WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

SOKOLNICTWO Rekreacyjnie - długo czy krótkoskrzydłe

garbus2 - Sob Sie 07, 2010 8:59 pm
Temat postu: długo czy krótkoskrzydłe
to moze zeby rozruszac nowy dział proponuje podyskutować co jest lepsze do rekreacji - długo czy krótkoskrzydły? Tak na moj chlopski rozum to mniej stresogenny będzie krótkoskrzydły bo nie odlatuje tak daleko, choc z drugiej strony przebijanie wabidła z sokołem to zupelnie inna sprawa
Gość - Sob Sie 07, 2010 10:26 pm

nie wiem czy krótkoskrzydłe wogóle nadają sie do rekreacji. za to szerokoskrzydłe jak najbardziej :wink:
Stachu - Wto Sie 31, 2010 7:50 pm

No to ja się dorzucę. Uważam. że i jedne, i drugie mogą być. Wszystko zależy od tego, czego oczekujemy od ptaka oraz jaki poziom wiedzy sokolniczej prezentujemy. Krótkoskrzydłe nie są tak dynamiczne w locie, za to są doskonałymi towarzyszami w treningach przeprowadzanych przy ścianie lasu lub w terenie z kępami lub pojedynczymi drzewami. Nie jest wymagana jakaś specjalna biegłość w posługiwaniu się wabidłem. Za to długoskrzydłe potrafią nam "zapodać" niezłą dawkę adrenaliny swoim dynamicznym lotem i fantazją w powietrzu. Potrzebna jest już jakaś wprawa w posługiwaniu się wabidłem. Tak czy inaczej uważam, że zabawa (czy też rekreacja-jak kto woli) na pewno będzie przednia.
haggard - Sro Wrz 01, 2010 9:03 am

wg. mnie krótkoskrzydłe to nie sa odpowiednie ptaki do rekreacji. w naszych warunkach przez krótkoskrzydłe rozumiemy jastrzebia i krogulca. to gatunki wybitnie do polowania. wybacz Stachu ale jesli krogulec czy dobry jastrząb jest mało dynamiczny to ja nie wiem co jest. do rekreacyjnego latania bardzo fajne sa szerokoskrzydłe. Np. red tail, Ferruginous czy harris. Jeśli chodzi o sokoły to zdecydowanie naodpowiedniejszy bedzie lanner ktory polować wcale nie musi by sie spełnic.Myślę ze lugger też byłby ok. można tez bez wiekszego problemu nabyć pustułkę ale te z racji wielkosci zarezerwowałbym dla ludzi którzy już mają jakies doswiadczenie. Raróg też nie jest najlepszym wyborem dla poczatkujacego bo ma charakterek ale jesli go sie specjalnie nie rozpolowuje to może być swietnym ptakiem do rekreacyjnego latania
garbus2 - Sro Wrz 01, 2010 11:04 am

pustulki bym nie polecal z jeszcze innego wzgledu - predacji. Jako maly ptak jest podatna na ataki innych drapieznikow
haggard - Sro Wrz 01, 2010 12:07 pm

garbus2 napisał/a:
pustulki bym nie polecal z jeszcze innego wzgledu - predacji. Jako maly ptak jest podatna na ataki innych drapieznikow

fakt- niestety...

Stachu - Sro Wrz 01, 2010 7:37 pm

haggard napisał/a:
wybacz Stachu ale jesli krogulec czy dobry jastrząb jest mało dynamiczny to ja nie wiem co jest.

Akurat miałem na myśli porównanie dynamiki jastrzębi i sokołów, choć to może niezbyt dobre porównanie. No i masz rację, że np. harris byłby świetnym kandydatem do rekreacyjnego sokolniczenia.

Raven_Corvus - Sro Wrz 01, 2010 8:38 pm

Co do Red Taili i Feruginus nie byl bym taki pewny czy sie nadaja na poczatek, z tego co czytalem jesli te ptaki nie poluja robia sie naprawde paskudne, a dostac od takiej samicy rt powiedzmy w reke, no ja to bym nie chcial :], z szerokoskrzydlych moze myszaczek?
haggard - Czw Wrz 02, 2010 7:13 am

mowimy o ptakach do rekreacji a nie na początek
kaja - Czw Wrz 02, 2010 11:42 pm

mysle że do typowego polatania i nacieszenia sie to kania spełnia oczekiwania ,wytrwale lata,wykonuje ciekawe ewolucje ,itp.
Wolperlira - Sob Wrz 04, 2010 4:56 pm

kania na rekreacje jak najbardziej! biorac pod uwage ze niewiele innego mozna z nimi robic:)
ja bym nawet nie myslala o red tailu jakbym nie miala dobrych terenow do polowania! prawda jest taka ze jak ten gatunek nie poluje to jest sfrustwowany a ta frustracje wyladowuje na wlascicielu albo psu albo sasiedze....
ferrugi z innej beczki potrzebuje rutyny i jesli wie dokladnie co ma robic to jest dobrym ptakiem do zucenioa wiatr i powdziwiania lotu. nie zmienia rto faktu ze jesli zobacza zajaca gryzacego trawe to pewnie skozystaja z okazji;)

ja bawie sie z ptakami juz dosc dlugi czas i musze powiedziec ze jestem zupelna lebiega z wabidlem. nigdy nie uzywalam wabidla zeby rozlatac ptaka... wole nauczyc je chwyrtania jedzienia w powietrzu... bo szczerze mowiac- wabidlo niszcy palce:)

powiedzialabym ze zaden z acipiterow nie nadaje sie na relax

a co powiecie o sowach? duzo nie robia ale jak ma sie eagle owl sledzaca po drzewach albo barn owl latajaca dookola, albo howering hawk owl... sa ludzie ktorzy cos w tym stylu nazwaliby rekeacyjnym sokolnictwem:)

Stachu - Nie Wrz 05, 2010 3:49 pm

Wolperlira napisał/a:
a co powiecie o sowach? duzo nie robia ale jak ma sie eagle owl sledzaca po drzewach albo barn owl latajaca dookola, albo howering hawk owl... sa ludzie ktorzy cos w tym stylu nazwaliby rekeacyjnym sokolnictwem:)

Rozumiem, że rekreacyjnie...pobiegać sobie od drzewa do drzewa za przelatującym ptakiem :mrgreen:

Pudlak Waldemar - Nie Wrz 05, 2010 9:55 pm

Ja myślę ,że jednak harris jako ptak uniwersalny /przez wielu wyśmiewany / jest dobry do pracy na plantacjach ,skwerach w centrum miast ,na lotniskach ,do pokazów ,w dobrych rękach nie zły jako ptak łowczy .Do rekreacji nadaje się jak mało który ze względu na jego specyficzne zachowanie -podążanie za innymi członkami stada w naturze jest normą !
Człowiek jest ,,jego stadem ‘’ za którym podąża i którego będzie szukał nawet przez kilka dni
/ostatnio miałem tego przykład na ,,własnej skórze ‘’ / Więc Harris jest ptakiem uniwersalnym i łączącym większość zalet tak potrzebnych we współczesnym sokolnictwie .
Często niedoceniany ,a w wielu wypadkach nie zastąpiony !
Mam przykład na swoim ptaku !
Bardzo się pilnuje i im częściej się wychodzi tym większe ma do mnie zaufanie –nawet nie przywoływany pięknie towarzyszy .Dziś ,,zrobiliśmy’’ parę kilometrów i widzę że jest coraz lepiej rozlatany !!! :lol:

Nowogrodzki - Pon Wrz 06, 2010 10:31 pm

Niech będzie, że jestem upartym konserwatystą, ale jest sokolnictwo i rekreacja z ptakami. To tak, jak ktoś się uparł nazywając łowiectwo sportem. W którym miejscu to sport- sportowe dokarmianie kuropatw czy sportowe strzelanie(ubijanie) zwierząt?
Wracając do "rekreacyjnego sokolnictwa"-tworzenie takiego pojęcia uspakaja sumienie tych co to "nie chcą polować, ale tylko polatać z ptakami" , najlepiej hybrydami białozora lub wędrownymi. Po co mam się starać o pełne uprawnienia, przecież jestem sokolnikiem , takim rekreacyjnym.
Ano już wcześniej była o tym mowa-żeby spełnić oczekiwania ptaka i być w porządku wobec prawa należy być sokolnikiem( co nie wyklucza rekreacji) , przecież nie co dzień polujemy.

Pudlak Waldemar - Pon Wrz 06, 2010 11:36 pm

Fakt –ja również ,,poluje z ptakiem ‘’mam na ,,rozkładzie’’ jedną mysz i żabę .
Mój Harris nie interesuje się bażantami startującymi 3metry od niego spogląda za nimi i owszem ale nic poza tym ,gołębie ignoruje ,Nie przywołuje go co 20 metrów więc w miarę swobodnie przelatuje z drzewa na drzewo ,a niekiedy zrobi kilka kółek nad polem –wie że jedzonko jest u mnie i stara się mnie mieć ciągle na oku .Z sokołem czy jastrzębiem prawdo podobnie by to nie przeszło i prędzej czy później skończyło by się pogonią za czymś żywym !
Powiem szczerze ,że widok na niebie podążającego za mną ptaka jest niesamowity ,a możliwość zobaczenia go z bliska bezcenna –nie muszę się skradać z lornetką by zobaczyć coś co mogę mieć na wyciągnięcie ręki !

kaja - Wto Wrz 07, 2010 1:12 am

Witam Waldem jeżeli sie wybierasz na take kilometrowe spacery ,lepiej lornetke zabieraj młode jastrzabki juz poluja -głodnawa samiczka z tego roku niepopusci takej okazji,a poco zszywać jak by było co. :wink: a tak apropo ciągle piszesz mój h napisz zraz nasz pisałes że roonce sie spodobał :razz: Stachu wylatane kanie wysoko i wytrwale spiralnymi kolami latają fajna zabawa jest ponocć z nimi .
Pudlak Waldemar - Wto Wrz 07, 2010 9:36 am

Masz racje raz już myszaka musiałem przekonywać by się nami nie interesował ,a jastrzębie widuje w zasadzie za każdym wyjściem i rzeczywiście lornetka się przydaje .Jeżeli jastrząb zaatakuje mojego samczyka to ,,czysta przyroda’’ gdybym wpadał w paranoje to nie wyciągał bym ptaszora z woliery –po prostu staram się być ostrożny ,ale jest to problem prawie wszystkich .Jastrzębie to takie ptasie,, tygrysy ‘’ i nie wiele ptaków może im się przeciwstawić –dzięki temu są tak fascynujące i warte podziwu ! :cool:
kaja - Sro Wrz 08, 2010 1:29 am

:neutral:
Pudlak Waldemar - Pon Wrz 13, 2010 10:44 am

Z punktu widzenia sokolnika polującego hh który jest u mnie jest ,, zpieprzony koncertowo ‘’ ,ale co dla jednych jest wadą w innym wypadku jest zaletą .Wiem że kanie rude tak powszechne na bliskim wschodzie –w Indiach jest to wręcz ptak śmietnikowy – nie są rozmnażane w Polsce ,ale jako dynamiczny ptak i do pewnego stopnia współpracujący w grupie ,a za razem nie skory do polowania na ,kaczki ,bażanty czy zające jako ptak do latania rekreacyjnego był by nie złą propozycją .Czy ktoś z was latał z kanią w ramach rehabilitacji ,ciekaw jestem jak ten ptak zachowuje się w warunkach ,,sokolniczych ‘’
haggard - Pon Wrz 13, 2010 12:00 pm

w indiach liczne są kanie czarne a nie rude Waldek. i to włóasnie one są ptakami ze smietnisk. tak na marginesie u nas na wysypiskach regularnie widuje sie bieliki :] kania czarna o ile pamietam jest najliczniejszym ptakiem drapieżnym na świecie. kania ruda jest wszedzie nieliczna. u nas w Polsce jest odwrotnie niż w na wiekszosci obszaru występowania bo kania ruda jest liczniejsza od czarnej.
Pudlak Waldemar - Pon Wrz 13, 2010 11:01 pm

No to pytanie do Ali i Rafała oboje stwierdziliście ,że kania się nadaje -czy mieliście jakieś doświadczenia z tymi ptakami /specjalnie nie określam gatunku bo już wcześniej się pomyliłem / :lol: Po za tym czy są rozmnażane w UK. Bo w Polsce i do pokazów może by się nadały !
kaja - Pon Wrz 13, 2010 11:57 pm

osobiscie niemam,mam znajomych lataja na pokazach w swoim osrodku ,wypuszczane sa 3-4 naraz z woliery odrazu niebo i lataja wokoło co najdziwniejsze dlamie to ,że w kolejnosici wyłapuja kąski ,pokolei nieprzeszkadzajac sobie i w powietrzu jedzą ,no i naobserwowałem sie tych na wolnosci najpierw ploszą kilka razy myśle że ze wzgledów bezpieczeństwa a następnie zawzęty atak-niewidziałem jeszcze poprawek -stwierdzam że do sok.jak najbardziej (a jak sie je układa to wam kiedyś) na pw.popisze.PZ.KOL.
Wolperlira - Nie Wrz 19, 2010 6:27 pm

latalam na demo. i rude i czarne i cape verde. kanie zaraz po turkey vultures sa jednymi z lepszych ptakow pokazowych. wiem ze ludzie powiedza ze kanie sa tak samo ekscytujace jak mewy w gdansku co to je kawalkami chleba w powietrzu mozna karmic:)

sa naturalnie lekkie w locie wiec nie trzeba sie zabardzo starac nauczyc je lapania kawalkow w locie. w gropie maja herarhie wiec kazdy wie kiedy jest ich kolej. jak juz nzaja rutyne to mozna zrobic cale demo bez rekawicy bo jedza w powietrzu- latwizna:D

rude zdecydowanie sa moimi ulubionymi, bo sa ladne:P

mimo tego co sie slyszy od zadnych twoich pieniedzy "charitys" kanie rude podobnie ja wedrowne i wiele innych gatunkow, nie sa zagrozone wymarcie. ok jest ich malo w jednym miejscu a w drugim sraja na samochody gorzej niz golebie...

kania- jak najbardziej relaxing sport:D

vertragus - Sro Wrz 14, 2011 11:10 pm

witam, temat trochę przebrzmiały ale dorzucę kilka własnych spostrzeżeń. pierwszym moim ptakiem jest pustułka która trafiła do mnie jako pisklę. jest to ptak u którego nie trzeba zbijać wagi aby nauczyć go przylatywania na rękawicę a manipulacja przy wadze z tak małym ptakiem i zielonym "sokolnikiem" to wielkie ryzyko. ja ze swoja pustułka wychodzę na spacery razem z psami. wypuszczam ją a ona lata i powraca na każde zawołanie i w ten sposób jest karmiona dwa razy dziennie. nasze spacery to przynajmniej 45 minut. dwa charty które startują w wyścigach to dla nich minimum czasu na spacerach. pustułka czasami pozostaje poza wolierą czasami na cały dzień przesiadując na dachach lub zwiedzając okolicę. tylko raz zdarzyło się jej nie wrócić przez cztery dni myślałem nawet że ptaka straciłem ale szczęśliwie powrócił. w każdy spacer można wpleść naukę sztuczek typu łapanie mięsa w powietrzu czy zawisaniu nad moją głową czy atakowanie rękawicy ( na wabidło nie reaguje). myślę że to jest rekraacyja możliwość obcowania z ptakiem i zarazem wykorzystanie jego pasji. jest to mój pierwszy ptak i w chwili obecnej myślę że nie ostatni ( tylko teraz z papierami). jeżeli początkujący ma wielką pokorę do swojej wiedzy to z każdym ptakiem sobie poradzi jeśli nie zamierza polować. bo tu błędy w układaniu zostaną wybaczone przez brak sprawdzianu typu polowanie.
Pudlak Waldemar - Czw Wrz 15, 2011 12:06 am

Wszystko ,,fajnie '' ale czy ptak ma wrócić na wolność -czy chwalisz się nie legalnym ptakiem ....Pomoc ptakowi to jedno ,a nie legalne działanie to drugie .Ogólnie rzecz ujmując tak właśnie młode pustułki się ,,prowadzi '' -wystarczy je puszczać przed karmieniem ! :lol:
vertragus - Pią Wrz 16, 2011 9:57 pm

nie mam zamiaru się chwalić to juz nie ten wiek. :wink: moim zamiarem było pokazanie że nie ma odpowiedzi na pytanie postawione w temacie. wszędzie piszą że pustułka nie nadaje sie na pierwszego ptaka a ja jako zupełnie zielony ułożyłem ją i wydaje mi się że z niezłym skutkiem. popęłniłem błędy ale świadom ich w miare zdobywania wiedzy starałem się je eliminować i dalej uczyć sokolnictwa. a tak na marginesie to konia z rzedem temu kto udowodni mi że ptak na dachu to mój ptak. ptak uwarunkowany w mojej ocenie nie nadaje sie do wypuszczenia na wolność a karmiony od pisklęcia jest ptakiem uwarunkowanym. latanie to nie ta sama liga co polowanie to dopiero przedszkole sokolnicze co nie znaczy że musimy rezygnować z wymarzonego ptaka. ale nikt nie da nam jednoznacznej odpowiedzi jaki to ma byc ptak. podstawą do decyzji jest wiedza o danym gatunku i o jego zachowaniu.
JoHn DuMbaR - Pią Wrz 16, 2011 10:09 pm

Takie posty powinny byc kasowane a ich autorzy banowani.
vertragus - Pią Wrz 16, 2011 11:50 pm

a co Pana w tym poście tak uraziło???? bo nie rozumiem reakcji. może przejdźmy do meritum sprawy a nie do tematów na marginesie bo to wnośi zamieszanie. możemy podyskutować ale proszę założyć nowy wątek.
garbus2 - Sob Wrz 17, 2011 12:09 am

vertragus napisał/a:
a co Pana w tym poście tak uraziło???? .


1. posiadanie nielegalnego ptaka
2. usilowanie udowodnienia ze maly ptak dla poczatkujacego jest ok choc jest to gleboka nieprawda (to ze sie udalo nie oznacza ze uda sie 10 innym osobom)
3. generalne podejscie w stylu mam nielegalnego ptaka i przeciez nic zlego nie robie bo mi ja przyniesiono a ja chcialem pomoc....

mirek1 - Sob Wrz 17, 2011 12:26 am

Witam wszystkich ja napiszę tak pustułka to ptak idealny nawet dla dzieci które interesują się sokolnictwem i zbierają doświadczenie w tym temacie,a ze względu na warunki lub wiek nie mogą pozwolić sobie na innego ptaka, tak jest w całej Europie oczywiście oprócz naszego kraju bo u nas to jest temat tabu jeśli chodzi o małe ptaki.
I jeszcze jedna myśl która mi się tu nawija ciekawe która pustułka jest bardziej szczęśliwa ta która trafia do zoo lub jakiegoś ośrodka i jest w wolierce z siatki 2 na 2(często tak jest) z innymi ptakami często dużo większymi od siebie czy ta którą ktoś tam wychował i próbuje ją przywrócić naturze?odpowiedź jest jedna.
Każda literatura którą czytałem nic nie mówi o zbijaniu wagi u tak małych ptaków tylko chodzi o układanie ptaka pod "apetyt"jaki ma w danym dniu.Nie żebym tu kogoś wychwalał lub kogoś potępiał takie jest moje skromne zdanie na ten temat.
pozdrawiam i bez urazy

Katou - Sob Wrz 17, 2011 1:20 am

Pustułka idealna dla dzieci? To tak jak by dać dziecko dziecku do wychowania... Z jakichś powodów nie poleca się małych ptaków początkującym i o dziwo nie tylko w naszym zaściankowym kraju.

mirek1 napisał/a:
I jeszcze jedna myśl która mi się tu nawija ciekawe która pustułka jest bardziej szczęśliwa ta która trafia do zoo lub jakiegoś ośrodka i jest w wolierce z siatki 2 na 2(często tak jest) z innymi ptakami często dużo większymi od siebie czy ta którą ktoś tam wychował i próbuje ją przywrócić naturze?odpowiedź jest jedna.


Dobrze to ująłeś "próbuje", bo to że lata z dachu na dach, od czasu do czasu, nie robi z niej ptaka przywróconego naturze. Gdybyś poszperał, były kiedyś na forum foty w których kobieta trzymała znalezioną pustułkę w klatce po kanarkach... warunki rewelacyjne. Poza tym w ośrodku ktoś się na tym zna i ptak nie robi za królika doświadczalnego u jakiegoś narwańca, który próbuje karmić go pasztetową.

mirek1 - Sob Wrz 17, 2011 1:28 am

To gdzie ptaki trafiają to już nie zależy od nas,ale jak czytam że pustułka to arcy trudny ptak do układania to właśnie przez to bardzo mało ludzi z nią lata,zadaniem forum "w moim odczuciu" jest chyba zachęcanie do sokolnictwa a nie odwrotnie.A jak ktoś próbuje to już lepiej niż na całe życie skazywać ptaka na bycie w wolierze jaka by ona nie była.
pozdrawiam

Katou - Sob Wrz 17, 2011 1:36 am

Z założenia ptaki stara się przywrócić naturze i podejrzewam że ośrodki do tego przystosowane mają 100x większą skuteczność w tych sprawach, niż ludzie którzy się za to zabierają bo mają chwilową możliwość i taki kaprys. "Na całe życie" w wolierach jak piszesz, zostają ptaki które nie były by w stanie samodzielnie przetrwać na wolności.
Na pierwszym miejscu stawia się dobro ptaka. A jeśli chodzi o forum to na pewno nie zachęca ono do łamania prawa.

garbus2 - Sob Wrz 17, 2011 12:07 pm

mirek1 napisał/a:
To gdzie ptaki trafiają to już nie zależy od nas,ale jak czytam że pustułka to arcy trudny ptak do układania to właśnie przez to bardzo mało ludzi z nią lata,zadaniem forum "w moim odczuciu" jest chyba zachęcanie do sokolnictwa a nie odwrotnie.A jak ktoś próbuje to już lepiej niż na całe życie skazywać ptaka na bycie w wolierze jaka by ona nie była.
pozdrawiam


zachecanie i owszem ale w zadnym wypadku za wszelka cene i na pewno nie w sposob ktory moze zaszkodzic ptakowi a maly ptak w rekach osoby ktora generalnie zaczyna i "wie lepiej" doprowadza do tragedii. Ostatnio ktos do mnie zadzwonil twierdzac ze on wie, zna i umie i ma mnostwo ptakow itp itd i taki byl swietny ze wlasnie pustulke swoja niewiedza wykonczyl ktora mu przyniesiono....
Szkoda ze ludzie wchodza tu po porade a kiedy okazuje sie ze musza zrobic cos nie po ich mysli i wbrew ich wyobrazeniu to nagle wszyscy z forum sa be i nie chca pomagac.... Zaczynaj sokolnictwo ale od poprawnego ptaka z podstawami a nie przeczytaniem 3 postow na krzyz i zażynaniem pustułki ktora nawiasem rzecz ujmujac pierwszy lepszy drapieznik ci zalatwi

vertragus - Sob Wrz 17, 2011 7:36 pm

jeżeli ktoś zarzyna ptaka bo nie ma doświadczenia to, to spada na jego sumienie nie starajmy się za wszelka cenę zbawiać świata. ja nim podjąłem decyzje o pozostawieniu ptaka konsultowałem się,z nie jednym azylem dla ptaków czy sokolnikiem a nawet osobą która hoduje ptaki bez papierów. od czegoś trzeba zacząć. a osoba która nie słucha rad bardziej doświadczonych sama z czasem zrezygnuje z sokolnictwa gdy spotykać ja będą tylko niepowodzenia lub upadki ptaków. mi się udało dzięki zdobytej wiedzy a nie z przypadku. dlatego kolejny ptak ma być z papierami. z punktu aksjologi konflikty wartości pozostawiam zawsze sumieniu. prawo jest dla ludzi a nie ludzie dla prawa. mój oponent pisze że ma sto lat dlatego pewnie czytał małego księcia a tam jest takie piękne zdanie " jeżeli coś oswajasz to bierzesz za nie odpowiedzialność " czasami warto wrócić do nielubianych lektur która są nośnikiem uniwersalnych wartości a nie widzeniem sprawy tylko przez pryzmat np. sokolnictwa
kuba08111994 - Sob Wrz 17, 2011 7:58 pm

Z reguły jestem człowiekiem spokojnym ale jak widzę coś takiego to szlag mnie trafia, czy do Pana nie dociera że chwali się Pan nielegalnym ptakiem, wypisuje totalne głupoty , opisuje jakieś hodowle nielegalnych ptaków i jeszcze podpisuje pod tym sokolników że niby oni w tym pomagają ? Proszę się zastanowić, zdaje sobie Pan sprawę ilu przeciwników sokolnictwa może użyć tych argumentów przeciwko naszej pasji ? pomógł Pan małemu ptaszkowi ok ale to nie powód żeby przekonywać młodych adeptów sokolnictwa by tak zaczynali, a bo mi się udało to wy też tak sobie nielegalnie możecie no bo przecież co ? zadowolony Pan będzie jak na następną wiosnę pojawi się pare postów w tym temacie że przeczytałem posty powyżej wziąłem sobie ptaka z gniazda on już nie chce jesc karkówki, albo nie wiadomo czemu padł. Proszę się nad tym zastanowić




vertragus napisał/a:
" jeżeli coś oswajasz to bierzesz za nie odpowiedzialność "


"Stajesz się na zawsze odpowiedzialny za to co oswoiłeś" jak coś...

Pudlak Waldemar - Sob Wrz 17, 2011 8:10 pm

No to skoro wszystko jasne -proponuje zakończyć temat ! :wink:
Stachu - Sob Wrz 17, 2011 8:16 pm

Podpisuję się pod Panem Waldkiem wszystkimi możliwymi kończynami, bo jak czytałem powyższe posty, to sam nie wiedziałem, co ze sobą zrobić... :???:
garbus2 - Sob Wrz 17, 2011 10:02 pm

vertragus napisał/a:
jeżeli ktoś zarzyna ptaka bo nie ma doświadczenia to, to spada na jego sumienie nie starajmy się za wszelka cenę zbawiać świata. ja nim podjąłem decyzje o pozostawieniu ptaka konsultowałem się,z nie jednym azylem dla ptaków czy sokolnikiem a nawet osobą która hoduje ptaki bez papierów. od czegoś trzeba zacząć. a osoba która nie słucha rad bardziej doświadczonych sama z czasem zrezygnuje z sokolnictwa gdy spotykać ja będą tylko niepowodzenia lub upadki ptaków. mi się udało dzięki zdobytej wiedzy a nie z przypadku. dlatego kolejny ptak ma być z papierami.


to jakas masakra - ode mnie w nagrode za absolutnie zły kurs: ostrzeżenie. Nie dosc ze jawnie nakłania do łamania prawa to jeszcze wyraźniej podkresli co z tego ze wykoncze kilka ptakow moze za szóstym razem się uda....

vertragus - Nie Wrz 18, 2011 12:58 am

widzę że absolwenci filozofii mają trochę inne podejście do życia i retoryki. Panowie w którym miejscu nakłaniam do łamania prawa bo wybaczcie mi ale ja tego nie widzę. może ktoś mi to wyjaśni. konflikt wartości jaki powstaje przy w/w przypadku czyli ratowanie życia pisklęcia czy poszanowanie prawa jest dla każdego wolnym niczym nie zdeterminowanym wyborem a nie namową do łamania prawa. to primo. sekundo wybieranie piskląt z gniazd nie ma z tym wyborem nic wspólnego jest ze wszechrzeczy godne potępienia. tercjo napisałem że nim podjąłem decyzje rozmawiałem z osobami z ptasiego azylu sokolnikami czy panem który hoduje sobie ptaki bez dokumentów ale nie napisałem co kto powiedział. i na podstawie tych różnych wiadomości podjąłem taką a nie inna decyzję. każdy czynny sokolnik powiedział że ptaka należy oddać do azylu i tu jednomyślność godna pogratulowania. w rozmowie telefonicznej z ptasim azylem usłyszałem że jeżeli ptaka karmiłem ręcznie to nie będzie można go raczej wypuścić na wolność i podano czym go najlepiej karmić a przywozić no to jak już muszę. przypadek tego panna myślę że nie jest odosobniony tu i ów się słyszy że ktoś takiego ptaka posiada bo wpadł do kurnika itp. ale to nie może być wykorzystane jako argument przeciwko sokolnictwu bo to z sokolnictwem nie ma nic wspólnego. ale pytając, rozmawiając takich rzeczy się dowiadujemy. jakim miłym zaskoczeniem było kiedy rozmawiałem z ludźmi dowiedziałem się że w promieniu ok. 50 km od mojej miejscowości jest kilku sokolników "z papierami" hodują legalne ptaki o czym nie wiedziałem a mieszkam tam od 12 lat.
jeżeli rolnikowi który trzyma myszołowa w klatce na króliki powiesz że postępuje niezgodnie z prawem to cię wyśmieje. ale jeśli wytłumaczysz że ptak jest tępicielem szkodników czy po prostu będzie kiepską dekoracją to może cię posłucha. bo co innego możesz zrobić, NIC. tylko z nim porozmawiać lub zgłosić to do odpowiednich służb, nic ponad to. i gdzie tu namowa do łamania prawa. a tupanie nogami tylko bardziej obnaża naszą bezsilność. i wydaje mi się że to jest napisane w moim poście powyżej.

co do cytatu: nie napisałem "... i tu dosłowny cytat..." tylko "jakoś tak, pamiętam ale nie dosłownie"


na tym kończę i myślę że wyjaśniłem o co mi chodzilo

p.s. osoba która wykończy nawet dwa ptaki nigdy nie zostanie sokolnikiem '

garbus2 - Nie Wrz 18, 2011 9:15 am

vertragus napisał/a:
widzę że absolwenci filozofii mają trochę inne podejście do życia i retoryki. Panowie w którym miejscu nakłaniam do łamania prawa bo wybaczcie mi ale ja tego nie widzę. może ktoś mi to wyjaśni.


art 52 ustawy o ochronie przyrody sie kłania. Przeciętny Kowalski niezależnie od tego czy jest absolwentem filozofii czy kierunku "wiedzenia lepiej" NIE MA PRAWA decydować o tym czy chronionego przepisami ptaka zatrzyma czy nie. To czy ptak sie nadaje do wypuszczenia czy nie na pewno nie leży w kompetencjach osoby która ptaka znalazła a już na pewno nie na podstawie rozmowy telefonicznej.

vertragus - Nie Wrz 18, 2011 12:11 pm

tak jak nie ma prawa omijać prawa skarbowego. kto mi wskaże sokolnika który hoduje ptaki i odprowadza należne podatki . bo jeżeli ptak jest w cenie psa rasowego , tak jest na tym forum. to występuje obowiązek płacenia. nie znam i nie jestem w stanie wiedzieć czy tak jest czy nie.jest to pytanie retoryczne i nie nawiązuje do jakiejkolwiek osoby. sami odpowiedzcie sobie na to pytanie. a jeżeli jest ona na tak to czy przypadkiem nie łamiecie prawa. jeżeli stosujecie się do prawa to nie stosujcie go wybiórczo. to tylko taka mala dygresja akademicka dysputa nie majaca odniesienia do rzeczywistośći
vertragus - Nie Wrz 18, 2011 2:28 pm

hodowla szponiastych jest działem specjalnym produkcji rolnej, ale TYLKO w rozumieniu przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych.
hodowla drapoli jest działalnością rolniczą (działem specjalnym produkcji rolnej) TYLKO w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych, a jednocześnie NIE JEST działalnością gospodarczą w rozumieniu przepisów ustawy o swobodzie działalności gospodarczej, ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych, a co najciekawsze - NIE JEST działalnością rolniczą w rozumieniu przepisów ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników.

Mbartnik - Nie Wrz 18, 2011 3:55 pm

Co za bzdura.
Jestem rolnikiem i prowadzę również DZIAŁY SPECJALNE PRODUKCJI ROLNEJ i zapewniam, że żadne przepisy z owego działu nie dotyczą hodowli ptaków drapieżnych - w tym również nie ma o nich słowa w dziale "pozostałe".
Handel ptakami drapieżnymi jest rozwiniety na zachodzie i traktowany osobnymi przepisami podatkowymi (w tym VAT). W Polsce nie spotkałem się z obrotem ptakami drapieżnymi przekraczającym próg podatkowy, nie mówiąc już o wielkości hodowli "na skalę przemysłową" (czyli po prostu opłacalną).
Nie rób z hobby innych działalności gospodarczej i nie dopatruj się zysków, bo ich tam nie ma.

Ps. To co Kolego wypisujesz powyżej odnośnie "bawienia się pustułką" najprościej można okreśic jako KŁUSOWNICTWO i tyle. Wsystko do czasu...

vertragus - Nie Wrz 18, 2011 8:06 pm

ja akurat nie jestem rolnikiem ale odprowadzam takowy podatek przy okazji sprzedaży psów i to samo dotyczy każdego kto osiąga określone przychody ze sprzedaży zwierząt jeśli nie jest ubezpieczony w KRUS. może mieszkać nawet w bloku. jeżeli potrzebujesz odpowiednie artykuły prześle na pr. tu zanudził bym. różnica między nami jest tylko jedna ja nie ukrywam i nie zamiatam pod dywan, jestem całkowicie uczciwy wobec swojego sumienia każdy dokonuje własnych wyborów za które jest odpowiedzialny. daje mi to prawo do upomnienia kogoś jeżeli z czym się nie zgadzam a nie do oceny a tekst typu karmienie ptaka pasztetową jest co najmniej nie na miejscu ponieważ jest argumentem ad persona a nie merytorycznym. temat kończę. tak jesteś rolnikiem i przepisy na które się powołałem Ciebie nie dotyczą
vertragus - Nie Wrz 18, 2011 8:43 pm

hodowla szponiastych jest działem specjalnym produkcji rolnej, ale TYLKO w rozumieniu przepisów ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. jeszcze raz bo chyba nie przeczytał Pan z uwagą.
garbus2 - Nie Wrz 18, 2011 9:55 pm

no tak jak sie nie da obronic to trzeba kota ogonem obrocic.... Drugi punkcik do ostrzeżenia. Trzeci to juz zakaz pisania więc gdybyś jednak miał ochotę dalej dywagować ze skoro jedni nie płacą podatków to trzymanie nielegalnej pustułki jest w porządku to będzie nagroda w postaci wspomnianego zakazu
haggard - Pon Paź 03, 2011 8:15 am

jakimś cudem umknęlo mi to, się dzieje w tym wątku ale dziś przeczytałem i oczom nie wierzę. Vertraugus masz świadomość że po numerze IP można cie bez problemu namierzyć i podesłać ci z wizytą odpowiednie służby? Jak ci udowodnią ze to twoj ptak? Choćby przy pomocy twoich postów w których chwalisz sie posiadaniem nielegalnego ptaka na publicznym forum. To że ptak siedzi caly dzien (a może i noc) na achu to też nie powod do dumy. Choćby dlatego ze pustułka niemal na 100% ktoregoś dnia zostanie sprzątnieta przez jastrzębia, samicę krogulca lub w nocy przez puszczyka. To nie jest pomoc. Zrobiłeś z tego sokoła ptaka niezdolnego do samodzielnej egzystencji i uzależniłeś go od siebie. Ten ptak jest inwalidą w sensie umysłowym i przez Twoj kaprys nie moze wrocic juz na wolność. Twierdzisz ze pomogłes ptakowi? A mi sie wydaje ze dorabiasz na siłę ideologię bo wygodnie i na rękę miec za darmo ptaka. Prawo jest prawem. Nie ma specjalnych wyłączeń dla absolwentów filozofii.
Co do handlu ptakami- może pisząc swoje pseudointelektualne wypociny ogranicz sie do tematów o ktorych coś wiesz bo o realiach i prawie traktującym o hodowli ptakow drapieżnych wiesz niewiele (czyt. NIC). Jeśli masz hodowle psów zarejestrowaną jako działalnosc rolną i rozliczasz się w Krus bo tak ci wygodniej i taniej to podatek dochodowy odprowadzać musisz bo to twój zafajdany obowiązek. W koncu sam ze swojej hodowli na siłę uczyniłeś działalnosc gospodarczą wiec łachy nie robisz. Tak sie sklada ze hodowla ptaków szponiastych jest hodowlą hobbystyczną i sprzedaje sie hodowlane nadwyżki (tak na marginesie nie jest to zaden dochód a zaledwie rekompensata poniesionych przez hodowcę kosztow i nakladu pracy). Analogicznie jak u hodowcy gołębi. Znasz jakiś przypadek opodatkowania gołębnika? Bo ja nie. O ile wiem hobbystyczna i nie zarejestrowana jako dzialanosc hodowla zwierząt niegospodarskich nie podlega opodatkowaniu. Jeśli taki obowiązek sie pojawi to hodowcy ptaków to zrobią. Możesz być pewny. Straty pewnie zrekompensują sobie podniesieniem w niewielkim stopniu ceny ptakow. Tak czy owak zamiast wytykać ludziom którzy realizują swją pasję hodując całkowicie legalnie ptaki że sprzedają ptaki uderz sie w piersi bo na tą chwilę to ty uprawiasz nielegalny proceder. I nie dorabiaj ideologi robiąc z siebie dobrego wujka. Są patenty na to żeby ptaka będącego pisklęciem nie wdrukować i metodą oblotu przywrócic naturze. Oczywiscie łatwiej udawac ze to niemozliwe i stać sie posiadaczem nielegalnej aczkolwiek darmowej pustułki.... Brawo. jest czym sie chwalić. Kombinatoryka stosowana.

Vega - Pon Paź 03, 2011 10:49 pm
Temat postu: :/
-tym bardziej że ceny pustułek nie kwalifikują sie na wysokim pułapie.
Odłowienie, zabranie ptaka z natury czy to by mu pomoc czy mieć go dla siebie w pewnym sensie i tak nie jest w porządku lecz jeśli już się za to ktoś bierze to albo niech się na tym zna albo jesli ma takie dobre serce zainwestuje 400 zl w paliwo i zawiezie go do kogoś kto się na tym zna.
Nie wiem jak ty z pustułką masz ale ja ze Swoim samczykiem AG miałem tak że nie mogłem patrzeć jak siedzi na siedzisku czy w wolierze sam... starałem się z nim spędzić jak najwięcej czasu a nie zostawić go na dachu na pastwę losu.

Wracając do pobierania ptaków z natury jestem przeciwny aczkolwiek niektórym sokolnikom w naszym kraju SOKOLNIKOM!!! A nie osobą zajmującym się tym a nawet z ubrawnieniami sokolniczymi.. ale osobą co na to zasługują wiedza i stażem dałbym przydział odłowienia dziczka chociażby dla celów "naukowych" i rozwoju sokolnictwa. Osobą własnie takim jak między innymi Dawid.
Pozdrawiam... I życzę poważnych przemyśleń.






PS. Wdrukowanego ptaka nie da się przywrócić naturze przecież imprinty polują w naturze również sam by chyba upolował ?
Czy ja czegoś nie zrozumiałem ?

haggard - Wto Paź 04, 2011 8:57 am

problem z przywróceniem imprinta jest inny Vega. nie chodzi o to czy sobie poradzi bo jesli polowac potrafi to w zasadzie powinien. problemem jest brak strachu przed człowiekiem i skojarzenie człowiek= jedzenie. Znam przypadki kiedy wdrukowany myszolow wypuszczony na wolnosc we wrzesniu wracal z uporem maniaka kiedy zima dała mu w kosc żebrając o mieso. Ty mu krzywdy nie zrobisz bo wiesz w czym rzecz. ale sąsiedzi juz niekoniecznie. Zwłaszcza jesli ktoryś jest hodowcą gołębi. Był też przypadek wdrukowanej pustułki ktora siadala ludziom na parapetach dopinając sie głośno jedzenia.
Wbrew temu co sie niektorym wydaje imprinting nie jest trwały. Znam przypadki "oddrukowania"ptakow i nawet łączenia sie w pary ale wymaga to paru fachowych patentow i do łatwych nie należy. Dość dobrze radzą sobie choćby krogulce które szybko sie usamodzielniają i dziczeją.
BTW. Dzięki Vega za miłe słowa niemniej uważam ze to co wiem to wciąż czubek góry lodowej. Człowiek uczy sie całe życie i głupi umiera :wink: niemniej głód wiedzy w tym zakresie nie osłabł przez tyle lat wiec chyba nie tak źle ze mną. Pozdrawiam

Krog - Wto Paź 04, 2011 9:10 am

Cytat:
Wracając do pobierania ptaków z natury jestem przeciwny aczkolwiek niektórym sokolnikom w naszym kraju SOKOLNIKOM!!!
Stary albo pisz w języku polski, albo wyrażaj swoje poglądy jednoznacznie. Z tego co napisałeś wynika, że polscy sokolnicy wybierają ptaki z gniazd i pozyskują dziczki. :shock:
mirek - Wto Paź 04, 2011 10:40 am

krog
przecież Vega napisał że dał by możliwość odławiania a nie że odławiają

Krog - Wto Paź 04, 2011 10:53 am

mirek napisał/a:
przecież Vega napisał że dał by możliwość odławiania a nie że odławiają
po Twojej interpretacji odczytałem to zdanie inaczej, niż za pierwszym razem.
Pudlak Waldemar - Wto Paź 04, 2011 11:20 am
Temat postu: Re: :/
Vega napisał/a:

Wracając do pobierania ptaków z natury jestem przeciwny aczkolwiek niektórym sokolnikom w naszym kraju SOKOLNIKOM!!! A nie osobą zajmującym się tym a nawet z ubrawnieniami sokolniczymi.. ale osobą co na to zasługują wiedza i stażem dałbym przydział odłowienia dziczka chociażby dla celów "naukowych" i rozwoju sokolnictwa. Osobą własnie takim jak między innymi Dawid.
Pozdrawiam... I życzę poważnych przemyśleń.


Kurcze Dawid ja też cię lubię ..... :lol: I jeszcze paru fajnych gości !To były by jaja jak by można było udzielać koncesje na odłów -ten fajny to mu damy ,tamten -hm nie bardzo go lubię -to mu nie damy ..... :mrgreen: Robię sobie żarty z tego oczywiście !No cóż można sobie pomarzyć . :wink:

Vega - Wto Paź 04, 2011 11:39 pm
Temat postu: :)
Kto miał zrozumieć to zrozumiał:) He.. :) dobrej nocy :)
Pudlak Waldemar - Sro Paź 05, 2011 1:52 am

Kolego jak trochę posiedzisz w temacie to się sam zorientujesz, iż tego typu ,,przemyślenia'' to psu na buty się nadają ! :mrgreen:
szponek10 - Pon Kwi 29, 2013 11:03 am
Temat postu: zainteresowany
siema panowie
chciałem zapytac o myszołowa.
mam w domku takiego rozbujnika i ciężko go ułożyć. poradźcie coś.

szponek10 - Pon Kwi 29, 2013 11:03 am

siema panowie
szponek10 - Pon Kwi 29, 2013 11:05 am

mysle ze chyba wybiore sie z min do jakiegoś kolegi ze środowiska w mojej okolicy to mi pomoże ale jakbyscie byli chętni udzielic info to ja jestem otwarty
Stachu - Pon Kwi 29, 2013 11:27 am

siema panie podstawowe pytanie skad masz tego rozbojnika
szponek10 - Pon Kwi 29, 2013 2:18 pm

I sea that collegs had with me wrong bat I like falcony and hawks.
irek - Pon Kwi 29, 2013 3:13 pm

Co to za wypociny?
Stachu - Pon Kwi 29, 2013 3:54 pm

irek napisał/a:
Co to za wypociny?

Google translator się obraził :mrgreen:

Pudlak Waldemar - Pon Kwi 29, 2013 5:28 pm

szponek10 napisał/a:
mysle ze chyba wybiore sie z min do jakiegoś kolegi ze środowiska w mojej okolicy to mi pomoże ale jakbyscie byli chętni udzielic info to ja jestem otwarty

Najlepiej zrobisz jak ze ,, swoim problemem '' wybierzesz się tutaj ;
http://bazy.ngo.pl/search/info.asp?id=5509
Tylko jak do nich zadzwonisz na wstępie podaj swój adres i poproś by go zapisali ,a następnie opowiedz o tym myszołowie . Tam na pewno ,, rozwieją '' Twoje wątpliwości i ,, pomogą '' Ci :cool:

drapieznik11 - Sro Lis 13, 2013 7:53 pm

Ale Panowie czy ktoś miał praktyczne doświadczenia z myszołowem? z tego co wiem to niekoniecznie musi on polować a nawet jeżeli raz na jakiś czas coś dziabnie z natury to już dla niego.
Uważam że to podejście człowieka i czas dla ptaka warunkują co z danym gatunkiem można zrobić.

Stachu - Sro Lis 13, 2013 9:53 pm

Bladego pojęcia nie masz o czym piszesz, i to w każdym aspekcie swej wypowiedzi.
jarek - Pon Lut 24, 2014 4:21 pm

Ależ macie cierpliwość :D


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group