WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

Ogólne - Trening ptaków łowczych

Pudlak Waldemar - Pią Kwi 30, 2010 7:40 am
Temat postu: Trening ptaków łowczych
Jest trochę filmików na forum z zakresu trenowania ptaków , ale można by było do pewnego stopnia zgrupować te stare pomysły i /nowe / w jednym miejscu. Dla starych wyjadaczy to rutyna ,a dla ,,młodziaków ‘’nie zła szkoła !
http://www.youtube.com/watch?v=oLzZRozP3_Y

Pudlak Waldemar - Pią Kwi 30, 2010 7:53 am

Przed puszczeniem na wolne pęta .Przylot do opiekuna i powrót na siedzisko .
http://www.youtube.com/watch?v=9Ns-VfTC7Ks

Pudlak Waldemar - Pią Kwi 30, 2010 12:22 pm

Trening sokoła – lot za samochodem jednego z kolegów z forum –ten film już jest w innym dziale ale pozwoliłem go sobie tu umieścić mam nadzieję że autor mi wybaczy!
http://www.youtube.com/wa...feature=related

tercel - Pią Kwi 30, 2010 3:59 pm

To ja wrzucam filmik z treningu latawcowego
http://www.youtube.com/watch?v=awb2tRLdkC8

Fahda - Pią Kwi 30, 2010 8:53 pm

Pudlak Waldemar napisał/a:
Trening sokoła – lot za samochodem jednego z kolegów z forum –ten film już jest w innym dziale ale pozwoliłem go sobie tu umieścić mam nadzieję że autor mi wybaczy!
http://www.youtube.com/wa...feature=related


No właśnie mam pytanie co do tego treningu, a mianowicie o co tu tak właściwie chodzi. Rozumiem, że trening z wabidłem (takim, którym się kręci) ma rozwijać zręczność i zwrotność u sokoła. A tutaj? Sokół ma ćwiczyć latanie z większą prędkością / na dłuższym dystansie, czy co właściwie?

Pudlak Waldemar - Pią Kwi 30, 2010 10:23 pm

No- to właściwie ! :razz:
Fahda - Pią Kwi 30, 2010 10:48 pm

No tak, tylko zastanawiam się nad reakcją przypadkowego kierowcy, który w pewnym momencie zauważa, że leci za nim doskonale wytrenowany sokół (bardzo szybko i bardzo długo) - tylko dlatego, że ma autko akurat w takim samym kolorze :wink: Czy to tak jest, że sokoły na autka nie polują z zasady?
magnifique - Nie Maj 02, 2010 4:59 pm

tercel napisał/a:
To ja wrzucam filmik z treningu latawcowego
http://www.youtube.com/watch?v=awb2tRLdkC8


dobry film, ciekawy komentarz, piękny ptak- czego chcieć więcej?

no może tytułu utwory w tle, znacie tą nutę?

Pudlak Waldemar - Pią Maj 07, 2010 10:36 pm

Trening sokoła !
http://www.youtube.com/wa...feature=related

Pudlak Waldemar - Nie Maj 09, 2010 3:49 pm

Miłego oglądania,

http://www.youtube.com/wa...=related[/quote
Pozwoliłem sobie ,,przeflancować'' ten film jako niezły instruktarz !

kaja - Nie Maj 09, 2010 4:03 pm

Etam lepiej swój nagraj, :wink: PZ.
Pudlak Waldemar - Wto Cze 01, 2010 11:14 pm

Trening latawcowy
http://www.youtube.com/watch?v=x_ZO-3WeX9U

Pudlak Waldemar - Sro Cze 02, 2010 12:10 am

I jeszcze raz lot do latawca !
http://www.youtube.com/watch?v=i8W34iFLD_A

Pudlak Waldemar - Czw Cze 03, 2010 10:35 am

Lanner i latawiec sterowany !
http://www.youtube.com/watch?v=NEria8C6nu8

Pudlak Waldemar - Czw Cze 17, 2010 9:19 pm

Nauka lotu we wskazanym kierunku .
http://www.youtube.com/watch?v=e41KUXDmXxE

Pudlak Waldemar - Pią Cze 18, 2010 2:41 pm

Filmy z szkoleniem ptaków drapieżnych –miłego oglądania!
http://www.youtube.com/re...C17%2C27&page=1

JoHn DuMbaR - Pią Cze 18, 2010 2:53 pm

Waldek mistrz obslugi YT :)
Pudlak Waldemar - Pią Cze 18, 2010 9:29 pm

Jeden obraz jest wart 1000 słów ,chodź za oglądanie ze zrozumieniem nie odpowiadam . :razz:
kuba08111994 - Nie Mar 06, 2011 2:17 pm

http://www.youtube.com/wa...feature=related
mirek - Pią Gru 09, 2011 12:33 pm

troszkę odświeżę temat
trening ptaków łowczych :) z naciskiem na sokoły
a może coś więcej na temat treningu krótko skrzydłych
z naciskiem na budowanie masy mięśniowej
taki temat może ktoś ma ciekawe pomysły itp o czym warto pogadać
ja zacznę tym
wykorzystywanie wzniesień o dużym nachyleniu i przywoływanie ptaka pod górę
jeśli wzniesienia są wystarczająco strome i duże to ptaka potrafi się bardzo szybko zmęczyć
a i można fajnie oglądać rezultaty i osiągi
jednym słowem proste na pewno znane przez wielu i skuteczne :)

Pudlak Waldemar - Nie Gru 11, 2011 11:14 pm

Ja opiszę sposób puszczania ptaka z samochodu /niby taki beee i nie sportowo/ ale jak najbardziej przydatne .
Po pierwsze trzeba sobie zrobić odpowiednie siedzisko na siedzenie pasażera ; http://www.fotosik.pl/pok...a51ee20aaf.html
No i sprawić sobie prawą rękawicę /nie musi być jakaś wyjątkowa -byle była dostatecznie gruba /zawsze to jakieś zabezpieczenie przed pazurami / i w miarę luźna by można było ją łatwo zakładać i ściągać .
Wyszukujemy miejsce w miarę odosobnione z pasem drzew w odległości paru metrów od drogi .
Dobrze mieć samochód z elektrycznie opuszczanymi szybami -Po opuszczeniu szyby bierzemy ptaka na rękę i wystawiamy go za okno -zwykle ptak leci do najbliższych drzew -następnie kładziemy na rękawicy kawałek mięsa i wystawiamy rękę przez okno gwizdem przywołujemy ptaka !Przypomina to zwykłe przywoływanie jak podczas treningu na dłużcu!Jak ma to już opanowane /przylatuje za każdym razem jak automat / powoli ruszamy kontynuując trening!Ujmę to tak jak już wracam do samochodu i mam jakieś 100 m do niego to mój Karolek już tam leci i czeka na dachu ! :grin:

haggard - Pon Gru 12, 2011 8:54 am

Widzę Waldek ze po raz kolejny wprowadzasz nowe kanony. jeżdzisz samochodem z rozpętanym jastrzębiem na siedzisku?! wystarczy gołąb lub gawron na poboczu i twój ptak rąbnie w szybę z takim impetem ze bedzie po nim. jednemu z kolegów który wazył zawsze rozpetane ptaki samica jastrzębia zabiła sie uderzając przt wazeniu w okno. Jak juz koniecznie chcesz wołać do auta to najlepiej znajdz sobie kierowce. jeśli nie masz takiej osoby to dobrze jeśli ptak sie kapturzy bo kontrolujesz moment zerwania. W innym przypadku to czysta głupota
JoHn DuMbaR - Pon Gru 12, 2011 9:26 am

Dawid, Waldek zamiescil tylko foto jastrzebia na siedzisku, ta metode stosuje tylko z hh z tego co wiem :) a z tego co widzialem jego ptaki nie sa podatne na samowolne uderzanie w szybe
Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 10:52 am

JoHn DuMbaR napisał/a:
nie sa podatne na samowolne uderzanie w szybe

Święte słowa - tak latam harrisem :lol: A te akurat nie ,,spływają '' po szybie z byle powodu ! :wink:

mirek - Pon Gru 12, 2011 11:31 am

panowie i może panie :)
te zaczynajmy w nowym temacie jakiejś kolejnej bez sensownej rozmowy :)
jak w temacie w innym dziale
może ktoś coś powie na temat :)

haggard - Pon Gru 12, 2011 12:40 pm

Waldek proszę Cię... każdy harris, zwłaszcza samiec nie wytrzyma jeśli przy drodze zobaczy stado kawek. Nawet niepolujący ptak na ogół zerwie sie w takiej sytuacji. mam harrisy i nie dam sobie kitu wstawiać. dla mnie to niepotrzebne ryzyko. Podobnie jak używanie złych akcesoriów i trzymanie ptaków na źle skonstruowanych siedziskach. Ci którzy tak robia zawsze mówią że dotąd nic złego sie nie stało. Do momentu. Po co takie ryzyko? i jeszcze chwalenie sie tym na forum i stawiania ludziom za wzór?
haggard - Pon Gru 12, 2011 12:48 pm

Wracając do meritum sprawy- najlepszy trening dla jastrzębii i harrisów wg mnie to kompilacja towarzyszenia w urozmaiconym terenie, wysokich pionowych przylotów i dalekich przylotów (powyżej 300m) pod wiatr. Jeśli chodzi o sokoły to zalezy do czego sokoła układasz. Jeśli ptak ma polowac spod kaptura to klasyczny trening pikowań na wabidło jest niezastąpiony ale jeśli ktoś ma miejsce i warunki (nie obedzie sie bez pomocnika) to można robić pościgi za wabidłem na wedce trzymanej przez pasażera jadącego auta.
Jeśli chcesz ptaka do polowania z czatów na dzień dzisiejszy nie widzę lepszej metody niż latawiec lub balon ale nawet dla takich ptaków robię wczesniej wprowadzenie do klasycznych pikowań na wabidło. Dzięki temu ptak potrafi juz fajnie podkążać i korzystać z wiatru. Jest to o tyle wazne ze niektóre ptaki (zwłaszcza młode wedrowne) próbują czasem iść do wabidła w lini prostej pionowo do góry co oczywiscie skazane jest na porazkę. Wczesniejsze lekcje pikowań do wabidła niwelują ten problem.

haggard - Pon Gru 12, 2011 12:49 pm

W przypadku ptakó do polowania najlepszym możliwym treningiem kieedy są już rozlatane jest oczywiscie samo polowanie :wink:
Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 3:36 pm

haggard napisał/a:
Waldek proszę Cię... każdy harris, zwłaszcza samiec nie wytrzyma jeśli przy drodze zobaczy stado kawek. Nawet niepolujący ptak na ogół zerwie sie w takiej sytuacji. mam harrisy i nie dam sobie kitu wstawiać. dla mnie to niepotrzebne ryzyko. Podobnie jak używanie złych akcesoriów i trzymanie ptaków na źle skonstruowanych siedziskach.

Ujmę to krótko -siedzisko jest BARDZO DOBRE -zdaje egzamin od 2 lat -ptak który da rade się zabić o szybę z 50 cm -to bzdura !U mnie to działa i u paru znajomych -więc wpierw zrób sobie coś takiego sprawdź a potem mów ,że to złe !
Z tyłu jest oczko z karabińczykiem gdzie można ptaka przypiąć ,ewentualnie go zakapturzyć http://www.fotosik.pl/u/pudlak/album/875568 - nie zarzucaj mi ,że robię to źle bo Twoje PRZYPUSZCZENIA -nie mają nic wspólnego z rzeczywistością !
Niech to ........... trafi- jeżeli ktoś nie zechce tego tak robić to nie i już .....
Dawid nie bądź zawsze wyrocznią -daj ludziom wybór !

haggard - Pon Gru 12, 2011 4:34 pm

Waldek nie rozśmieszaj mnie proszę... Ja wyrocznią? Od pewnego czasu kazdy temat który jest zakładany to własnie Ty próbujesz być ową wyrocznią. Podobnie było z układaniem psów i jeszcze w kilku tematach. Szkoda że na ogół w sprzecznosci z ogólnie przyjetymi kanonami. dobre rozwiązanie zawsze warto chwalić i doceniać a złe trzeba ganić i tyle. Może to kłuje w Twoje ego bo mam wrazenie Waldek przy całej sympatii do Twojej osoby ze bardzo próbujesz zaistnieć jako wszechwiedzący guru. Być może ptak na ogół jeździ przywiązany ale faktem jest ze pierwszą fotę wrzuciłes z ptakiem siedzącym luzem a jeśli czyta to laik to stwierdzi że to dobre rozwiązanie. Wiec wypada to natychmiast sprostować. Pomijam fakt ze ptak siedzący luzem którego nagle coś spłoszy i zacznie sie ciskać po całej kabinie podczas jazdy moze stać sie przyczyną wypadku.
Pudlak Waldemar napisał/a:
Dawid nie bądź zawsze wyrocznią -daj ludziom wybór !

Jaki wybór? ryzykować zyciem ptaka czy nie?
Pudlak Waldemar napisał/a:
Ujmę to krótko -siedzisko jest BARDZO DOBRE -zdaje egzamin od 2 lat -ptak który da rade się zabić o szybę z 50 cm -to bzdura !

uderz sobie głową w ścianę z odległości pół metra dość energicznie i sie potem sam siebie zapytaj czy nic Ci nie jest. Ptak nie powie ze bolało wypada żeby takie rzeczy przewidzieć za niego
quote="Pudlak Waldemar"]wpierw zrób sobie coś takiego sprawdź a potem mów ,że to złe ! [/quote].
podziękuję. samo siedzisko jest jak najbardziej ok. Ale wożenie ptaka luzem bez kaptura to dla mnie czysta głupota.

Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 6:18 pm

Od 2 lat tak jeżdżą wożę ptaki nie przypięte i nie rzucają się na szybę !!!!!!!Co dziennie przemierzam w samochodzie parę kilometrów i muszę co chwilę wymieniać ptaka bo mi się o szybę zabija -ale co tam ja przecież nie wiem co mówię -to Ty siedzisz zamiast mnie w moim samochodzie i relacjonujesz na bieżąco co się dzieje ! Przepraszam ,że napisałem coś co mi się tylko wydaje !
Napisałem jak nauczyć ptaka powrotu do samochodu ,a dowiedziałem się ,że siedzisko jest do niczego i że mi się ptak rozbija -kurcze jak byś mnie nie uświadomił to bym tego nie zauważył ......Piszę tylko to co sam przeżyłem lub to co sam widziałem ,ale cóż nie pasuje to do ,,ogólnie przyjętych kanonów '' trudno jakoś to przeżyje .
Ps ;
Mam gdzieś kanony jak nie pokrywają się z z zastaną prze ze mnie rzeczywistością !

mirek - Pon Gru 12, 2011 6:33 pm

ja worze samice AG luzno w samochodzie i nic się nigdy nie dzieje ale to kwestia przyzwyczajenia ptaka dodam jeszcze że smiga w małym aucie jak i w wanie
i tyle nawet jak z nią jadę gdziekolwiek to i tak jej nie kapturze i nie wiąże
ale przyzwyczajam od początku
może zle może dobrze ale nie miałem problemów i nie mam nadal

Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 6:46 pm

I znowu zamiast opisów jak kto coś robi jest bezsensowna polemika ....echhhh
Wracając do tematu ;Towarzyszenie jastrzębiowatych /jastrząb ,harris ,czy myszołów / od razu zastrzegam ,że ja tak robię !!!!!Jak ktoś to robi inaczej niech to opisze .
Po puszczeniu ptaka na drzewa mijam go i po jakimś czasie wyciągam rękę gwiżdżąc jednocześnie ,ptak leci w moją stronę i trzeba w odpowiednim momencie opuścić rękę -jak zrobię to za szybko ptak siądzie za mną ,jeżeli za późno to wyląduje na mnie lub pod nogami -więc trzeba ,,wyłapać '' eksperymentalnie ten moment by ptak mnie ominą i siłą rozpędu poleciał przede mnie .Jak doszedłem do wprawy to ptak ma piękne i długie przeloty .

mirek - Pon Gru 12, 2011 7:09 pm

waldku napisałem to bo chciałem abyś nie czuł się samotny w tym co robisz :) :):)
a jesli chodzi o wożenie ptaka samochodem to nie ma nic prostszego a w szczególności ci co nie polują nie mieli by z tym żadnego problemu
jest kilka ptaków w Polsce które jeżdżą na luza w samochodzie i twardo polują nawet z auta i nigdy się nic nie dzieję bo z moich obserwacji wynika że uczą się pewnych nawyków które powielane dają efekt nie wpadania przez szybę
szybko się uczą że jest tam coś co nie pozwala im przelecieć i gonić ofiarę i wtedy na pomoc przychodzi sokolnik który np bierze ptaka na rękawice i wypuszcza że tak to nazwę przez tą barierę zwaną szybą
po prostu według mnie uczą się szybko że tylko z reki sokolnika można wylatywać i wołanie ich z tylnego siedzenia daje im ten znak że to zaraz będzie ten moment
bo aby przyzwyczaić do jazdy samochodem trzeba to po prostu robić często i nie ma tu jakiegoś magicznego sposobu bo nawet
samice ag dziczka rehabilitantkę że tak ją nazwę przewoziłem bez problemów żadnych samochodem na tylnym siedzeniu bez zbędnego wiązania
rozlatywałem ja troszkę itp

kris_stg - Pon Gru 12, 2011 7:27 pm

Tak z ciekawości nie boicie się że nieprzywiązany ptak przy gwałtownym chamowaniu poleci do przodu i w coś uderzy, jak jest spętany to jest szansa że spadnie tylko z siedziska.
Nie besztajcie mnie że nie na temat ale tak mnie to ciekawi.

Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 7:31 pm

kris_stg napisał/a:
Tak z ciekawości nie boicie się że nieprzywiązany ptak przy gwałtownym chamowaniu poleci do przodu i w coś uderzy, jak jest spętany to jest szansa że spadnie tylko z siedziska.
Nie besztajcie mnie że nie na temat ale tak mnie to ciekawi.


Nie spada !

mirek - Pon Gru 12, 2011 7:38 pm

przy gwałtownym hamowaniu to tak sobie myślę że że raczej przywiązany miał by gorzej niż ten na luzno bo jedyne co u waldka mnie zaniepokoiło to tylko to wiązanie z tyłu siedziska po prostu żeby sobie skoków nie połamał i to chyba tyle bo rozbić się o szybę to raczej musiał byś walnąć na czołowo albo walnąć w jakąś przeszkodę
a na luzno to możesz terenowym ładować przez zaspy i jak ptaka masz przyzwyczajonego to nie ma wertepów których nie pokonasz :) tylko aby był na luzno

Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 7:38 pm

mirek napisał/a:
z moich obserwacji wynika że uczą się pewnych nawyków które powielane dają efekt nie wpadania przez szybę
szybko się uczą że jest tam coś co nie pozwala im przelecieć i gonić ofiarę i wtedy na pomoc przychodzi sokolnik który np bierze ptaka na rękawice i wypuszcza że tak to nazwę przez tą barierę zwaną szybą
po prostu według mnie uczą się szybko że tylko z reki sokolnika można wylatywać i wołanie ich z tylnego siedzenia daje im ten znak że to zaraz będzie ten moment
bo aby przyzwyczaić do jazdy samochodem trzeba to po prostu robić często i nie ma tu jakiegoś magicznego sposobu

Właśnie tak jest /po to pisałem o tej rękawicy na prawą rękę / Puki jej nie założę ptak siedzi jak zaczarowany wpatrując się w ,,przestrzeń '' za oknem ,nawet otwarte okno nie prowokuje go do wylecenia na zewnątrz bo nie wie ,że jest otwarte /nie wie czy jest szyba czy nie / natomiast branie go na rękawice i przysunięcie do zamkniętego okna powoduje próbę sforsowania szyby .Oczywiście nie należy tak robić !Rękawica = otwarte okno i możliwość wylecenia na zewnątrz !
A luzem wielu ptaki wozi i dziwię się ,że jest to takie ,,dziwne ''

Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 7:43 pm

Z tym zaczepem do wiązania to ...wykorzystuje go jedynie gdy ptaka pozostawiam w samochodzie i nie chce by mi włączył wycieraczki , kierunkowskazy o zasraniu siedzeń nie wspomnę! :lol:
mirek - Pon Gru 12, 2011 7:52 pm

ok rozumiem
wszystko fajnie ale trzeba go czymś zajmować jak się jedzie itp to pewnie kupochwyt działa
bo jak już go zostawisz samego w aucie to raczej może skierować swoją uwagę w stronę przeciwną i wtedy nic to nie daje a pewnie już tak miałeś

haggard - Pon Gru 12, 2011 10:19 pm

90 % ludzi którzy mają jakieś doświadczenie pukneło by sie w czoło czytając to co teraz piszesz Waldek. Pisza dalej swoją nowożytną historię sokolnictwa rekreacyjnego i tłumacz sie potem przed ludźmi czerpiącymi z Ciebie inspirację dlaczego ich ptak walnął w szybę i skręcił kark bo tuż z nią poderwała sie z szosy sierpówka. Najwyraźniej musi stać sie coś złego żebyś przemyslał sprawę i dostrzegł zagrożenie które kazdy idiota wychwyci na pierwszy rzut oka. to ze latający luzem po aucie ptak to zagrożenie dla bezpieczenstwa jazdy to juz oczywiste samo przez się. Jeśli tego również nie dostrzegasz to juz godne pożałowania. Jeśli wożę ptaki w aucie to wariant są trzy. Albo pudło transportowe, albo w karnalu uwiązane w bezpieczny sposób na siedzisku (w przypadku jastrzębi może być bez karnala), albo ptak podróżuje na rekawicy pasażera. I pisz sobie co chcesz mów że białe jest czarne i mydl oczy komu chcesz. Pewne rzeczy wiadomo od dawna. Zajmuje sie tym od 15 lat nieprzerwanie i wiele juz widziałem a drugie tyle usłyszałem. Zagrożenie istenieje bo to ptak a nie wypchany eksponat i nigdy nie wiesz w 100% jak sie zachowa, nawet jeśli to harris. Dość tej jałowej dyskusji z mojej strony. Waldek wszystko wiesz lepiej niż Jemima Parry Jones, Emma Ford, Mavrogordato, Nick Fox i Marek Cieślikowski razem wzięci. pozostaje mi zakończyć temat i chyba pora spadac z tego forum bo merytorycznie zaczełą sie równia pochyła za sprawą kilku neofitów którzy w kazdym temacie wiedzą wszystko lepiej niż mistrzowie tej sztuki i w dodatku stawiają swe teorie jako wzór do naśladowania. Opadły mi ręce do samej ziemii..,
haggard - Pon Gru 12, 2011 10:22 pm

ja wciąż uwazam sie za kogoś kto musi sie wiele jeszcze nauczyć ale pewne sprawy są tak ewidentne i oczywiste ze juz nawet nie wypada mi o tym pisać.
Pudlak Waldemar - Wto Gru 13, 2011 7:00 am

mirek napisał/a:
ok rozumiem
wszystko fajnie ale trzeba go czymś zajmować jak się jedzie itp to pewnie kupochwyt działa
bo jak już go zostawisz samego w aucie to raczej może skierować swoją uwagę w stronę przeciwną i wtedy nic to nie daje a pewnie już tak miałeś

To siedzisko mam w tej chwili trochę przerobione ,dodałem mu jeszcze od przodu sklejkę więc jak się odwróci do kierunku jazdy to nie walnie na wycieraczkę ani schowek .Jak widać siedzisko jest tak zrobione , że ptak siedzi albo przodem albo tyłem do kierunku jazdy więc ,,kupochwyt '' działa w obie strony .Nie wali mi po drzwiach ani po lewarku zmiany biegów -przynajmniej jak na razie mu się nie zdarzyło.Całość jest zaklinowana między oparciem ,a schowkiem !To już jest 3 generacja tego siedziska i udoskonalenia nadal trwają :wink:
Ps;
Była już ,,awantura '' o trzymanie ptaków luzem po za okresem pierzenia -napisałem ,że je tak trzymam -to było złe bo miały się rozbijać ,pozabijać /nie potrzebne skreślić / Do tej pory je tak trzymam jak wielu innych i nic się nie dzieje ,ale one najwyraźniej nie wiedzą ,że mają sobie krzywdę zrobić .Napisałem jak układałem psy i nadal to robię - to złe .Wożę ptaka luzem jak wielu np .na Okęciu jastrzębie również siedzą luzem w samochodzie podczas patrolu -świat się od tego nie zawalił ......ale nie odpowiada to wyobrażeniom a ptak ma przeszkadzać w jeździe rozbijać się po samochodzie itp .itd .Tylko nikt mu tego wcześniej nie powiedział ......Ale jutro to nadrobię wytłumaczę jak się ma zachowywać i wtedy będzie mi tak przeszkadzał ,że przestane go wozić samochodem ...a co !
Dawid wrzuć na luz ..lepiej żartować jak chorować ! :wink:
W ten sposób to nie będziemy wychodzić z domu ,bo jak sąsiad wyszedł to sobie nogę złamał .....Ryzyko zawsze istnieje ,że jak nie masz mocnych nerwów i brak Ci opanowania to jeżeli ptak wskoczy Ci na rękę podczas jazdy i zaczniesz się nim interesować zamiast drogą to nieszczęście gotowe ...Cały dowcip polega na tym by zignorować to co on robi i tyle !Co nie zmienia postaci rzeczy , iż to co napisałem na początku - robi się w polach albo w odosobnionych miejscach i ta cała ,,dyskusja'' nijak ma się do tego co tam napisałem -więc nie rób z igły wideł !

mirek - Wto Gru 13, 2011 11:04 am

Dawid
czemu tak stwierdzasz i opowiadasz jak tobie się zarzuca coś tam to się obruszasz i od razu starasz się prostować coś co uchodzi przez kogoś innego za np nie mądre lub głupie
zapraszasz do siebie aby zobaczyć jak ptaki latają aby już więcej nikt cie nie osądzał wielu może ci zarzucić że piszesz piszesz i jeszcze raz piszesz a duże grono ludzi cię nigdzie nie widziała (to jest tylko abstrakcja to co teraz piszę)
waldek podaje tu kilku ludzi i kilka przykładów nie po to aby się mądrować tylko po to bo opisuje metodę jaką działa
sam wiesz że sokolnictwo to nie są twarde reguły których trzeba się trzymać bo ludzie non stop coś wprowadzają nowatorskiego lub pokazują że da się coś zrobić inaczej niż inni
ludzie różnych kultur polują z ptakami w różny sposób z dziczkami krogulca które łapią w garść i ciskają nimi w potencialną ofiarę sposób skuteczny ptaki łapią i na końcu są wypuszczane w świetnej kondycji na wolność
nie ma co mówić sposób nie normalny i głupi kto by tak chciał ale jednak ktoś tak robi
jedni mega sokolnicy jak ty to stwierdzasz robią tak a drudzy z tych mega robią inaczej
więc jak wybrać środek
dlaczego ptak wybiera okna w w samochodzie tylko od strony kierowcy ?
czemu nie wali prosto w tylne okno np klapy samochodu?
a np przewożony na rękawicy rozpierdala się na desce rozdzielczej nawala skrzydłami gdzie się da i łamie chodz by pióra albo przez nie ogarnięcie trzymającego wali też rozbija się o szybę w przypadku dużych ptaków
pracowalem na lotnisku w warszawie i nigdy nic się złego nie stało
a jednak pan Dzik i Wojtek to sokolnicy świetni mają swoje metody które są skuteczne i działają
często podczas jazdy np na takim lotnisku trzeba wywalić ptaka szybko przez okno
a wykonujesz np prace sam a trzeba kierować zmieniać biegi otwierać okno itp
wydaje mi się że to co piszesz jest nie do końca takie jak je opisujesz
albo sam nigdy nie próbowałeś
przyjmuj te posty na zimno i nie myśl że chce kogoś sprowokować
bo forum jest chyba po to aby pisać co chcesz a nie co chcą usłyszeć

irek - Wto Gru 13, 2011 12:14 pm

no niezle się tu dziobiecie, szkoda klawiatury :mrgreen:
Pudlak Waldemar - Wto Gru 13, 2011 4:18 pm

Zacietrzewienie wzięło górę ... :???:
haggard - Wto Gru 13, 2011 7:22 pm

mirek napisał/a:
Dawid
czemu tak stwierdzasz i opowiadasz jak tobie się zarzuca coś tam to się obruszasz i od razu starasz się prostować coś co uchodzi przez kogoś innego za np nie mądre lub głupie
zapraszasz do siebie aby zobaczyć jak ptaki latają aby już więcej nikt cie nie osądzał wielu może ci zarzucić że piszesz piszesz i jeszcze raz piszesz a duże grono ludzi cię nigdzie nie widziała (to jest tylko abstrakcja to co teraz piszę)
waldek podaje tu kilku ludzi i kilka przykładów nie po to aby się mądrować tylko po to bo opisuje metodę jaką działa
sam wiesz że sokolnictwo to nie są twarde reguły których trzeba się trzymać bo ludzie non stop coś wprowadzają nowatorskiego lub pokazują że da się coś zrobić inaczej niż inni
ludzie różnych kultur polują z ptakami w różny sposób z dziczkami krogulca które łapią w garść i ciskają nimi w potencialną ofiarę sposób skuteczny ptaki łapią i na końcu są wypuszczane w świetnej kondycji na wolność
nie ma co mówić sposób nie normalny i głupi kto by tak chciał ale jednak ktoś tak robi
jedni mega sokolnicy jak ty to stwierdzasz robią tak a drudzy z tych mega robią inaczej
więc jak wybrać środek
dlaczego ptak wybiera okna w w samochodzie tylko od strony kierowcy ?
czemu nie wali prosto w tylne okno np klapy samochodu?
a np przewożony na rękawicy rozpierdala się na desce rozdzielczej nawala skrzydłami gdzie się da i łamie chodz by pióra albo przez nie ogarnięcie trzymającego wali też rozbija się o szybę w przypadku dużych ptaków
pracowalem na lotnisku w warszawie i nigdy nic się złego nie stało
a jednak pan Dzik i Wojtek to sokolnicy świetni mają swoje metody które są skuteczne i działają
często podczas jazdy np na takim lotnisku trzeba wywalić ptaka szybko przez okno
a wykonujesz np prace sam a trzeba kierować zmieniać biegi otwierać okno itp
wydaje mi się że to co piszesz jest nie do końca takie jak je opisujesz
albo sam nigdy nie próbowałeś
przyjmuj te posty na zimno i nie myśl że chce kogoś sprowokować
bo forum jest chyba po to aby pisać co chcesz a nie co chcą usłyszeć

umiejętność czytania ze zrozumieniem- pała z wykrzyknikiem. Gdzie ja napisałem że wypychanie ptaka przez okno jest złe? Sam pracuję z ptakami i tez często puszczam z auta i wołam do auta i nie widzę w tym nic złego. wskaż mi miejsce gdzie napisałem ze to widzę albo skończ pleśc bzdury. To czy mnie gdzieś widziałeś czy nie mało mnie interesuje bo nie jestem typem osoby która sokolniczy po to zeby zabłysnąć na jakims spotkaniu ale jeśli już gdzieś sie pojawiam to nikt mi lipy nie zarzuci. tak sie składa że my z Pomorza na łowy zawsze mamy najdalej a dla kogoś kto ma kilkanascie ptaków i dwa psy taka wyprawa na kilka dni to juz nielada wyczyn logistyczny. Nie muszę nic Ci udowadniać ani nikomu zresztą bo Ci z którymi sie w polu spotykam wiedzą (dodam że nie są to weekendowi rekreacyjni sokolnicy). to że Koledzy Dzik czy Wojtek polują z auta jest oczywiste. To jeszcze ich zapytaj czy wożą ptaki luzem autem siedzące sobie na siedzisku (zwłaszcza ze ich ptaki polują). pomyśl tak na logikę- co by zrobiła samica jastrzębia z filmów kolegi Dzika na YT która regularnie lata z auta na zwierzynę gdyby jadąc luzem w kabinie zobaczyła przez przednią szybę. Wmawaiaj sobie i wszystkim dookoła że siedziałaby spokojnie i by sie nie zerwała. Powodzenia w zeskrobywaniu krwi z szyby.Ptak który wraca do auta nie wali w inne szyby bo leci nie do okna tylko do wystawionej przez nie rękawicy. To naprawdę tak trudne do zrozumienia? nawet jeśli na lotnisku czy polowaniu wypychasz ptaka sam to na ogół albo trzymasz go na rekawicy caly czas i sam rozkapturzasz przed puszczeniem (polecam kunderowe karnale bez rzemyków) albo bierzesz na rekawice z siedziska jeśli na nim podrózuje i wtedy aranżujesz atak przez okno. Poza tym- na lotnisku poruszając sie obwodnicą, droga kołowania czy też pasem startowym jesteś na ogół sam jak palec i zagrozenia dla ruchu nie stanowisz. Na publicznej drodze sprawy wymagają przedsiewziecia wiekszej ostrozności. nawet jeśli jestes sam kierowcą i puszczającym to ptak na rekawicy i najlepiej rozkapturzany przed atakiem. Nie wmawiaj mi ze jest inaczej. Przepracowalem na lotnisku 4 lata.

haggard - Wto Gru 13, 2011 7:26 pm

I nie klnij Mirek z łaski swojej. Tu nie brakuje osób nieletnich a w kilku przypadkach wręcz dzieci. Trochę kultury bo nerwy Ci puszczają
mirek - Wto Gru 13, 2011 11:34 pm

wiesz czemu mi nerwy puszczają bo mówisz mi o czytaniu ze zrozumieniem a sam nie starasz się tego robić
jeszcze raz przeczytaj mojego posta i wypowiedz się jak już to zrobisz tak jak trzeba
nigdzie nie twierdze że twoje ptaki zle latają i że robisz lipę gdzie tak napisałem ?????????????????????????
powiem ci że masz wiedzę ale chyba się nią za bardzo zachłysnąłeś
rabiesz kogoś za coś co ktoś robi po swojemu
a na temat lotniska wypowiadać się możesz ale chyba tylko o tym na którym pracowałeś
jezdziliśmy po terenie lotniska i nie tylko z ptakiem na luzno więcej nie ma co pisać bo szkoda klawiatury
ja sam śmigam z samicą na luzno jest jak jest jeśli to złe to przepraszam za to
napisałeś wiele w swoim poście co ni jak się ma do mojej wypowiedzi
o jakimś przywoływaniu ptaka na rękawice ? pisałem tam raczej o dawaniu w ten sposób znaków ptakowi aby wiedział że zaraz będzie działał
z resztą przyjedz kiedyś to pojezdzimy tak i nie będziesz się wypowiadał że tak nie jest nagrasz se filmik i będziesz miał
a na łowy jezdzisz z piętnastoma polującymi ptakami? i 4 psami ?
aby puszczać je co pół godziny każdego z osobna?
jezdzisz robic pokazy to ciekawe jak wtedy wozisz ptaki? chyba że masz busa
Dawid wkurzasz się a nie ma o co a jednocześnie nie mogę ze spokojem patrzeć na twoje posty gdzie zarzucasz mi głupotę
na koniec muszę dodać że nie znasz mnie więc może i ty się czasem zastanów

haggard - Sro Gru 14, 2011 1:07 am

dobra pora zakończyc tą żenującą dyskusję. Uczcie ludzi po swojemu mając z poważaniu wszystko to o czym sie pisze we wszelkich źródłach od zawsze. Kij Ci do tego kolego ile ptaków użytkuję aktualnie- ja tobie w wolierę nie zaglądam i nie rozliczam. Kij Ci również do tego czy mam busa czy nie. Widać nie dla wszystkich jest oczywiste ze podczas całodziennej ochrony ptaki sie zmienia a nie wozi wszystkie w aucie. Ale co ja tam wiem... Zaręczam że wstydzić się nie muszę. I pytam sie zanim poleci stek epitetów gdzie sie likwiduje konto bo nie widzę takiej opcji a chyba przysługuje ona kazdemu jak psu micha. Pytałem moderatorów już kilkukrotnie. Nie tylko moim zdaniem to forum sięga dna. Swiadczy o tym liczba naprawdę ogarniętych ludzi którzy przestali już dawno tu sie wypowiadać. Proszę o bana i to pilnie. żądam również usunięcia wszystkich moich postów
irek - Sro Gru 14, 2011 10:11 am

hehe, no to się uśmiałem :mrgreen:
Haggarda wygryzł z forum jakiś początkujący użytkownik. Jak się nie ma o czym pisać to trzeba się kłócić.

haggard - Sro Gru 14, 2011 11:01 am

nie nazwałbym tego wygryzieniem :) w sieci każdy może być kowbojem klawiatury i kreować sie na guru. jeśli ktoś ludziom w żywy ryj wpiera coś co jest złe to wybacz... nie mam ochoty brać już w tym udziału. sam Irek sie przekonałeś że pewne wypowiedzi nie mają racji bytu bo godzą w szeroko pojęty biznes kilku osób. Marketing ponad wszystko :wink: nie podpisuję sie pod tym
mirek - Sro Gru 14, 2011 11:02 am

nie wygryzł tylko haggard sam nie czyta co do niego pisze
wożenie ptaków poruszyłem dla tego bo była rozmowa o łowach a nie o częstym puszczaniu w pracy więc pytam do czego ty bijesz haggard ? przecież ja tu nie chce kogoś na siłę czegoś uświadamiać narzucać swojej woli itp masz mnie za idiote i początkującego ? a kierujesz się tym że na forum jestem od nie dawna ? czy że mam małą ilość postów jest wielu sokolników którzy tu nie zaglądają a mógł byś ich potraktować jak mnie teraz
i po co kijujesz mi w oko skoro ja tobie tego nie robię ?
wkurza cie moje zdanie na ten temat bo ty mówisz że się ptak rozbije a ja mówię że mi się jeszcze nie zdarzyło i że tego nie widziałem a miałem z tego typu akcjami troszkę wspólnego
narzucasz swoje racje które pewnie popierasz swoimi doświadczeniami ale pamiętaj że ktoś też może pisać coś co też jakimiś doświadczeniami chce poprzeć
powtarzam nigdy nie doczepiłem się do twoich ptaków więc po co zwracasz mi o to uwagę
jeśli tak było to pokarz mi to gdzie się twoich ptaków czepiłem ??????
mam nie pisać czegoś tylko dla tego że ktoś się zaraz wkurzy i będzie może kłótnia
na koniec chce dodać pamiętaj że mnie nie znasz a nie przeszkadza abyś kiedyś poznał bo ja nie oceniam książki po okładce
i usuwanie się z forum nie powinno mieć tu miejsca

Pudlak Waldemar - Sro Gru 14, 2011 1:37 pm

haggard napisał/a:
Nie tylko moim zdaniem to forum sięga dna. Swiadczy o tym liczba naprawdę ogarniętych ludzi którzy przestali już dawno tu sie wypowiadać.


No tak ....Jak każda wypowiedź jest poddana ,,wiwisekcji '' aż w końcu zatraca sens .Jak ludzie z doświadczeniem lub nie zupełnie jeszcze wiedzący z ,,czym się to je '' -są atakowani -to dochodzą do wniosku ,że nie warto się narażać na takie przykrości ......Czytam od początku o co ta awantura już któryś raz z rzędu i nie mogę wyjść z ,,podziwu '' .Po co to ? :shock: Zaczęło się od mojej wypowiedzi -więc co ? Wynika ,że to prze zemnie ?Wiedziałem ,że Mirek pracował na Okęciu i widział to co i ja gdy tam byłem w ,,gościnie '' ....Siedziałem na tylnym siedzeniu i jastrząb z siedziska obok Wojtka wskakiwał mi na kolana i wracał na siedzisko ,A jak przyszedł moment wypuszczenia to Pan Grzegorz przywołał go do siebie na rękawice i wypuścił przez okno ,ale byliśmy we trzech w samochodzie -wiem ,że jak jeździli w pojedynkę to ptaka przywoływał kierowca .Ja tak postępuje ,Mirek tak ze swoim lata ,Adrian również nie zawsze pewnie zakłada swojemu ptakowi kaptur , Bolek sobie z tym nie źle radzi ...... Wymieniłem tylko tych co zaglądają na forum ....O co to całe zamieszanie ?

haggard - Sro Gru 14, 2011 4:05 pm

Mam prawo do własnego poglądu na ta sprawę. Publiczna droga to nie pas startowy czy droga kołowania. Nie jesteś tu sam i wydarzyć może sie naprawdę wiele rzeczy. Jeśli ktoś chce iśc za Twoim głosem i ryzykowac to powodzenia. Tylko chciałbym sie spytać w imię czego? zawsze wyznawałem zasadę dmuchania na zimne i zapobiegania wszelkim mozliwosciom zeby ptakowi stała sie krzywda nawet jeśli są tylko hipotetyczne (praktyka wiele razy pokazała że prawo Murphy'ego działa). Nigdy nie będę chwalił podejscia pod tytułem "Jakoś to będzie przecież nigdy nic sie nie stało". Może i sie stało ale przecież nikt sie tym na forum nie pochwali. Dlaczego na dużych przejżystych, szkalnych scianach nakleja sie sylwetki ptaków? bo wiele ptaków sie o nie zabija. Dla ptaka szyba jest czymś abstrakcyjnym- Jeśli widać co jest z drugiej strony i nie widać przeszkody to mozna lecieć.
Właśnie dlatego tyle krogulców i jastrzębii ginie zabijając sie o szybę czy cienką druciana siatkę. u mojego kumpla o szybe na werandzie w zeszłym roku zabiły sie dwa krogulce. Kazdy ma wybór- Ryzykować czy dmuchać na zimne. ja pozostaję przy tym drugim. Dziekuję dobranoc

mirek - Sro Gru 14, 2011 4:37 pm

ryzykować nie trzeba oczywiście
ale jednak nie trzeba też popadać w panikę bo nie wszystko jest takie złe
kilka prywatnych wiadomości poszło i nie chce już więcej pisać kto ma rację a kto nie ma
więc na koniec dodam że
takie sokolnictwo z samochodu jest na pewno nie dla początkujących
z kilkoma opcjami się nadal nie zgadzam ale nie chce powiedzieć że haggard nie ma racji i że można spojrzeć na coś inaczej
mam nadzieję że przerodzi się to w końcu w temat gdzie będziemy mogli sobie normalnie popisać
szkoda tylko że nie ma imprez na których częściej można się spotykać i gadać normalnie a nie wirtualnie
pozdrawiam

garbus2 - Sro Gru 14, 2011 10:06 pm

haggard napisał/a:
I pytam sie zanim poleci stek epitetów gdzie sie likwiduje konto bo nie widzę takiej opcji a chyba przysługuje ona kazdemu jak psu micha. Pytałem moderatorów już kilkukrotnie. Nie tylko moim zdaniem to forum sięga dna. Swiadczy o tym liczba naprawdę ogarniętych ludzi którzy przestali już dawno tu sie wypowiadać. Proszę o bana i to pilnie. żądam również usunięcia wszystkich moich postów


Kont nie usuwam między innymi po to by zombi za chwile nie wrociło pod inną nazwą - mogę konto zdeaktywować a jeszcze prościej po prostu nie wchodź więcej na to forum i masz po kłopocie. Zarówno rejestracja jak i wypowiedzi są dobrowolne:) nikogo nie zmuszam do pisania tu.
Co do sięgania dna no cóż - poziom forum tworzą głównie jego użytkownicy. Ja tam dna nie widzę ale każdy ma prawo do swojego zdania - zwykle odzwierciedla to poziom wypowiadającego się - coś na zasadzie pies upodabnia się do właściciela* (* nie dotyczy mojego cepra:P)

haggard - Sro Gru 14, 2011 10:28 pm

Nie rozumiem takiej argumentacji bo kiedy ktoś zakłada konto powinien być uprzedzony ze nie będzie mozliwości żeby je usunąć a co do powrotów zombie to od tego chyba jest numer IP? myle się?
garbus2 - Sro Gru 14, 2011 10:32 pm

chodzi o email na jakim sie dana osoba rejestruje, poza tym ciągłość sensu i tematów - a swoją drogą to aż tak się wstydzisz tego co napisałeś że chciałbyś to wszystko pokasować?
Zdeaktywowanie konta dla użytkownika jest równoznaczne z jego likwidacją bo nie może się już na takie konto logować i ma tą przewagę, że jest odwracalne w przeciwieństwie do usuwania. Informacja o dysponowaniu danymi jest przy rejestracji - nikt oczywiście tego nie czyta:)

haggard - Sro Gru 14, 2011 10:53 pm

nie wydaje mi sie żebym musiał sie czegoś wstydzić ale wolalbym uniknać sytuacji kiedy ktoś wypowiada sie na temat moich wypowiedzi i postów i nie móc w zaden sposób sie do tego ustosunkować. To chyba oczywiste
garbus2 - Sro Gru 14, 2011 11:42 pm

haggard napisał/a:
nie wydaje mi sie żebym musiał sie czegoś wstydzić

kazdy ma prawo do wlasnego zdania

haggard napisał/a:
ale wolalbym uniknać sytuacji kiedy ktoś wypowiada sie na temat moich wypowiedzi i postów i nie móc w zaden sposób sie do tego ustosunkować. To chyba oczywiste

usuniecie konta dokładnie do tego doprowadzi (usunięcie konta nie powoduje usunięcia postów a jedynie stwarza potencjalną możliwość zarejestrowania się pod nowym nickiem). Zdeaktywowanie konta prowadzi do tego samego tyle ze w przeciwieństwie do usunięcia jest odwracalne...

Dober - Czw Gru 15, 2011 7:56 pm

Nie wiem czy będzie dobrze widać, zdjęcie robione było telefonem. Ale ja na przykład tak woże swojego jastrzębia, nie jest do niczego przywiązany. Ptak jest polujący, dobrze ukrócony i w nabitej kondycji. A ten jastrząb o którym wspomina Pan Waldemar, którego: ,,jak przyszedł moment wypuszczenia to Pan Grzegorz przywołał go do siebie na rękawice i wypuścił przez okno'' - to tak się składa, że to był właśnie jeden z moich ptaków.
Dober - Czw Gru 15, 2011 8:00 pm

A tak transportuje jastrzębia mój kolega Wojtek. Ptaki żyją po dziś dzień i mają na koncie setki ułowek!
Dober - Czw Gru 15, 2011 8:13 pm

Nie wiem tylko czy moje posty będą zgodne z tematem, bo ostatnio było coś o zombi, jeżeli nie to z góry przepraszam i pozdrawiam wszystkich tych, którzy doświadczyli przyjemność polowania z ptakiem.
mirek - Pią Gru 16, 2011 9:58 am

no jak najbardziej w temacie tylko że ja nie chciałem umieszczać zdjęć
rozumiem Dawida i jego obawy
ale to już dogadaliśmy na priv
:)

Pudlak Waldemar - Pią Gru 16, 2011 6:06 pm

haggard napisał/a:
Od pewnego czasu kazdy temat który jest zakładany to własnie Ty próbujesz być ową wyrocznią. Podobnie było z układaniem psów i jeszcze w kilku tematach. Szkoda że na ogół w sprzecznosci z ogólnie przyjetymi kanonami.

Dobra jak już emocje opadły i już wiadomo ,że nie wymyślam ,, nowych kanonów sokolnictwa '' ,ani wyrocznią nie jestem /bo wszystko już było wymyślone przez innych /..... :lol:
Warto by obiektywnie opisać plusy i minusy puszczania ptaka z samochodu i wożenia go luzem , przywiązanego , czy zakapturzonego.
Samo puszczenie przede wszystkim powinno być elementem treningu !!!!
Puszczenie w jakichś innych celach nie jest prze ze mnie w tym wypadku brane pod uwagę !!!!!Proszę to zapamiętać i niczego z tym związanego mi zarzucać !
A więc ja puszczam ptaka z samochodu /w ramach treningu / w terenie gdzie nie ma ruchu samochodowego ani przypadkowych ludzi -jadę z taką szybkością by ptak podążał za mną chcąc dogonić wyciągniętą rękę z rękawicą -w tym wypadku chodzi o wyrabianie kondycji .
Nie należy tego robić gdzieś gdzie jest możliwość ,że nadjedzie inny samochód -Ptak dolatując do samochodu zawsze leci nisko nad ziemią na wysokości około metra ,przelatując w poprzek drogi może być potrącony lub wpaść na nadjeżdżający samochód !
Z kolei luzem wpuszczony do samochodu zwykle siedzi spokojnie /uzależnione to jest w dużej mierze od indywidualnych predyspozycji /ale następuje moment wzmożonej ekscytacji i zaczyna się ,,plątanie'' po samochodzie -i tu nie jest tak źle jak przedstawia to Dawid ,ale najlepiej to też nie jest .Sam ptak może nie jest w niebezpieczeństwie ,ale tapicerka samochodu jak najbardziej tak ..... :mrgreen: Nie ma nic gorszego od czyszczenia za.....ych siedzeń . Rozwiązaniem tego problemu jest przykrycie siedzeń i oparć starymi narzutami lub nie potrzebnym kocem ....Można również po prostu przypiąć ptaka ,lub go zakapturzyć i wtedy siedzi na miejscu nie irytując kierowcy !
Ja po prostu kupiłem samochód tylko do tego celu ,przerobiłem go tak ,że odgrodziłem cały tył i mój harris ma ograniczoną możliwość ruchu ,jedyne co może zrobić to wskoczyć mi na rękę ,czy na ramię -jak mam już dość to albo go przypinam albo wpuszczam przez przesuwne okienko na tył samochodu gdzie również ma siedzisko i nie skacze mi po kabinie .Jedno jest pewne trzeba być opanowanym i ignorować ptaka podczas jazdy -bezpieczeństwo i droga jest najważniejsza !
Nie każdy jest na tyle ,,walnięty '' by specjalnie kupować samochód do wożenia ptaka więc pozostaje nakrywanie siedzeń . :wink:
Ps;
Dobrze to widać na pierwszym zdjęciu -myślę o przykrytych siedzeniach -zamieszczonym przez Pawła .

haggard - Pią Gru 16, 2011 7:08 pm

ujmę to tak. W drodze do pracy codziennie mijam po drodze kilkakrotnie gawrony, kawki i wrony siwe. często jest tak ze stoimy na swiatłach a one żerują dwa metry od auta. Czasem bliżej. Co zrobiłby w takiej sytuacji Twoj czy Wojtka siedzący luzem ptak Dober? Zwłaszcza że sam powiedzialeś że mają setki ułówek... bo dokładnie takie sytuacje mam na myśli mówiąc że nie jestem zwolennikiem wożenia ptaka luzem. Mam młodego dobrze rozpolowanego samca jastrzębia i widzę co sie dzieje kiedy za oknem siedzą gawrony, gołębie lub choćby wróble w żywopłocie.
Pudlak Waldemar - Pią Gru 16, 2011 7:50 pm

Ja w takiej sytuacji podsuwam mu rękawicę na którą wskakuje ....i ptak zamiera .....światła się zmieniają ja ruszam odstawiam go z powrotem na siedzisko i wszystko .Możesz nie wierzyć ale to 3 harris którego tak powstrzymuje od ,,efektu motyla na oknie '' i to działa !
haggard - Pią Gru 16, 2011 7:56 pm

może trafiłeś Waldek na wyjatkowo pokorny egzemplarz. Mój jastrzab podróżuje na ogół na rękawicy i w takiej sytuacji bynajmniej nie zamiera w bezruchu i natychmiast jest gotowy do ataku. Jeśli mu nie zasłonię tego widoku kartonikiem A4 który zawsze mam pod reką następuje zerwanie. Ptak jest imprintem i lata w naprawde mocnej nabitej klacie.
Pudlak Waldemar - Pią Gru 16, 2011 8:02 pm

Dawid -uczciwie powiem ,że z początku to nie było tak prosto jak to opisuje -efekt motyla był jak najbardziej -został wyeliminowany z czasem ......
haggard - Pią Gru 16, 2011 8:16 pm

Jeśli ptak nie poluje to może z czasem taka reakcja zaniknie. Ale jeśli poluje... nie wierzę że jakiemukolwiek polujacemu jastrzębiowi wystarczyło opanowania żeby nie podjąć próby.
Pudlak Waldemar - Pią Gru 16, 2011 8:23 pm

No z jastrzębiem to nie wiem .....Niech się inni wypowiedzą .
Lukasz Jaros - Wto Gru 20, 2011 9:44 pm

Witam

ALe sie porobiło miało być o treningu a tu widze jezdzicie w te i nazot:)..... autami , to jak co z tym treningiem ?, czy ktos stosuje trening skokowy , wskakiwanie z siedziska nisko poożonego z obciążeniem , na rękawice

andrzejek - Wto Gru 20, 2011 10:50 pm

Lukasz Jaros napisał/a:
Witam

ALe sie porobiło miało być o treningu a tu widze jezdzicie w te i nazot:)..... autami , to jak co z tym treningiem ?, czy ktos stosuje trening skokowy , wskakiwanie z siedziska nisko poożonego z obciążeniem , na rękawice


i co może jeszcze: stawanie na głowie, tańczenie w rytm muzyki, wskazywanie papierowych losów jak papugi, to nie ma nic wspólnego z sokolnictwem, to są jakieś wynaturzenia - sokolnik nie tresuje ptaka jedynie go układa - tresura zwierzęcia wymaga od niego nienaturalnego zachowania co nigdy nie może się zdarzyć w zdrowo pojętym sokolnictwie

Pudlak Waldemar - Wto Gru 20, 2011 11:29 pm

andrzejek napisał/a:
Lukasz Jaros napisał/a:
Witam

ALe sie porobiło miało być o treningu a tu widze jezdzicie w te i nazot:)..... autami , to jak co z tym treningiem ?, czy ktos stosuje trening skokowy , wskakiwanie z siedziska nisko poożonego z obciążeniem , na rękawice


i co może jeszcze: stawanie na głowie, tańczenie w rytm muzyki, wskazywanie papierowych losów jak papugi, to nie ma nic wspólnego z sokolnictwem, to są jakieś wynaturzenia - sokolnik nie tresuje ptaka jedynie go układa - tresura zwierzęcia wymaga od niego nienaturalnego zachowania co nigdy nie może się zdarzyć w zdrowo pojętym sokolnictwie


Tradycjonalizm to dobra rzecz nie można odrzucać lat doświadczeń !Ale świat się zmienia .Odrzucanie ,,nowości '' przez jednostki nie powstrzyma tego .Rozumiem ,że Panu Andrzejowi chodziło o wykorzystanie samochodu -no chyba że się mylę ....aaa jak tak to przepraszam . :lol:
A jeżeli chodzi o wskoki z obciążeniem -to na jednym z filmów które można kupić u Adama - pokazane jest obciążanie ptaka doczepioną liną do pęt i wskoki pionowe .

garbus2 - Sro Gru 21, 2011 12:15 am

Fox pokazuje to jako sensowny trening dla krotkoskrzydlych i szczerze mowiac nie widze w tym wynaturzenia? Trening wskokami opisywał nasz poprzedni sokolniczy w Myślistwie Ptaszym
irek - Sro Gru 21, 2011 12:18 pm

Trening skokowy u jastrzębia jest to świetna sprawa. Lepsze jest tylko intensywne polowanie, po kilka-kilkanaście pogoni dziennie. Rozwija mięśnie i jest dobrym wskaźnikiem kondycji ptaka, i nie trzeba dodatkowych obciążeń.
Miałem samicę jastrzębia która na początku na wskoczenie na rękawicę na wysokości ponad 2 metry potrzebowała 4 machnięcia skrzydłami, po okresie intensywnego polowania i treningu skokowego wystarczały tylko 2 machnięcia. Była wtedy w niesamowitej kondycji i skuteczność na bażanty była 75-100 procent przy kilkudziesięciu złapanych. Moim zdaniem każdy powinien spróbować.
pozdrawiam

Irek

Lukasz Jaros - Sro Gru 21, 2011 9:41 pm

Widziałem jak ktoś stosował to z samicą jastrzębia w pierwszym piórze, przesadzona była chyba waga obciążnika bo ptak sie wg mnie troche męczył, wyrabianie kondycji powinno bardziej polegać na ilości powtórzen wskoków z bardzo małym obciążeniem lub bez niego, co doprowadzi do zwiększenia wydolnosci ptaka. Tak jak kolega wyżej opisał widac efekty.
Pudlak Waldemar - Pią Lip 05, 2013 12:06 pm

http://www.youtube.com/watch?v=fn68tlW6gh4
Pamiętam jak mój samczyk raroga w początkach układania kilka razy siadał na drzewie nim ,,raczył '' zlecieć na wabidło Tu jest również tak ,,frustrująca'' sytuacja . :mrgreen: :mrgreen:

Pudlak Waldemar - Nie Paź 06, 2013 8:43 pm

Adam zmobilizował mnie do zmontowania ,,wyciągarki '' -silnik 12 v zasilany z akumulatora całość włączana aparaturą do zdalnego sterowania modeli latających - mam nadzieję iż będzie to działać podobnie jak na tym filmiku .Pod koniec tygodnia pierwsze próby ! :wink:

http://www.youtube.com/watch?v=nhIgDu6WmUw

Pudlak Waldemar - Nie Gru 01, 2013 10:58 pm

Na drugiej stronie opisywałem jak uczyć ptaka przylotu do samochodu i teraz natrafiłem na filmik który mniej więcej ukazuje ten proces ;
http://www.youtube.com/watch?v=WIbp29G3-kc

Pudlak Waldemar - Pią Gru 19, 2014 1:28 pm

W zeszłym roku zrobiłem wyciągarkę elektryczną do treningu ptaków ....czas leciał a ja jakoś nie miałem ,,weny'' by ją obudować ...wczoraj ,,zebrałem chęci '' i zrobiłem jednak obudowę do niej montując akumulator / wcześniej podłączałem ją do akumulatora samochodu /
Tak to wygląda .
https://www.youtube.com/watch?v=5NyXUrfBsJ8
W najbliższych dniach wrzucę filmiki z ptakami które trenują przy pomocy tego urządzenia .

lusaka - Sob Gru 20, 2014 2:00 pm

Fajna sprawa, jestem bardzo ciekaw filmiku z treningu ptaków :wink: . Mam pytanie, ile metrów linki maksymalnie można nawinąć na tą szpulę? na filmiku dystans wydaje się nie przekraczać 20m.
Pudlak Waldemar - Sob Gru 20, 2014 2:50 pm

Na szpuli jest 200 m dwa razy po 100 m - można jeszcze ze 300 dołożyć -miejsce na szpuli jest .
Dzisiaj próbowałem coś nakręcić , ale ptak na jednej ręce , kamera w drugiej i ......zabrakło mi trzeciej ręki do obsługi ,,pilota '' :mrgreen:

Wilq - Sob Gru 20, 2014 3:16 pm

Ptaka na dach z auta, wabidło przykryć trawą czy czymś kamera i akcja :D
Poza tym Macgyver by tego lepiej nie zrobił fajna sprawa do treningów ptaków :P

Pudlak Waldemar - Sob Gru 20, 2014 5:22 pm

Tak dla wyjaśnienia - silniczek jest z wentylatora samochodowego -/ podarował mi kolega / -szpula z marketu budowlanego -/prezent / -koła pasowe i pasek z pralki ,,frani '' - przewracało się to -to w piwnicy sklejka wyciągnięta z ,,przydasi '' na działce - zdalne sterowanie z zabawki od syna znajomego ,,który z tego wyrósł '' .Kupiłem 2 łożyska ,2 motki żyłki budowlanej i mały akumulator = Koszt całkowity nie przekroczył 200 zł .Trochę pracy i jest ......
garbus2 - Nie Gru 21, 2014 12:38 pm

Waldek chyba ci podpis bede musiał zmienic na MacGyver sokolnictwa :P
Pudlak Waldemar - Nie Gru 21, 2014 9:35 pm

Eeee ....Ty mi Adaś przy podpisie nie ,,kombinuj '' :wink: Już raczej sam sobie coś ,,po majstruje '' :razz:
Pudlak Waldemar - Pią Gru 26, 2014 12:39 pm

W ramach przerabiania - zaraz po nowym roku , wymienię cały system sterowania na bardziej nie zawodny i bardziej ,,kompaktowy '' http://allegro.pl/zdalne-...4925416396.html

Może moje ,,eksperymenty '' pozwolą komuś zmajstrować sobie też coś takiego -zawsze można tego używać na ,,zawodach '' zamiast gołębi - jastrząb ,harris , raróg ?
Od ,,biedy'' jako zwijarka do latawca wspomagana ręcznie ......
Ps; Może ma ktoś jakieś pomysły jak taką ,,wyciągarkę '' udoskonalić ?

garbus2 - Sob Gru 27, 2014 11:37 pm

w UK jak to ciagali to jeszcze robili pomiedzy kołkami układając np kształt litery Z wówczas ptak musiał manewrować goniąc wabidło
Pudlak Waldemar - Nie Sty 18, 2015 5:12 pm

Coś ,,starego'' ,a przerobionego i coś nowego - czyli do czego może przydać się wyciągarka ; :wink:
https://www.youtube.com/w...eature=youtu.be

Kuku1985 - Nie Sty 18, 2015 5:56 pm

Panie Waldku zaniedługo wyciągarka będzie przypominała kokpit samolotu i będzie potrzebna kontrola przed startem :wink: sprawa fajna :grin:
Pudlak Waldemar - Nie Sty 18, 2015 7:45 pm

Ale tylko gdy będzie użyta do latawca lub balonu .... :wink:
Pudlak Waldemar - Czw Sty 22, 2015 1:06 am

Układanie i polowanie z sokołem '

https://www.youtube.com/watch?v=1dxKp5FgnWM

Pudlak Waldemar - Czw Sty 22, 2015 6:30 pm

Montaż wabidła do latawca i lot sokoła ;
https://www.youtube.com/watch?v=N-iZGqWGfl0

Pudlak Waldemar - Pią Sty 23, 2015 5:32 pm

Przykład użycia wyrzutni - słychać charakterystyczny ,,szczęk '' mechanizmu - mimo tego ,iż nie jest pokazana .

https://www.youtube.com/watch?v=5i7kF_xshFY

https://www.youtube.com/watch?v=4zZjZs2N3so


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group