Zdjecia.
To jakies zelazne te ptaki, jak tak dlugo linia przetrwala. A czym je przewozili? w czolgach? czy wozami opancerzonymi? A moze zolnieze mieli ulozona pare i klepali po drodze wyzywienie dla calego pulku ? Powiem ci ze, historia kladzie na plecy fabule filmu 4 pancerni i pies. Moze doczekamy sie czeskiej ekranizacji 4 pancernich frajerow a autajska sokola jebacka.
Nie czuj sie urazony, poprostu juz slyszalem rozne historie w ramach chwytow marketingowych. Finnisze, altaje i inne cuda na kiju, wszystko okraszane historia ktorej hollywood bysie nie powstydzilo. I nie chodzi tu o czechoslowacje czy systemy totalitarne, tylko o straszna trudnosc w przetransportowaniu, przy ograniczonych racjach zywnosciowych ptakow z tak daleka, w tepie wojskowym, prawie na zachod. To nie niedzwiedz Wojtek co nosil pociski pod Monte Casino, ptaki to delikatne stworzenia, nawet rarogi maja swoje granice. No i doskonale wiesz ze, nie wszystko co lata w autaju autajem jest.
-
ZaP
- sokolnik
- Posty: 832
- Rejestracja: wt sie 23, 2005 8:12 am
- Lokalizacja: Ostrów Mazowiecka
- Kontakt:
ja tam się nie obrazam ale ma dokumenty swoich ptakow, ich rodzicow i dziadkow, dziadkowie pochodza z kazachstanu i kanady. NIe wiem czy wiesz, ale np w czechach i na slowacji nie ma cywilnych sokolnikow na wojskowych lotniskach ak u nas i tam ptaki pracujace w wojsku (lotniska) są własnoscią wojska. nie muszę tu stosować marketingu bo moje obie pary to są dopiero pary w 2gim piorze wiec droga do ewentualnych mlodych daleka -piszę tu o jednym konkretnie ptaki ktory siedzi teraz obok kompa ze mną i wiem jak wyglada i z jakiej hodowli pochodzi a czy się komuś podoba czy nie to malo dla mnie istotne. Zdjęcie wrzucilem na konkretną prośbę. Kolejna sprawa to ubarwienie "Altai saker" - bzdurą jest że są wszystkie ciemne - polecam lekturę FF - tam takie ptaki jak moj pepik są nie raz pokazywane.
Pozdrawiam
ZaP
Pozdrawiam
ZaP
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
Wszystko zalezy od tego co rozumiemy jako altay. Jesli ktos powie ze altay musi byc taki ciemny jak na zdjeciach kolegi Slawomira to sklamie (w ogole skad te ptaki kolego sa?). To nieprawda. Altay to mit tak jak mowi Adrian. Wiele razy podkreslalem, ze w rejonie Republik Ałtaju i Tuvy rozmnazaja sie 3 podgatunki raroga i byc moze hybrydy g/s. Na podstawie fotki mozna powiedziec ze plaszcz ma prawidlowy bez wyraznych cech hybrydy. Co do koloru to typowe fotki altay juz zamieszczalem. W mlodocianym upierzeniu ptaki potrafia byc ludzaco podobne bez wzgledu na podgatunek. W zasadzie jako altay sprzedaje sie ptaki ciemne bo dla tego regionu sa one przede wszystkim charakterystyczne. Zapa ptak jest duzy, jest ladny i wyglada na milvipesa. Fakt ze wiele europejskich ptakow wyglada ludzaco podobne ale to osobna kwestia. Czy ma prawo uzywac terminu altay to juz nie mi oceniac. Altay tak jak mowilem to czysty marketing. Sami arabowie nie do konca wiedza co okreslac tym terminem...
Zalaczam fotke altaya wedlug ogolnie przyjetych standardow. Najciemniejsza odmiana.
Zalaczam fotke altaya wedlug ogolnie przyjetych standardow. Najciemniejsza odmiana.
Od kogos je kupiles za cene iles tam razy wyzsza niz zwyklego raroga, czyli marketing sie sprawdzil. System dziala jak zegarek, a na IFF jest sporo hodowcow ktorym na reke jest sprzedawac ptaki w wiekszych rozmiarach za kosmiczne ceny, naprawde nie do udowodnienia sa jakies tam koligacje na papierze. W sumie nie znam sie specjalnie na rarogach, ale naprawde mialem identycznego ptaka jesli chodzi o barwe i wzor na piersi. Kosztowal worek sliwek i w sumie uratowalem mu zycie, on to dopiero mial historie zycia
mimo ze, babka nie telepala sie Rudym 103 z ZSSR. 
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota