haggard pisze: Wolperlira, próbowałaś zakładać ptakom pęta na wiewiórki ? widziałem to na zdjęciach i jestem ciekawy na ile ten wynalazek sie sprawdza.
Dla tych co nie wiedza o co chodzi: sa to obszerne szczepki najczesciej przeplatane szyte z kilku czesci skory (najczesciej 3)
Take ochraniacze dla ptaka jak znalaz,a co do wiewiórek są to skubane cwaniary ptak ma zabawe i dobry trening w ochraniaczach praktycznie zadnych uszczerbków na zdrowiu .(no chyba ze ptaki niedoswiadczone są poszczane na nieprzewidywalne wiewióreczki )PZ.KOL
Nie kłócę się. Po prostu pytałem o podkład muzyczny do innego filmiku, zamieszczonego przez Wolperlirę , a mianowicie http://www.youtube.com/watch?v=SLkTqGB2c7M . Nie mógłbym nie rozpoznać Chemical Brodhers, choćbym nie wiem, jak się starał
polowanie krolikow na lampe ma swoje zalety. harrisowi dajesz wiecej dzwonkow niz mikolajowi a krolikom "head star". kroliki w wali wiedza dokladnie co to lampa i co robic jak im ktos wypala bielmo w oczach- w nogi!
dawno juz tego nie robilam- za bardzo cenie sobie sen, a i tak zawsze preferowalam polowanie z harrisem na golebie na lampe.
co wo wieworek- jak bym chciala je polowac kupilabym sobie rdzawosternego myszolowa. tu poprostu nie ma nic do polowania wiec harrisy sie nudza i ida po puchate niewinnie wygladajace wiewiory. a te sa jakies takie dziwne- jakby wiecznie pijane- zamiast uciekac te wola sie bic! nigdy czegos takiego nie widzialam, a na wiewiory polowalam dlugie lata jak bylam mloda... potrafilam spalic 2 papierosy zanim moja samicza wreszcie jedna zlapala...co sie dzieje?! to demony jakies!
butki dla harrisa to bardzo dobry pomysl milam takie dla myszolowa jak byla mloda i glupawa. nigdy nie mialam wypadkow. przestalam je uzywac po 2 latach i sie balam, ze jest do nich przyzwyczajona i ze zrobi blad, ale nic sie nie stalo. wiedza przyszla z wiekiem:P
odstawilam moje harrisy bo nie chce lapas wiewiorek. w zasadzie nie ma w walii niczego wartego polowania. mamy kilka dzikich bazantow i quail, a kroliki na palcach moge poloczyc...ale wole je zostawic w spokoju... nigdy nie przypuszczalam ze sie ze mnie taki tree hugger zrobi:/
moje harrisy to imprinty wiec musze je latac przez kilka miesiecy w roku zeby przyspieszyc "breeding sezon" i dbac o ich maniery. nie chce jednak ryzykowac utraty nogi wiec wytarczy im juz wolnosci.
w Anglii kiedyś bardzo popularne było polowanie na "krzakowe różnosci" zazwyczaj do pomocy używano Clumber spaniela bo ze względu na swój flegmatyczny charakter pracował blisko i powoli za to bardzo dokładnie. takie spacery wzdłuż żywopłotów i w krzakach za w poszukiwaniu kosów, drozdów i srok to przepiękna sprawa (szkoda że u nas możemy sobie o tym pomarzyć...). sądze że samczyk harrisa może być w takim polowaniu naprawde niezły. zresztą po filmikach które pokazał mi Nisus w wykonaniu swojego diabła nie mam wątpliwości że harris może w pościgu być równie szybki jak jastrząb i spokojnie mozna z nim polowac nawet na dość szybkie ptactwo
moj samczyk wazyl cos ponad 450 gram(imprint) i poprostu uwielbial male ptaki! Scolopax rusticola to jego ulubiony. dlugie gonitwy za sroka czy kosem to byla normalka.
szybkosc jastrzebi jest przereklamowana:P
a co z kawkami? mozna na nie polowac>? wiem ze kruki itp sa nietylkalne... szkoda:/
zastanawiam sie
z tego co czytam- na co mozna i nie mozna polowac - wydaje mi sie ze harris nie jest odpowiednim ptakiem dla polakow
nie ma w polsce nic wartego polowania z harrisem.
ok kroliki i zajace... jednych treba szukac jak igly w sianie a drugich poluje sie w grupie... a jaki TO ma sens?!
Wolperlira pisze:
nie ma w polsce nic wartego polowania z harrisem.
ok kroliki i zajace... jednych treba szukac jak igly w sianie a drugich poluje sie w grupie... a jaki TO ma sens?!
wydaje mi się że sie mylisz, możesz polować na bażanty, krzyżówki, cyraneczki, głowienki, łyski, czernice, kuropatwy, grzywacze, słonki.
Wiadomo że nie wszystkie zwierzęta będą tak łatwe do upolowania dla ptaka drapieżnego jak dla myśliwego ze śrutówką. Moim zdaniem o sukcesie polowania zadecyduje znajomość zachowań ofiary w środowisku i spryt sokolnika. Oczywiście umiejętności ptaka do podstawa.
zatwardziali jastrzębiarze patrzą bykiem na harrisy pomimo ich ogromnych zalet i faktu ze nadchodzącym sezonie sam bedę miał jednego to nasz rodzimy jastrząb jest dla mnie numerem jeden. jest idealnym ptakiem na nasze warunki. i zaden tam Finnish ani buteoides tylko nasz pomorski żółtooki szatan.