła bez karnala?
Zap-a nie trawię, ale muszę przyznać, że ma wiedzę na temat ptaków i doświadczenie, A ty kolego pustul3 bijesz na razie rekordy głupoty i odporności na wszelkie argumenty.
Spasuj może sobie na jakiś czas fantazje i nie psuj krwi czytelnikom forów i opinii o polskich sokolnikach.
Zap-a nie trawię, ale muszę przyznać, że ma wiedzę na temat ptaków i doświadczenie, A ty kolego pustul3 bijesz na razie rekordy głupoty i odporności na wszelkie argumenty.
Spasuj może sobie na jakiś czas fantazje i nie psuj krwi czytelnikom forów i opinii o polskich sokolnikach.
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota