WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

SOKOLNICTWO Rekreacyjnie - Raróg górski czy Harris

DuMonde - Nie Gru 04, 2011 12:06 pm
Temat postu: Raróg górski czy Harris
Jako że to mój pierwszy post na forum, to witam wszystkich bardzo serdecznie.
Mam pytanie takie jak w temacie, który z tych dwóch gatunków lepiej nadaje się na pierwszego ptaka do latania ? Do jego kupna bardzo daleka droga, ale chciałbym wiedzieć na którym z tych dwóch gatunków miałbym się skupić i dowiadywać się wszystkiego na temat jak go układać no i o samym gatunku.
I to chyba tyle, z góry dziękuje za odpowiedzi.
Pozdrawiam. :mrgreen:

haggard - Nie Gru 04, 2011 4:02 pm

najlepiej umów sie z jakimś sokolnikiem na wypad w pole i zobacz sam co Cie kręci bardziej- sokół czy jastrząb. Oba wymienione gatunki nadają sie na początek jednak ic układanie to dwie różne bajki.
DuMonde - Nie Gru 04, 2011 5:01 pm

Po nowym roku planuje odwiedzać kogo się da i dowiadywać ile się da. Na razie to skupiam się na teorii... Nie chce sięz tym wszystkim spieszyć.
garbus2 - Nie Gru 04, 2011 5:19 pm

latanie z harrisem to latanie z drzewa na rekawice i z rekawicy na drzewo - zwykle blisko i bez wielkich predkosci co nie znaczy ze nie moze byc przyjemne bo np towarzyszacy harris to moze byc fajny "spacerek". Z kolei sokol przebijajacy wabidlo (nawet jesli to laner) jest bardziej dynamiczny. Zobacz na youtube czym sie to rozni. Generalnie z lannerem jest tez tak ze telemetria jest niezbedna.
DuMonde - Pon Gru 05, 2011 12:32 am

O, takie porównanie mi wystarczy. Chyba skupie się na Harrisie, a jak nabiorę wprawy przy ptakach wtedy popatrzę w stronę sokołów. Na razie pozostaje mi czytanie i może jakieś odwiedziny.
Wielkie dzięki za odpowiedzi :wink:

jerzy226 - Wto Gru 06, 2011 8:06 pm
Temat postu: rarog/haris
witam /rarog to ptak do dynamicznego latania /potrzebna telemetria ,i niebardzo nadaje sie jako pierwszy ptak ,ale haris to co innego, dobrze ulozony potrafi latac prawie caly dzien ,towazyszy niczym pies lata niczym jego kuzyn /jastrzab /potrafi byc szybki i wolny niczym myszolow ,nawet w locie chwyta gawrony .super ptak na likendowe latanie ,poprostu jest do wszystkiego .pieknym ptakiem jest myszolow rdzawosterny ,,to duzy ptak samica wazy ponad 2300gr i nieboi sie niczego sam mam pare i niesa az tak grozne jaka maja slawe .ptak lagodny ale trzeba go doceniac szpony ma niczym orzel moze nie tak duze ale i tak grozne ,lataja ladnie . ale jako pierwszego ptaka najlepszy bedzie napewno mlody harris hawk .
mirek1 - Wto Gru 06, 2011 8:33 pm

witam
popieram słowa jerzego.latanie z sokołem wymaga więcej czasu i poświęcenia niż latanie z harisem.wiem z swojego doświadczenia.Jest czas że cały tydzień mam zajęty i nie mam tyle czasu a haris w sobotę czy niedzielę lata idealnie,towarzyszy i wyprawia inne cuda jakie tam sobie wymyślimy.
pozdrawiam

Pudlak Waldemar - Wto Gru 06, 2011 11:57 pm

garbus2 napisał/a:
latanie s harrisem to latanie z drzewa na rekawice i z rekawicy na drzewo - zwykle blisko i bez wielkich predkosci co nie znaczy ze nie moze byc przyjemne bo np towarzyszacy harris to moze byc fajny "spacerek"

I jak tu się nie zgodzić ?! :lol: Ja swojemu harrisowi nie odpuszczam i bez względu na pogodę ,,swoje '' musi wylatać w wietrzną pogodę ma długie przeloty i lata wysoko ...nie wiem czy jest to cecha osobnicza czy efekt innego ,,prowadzenia '' niż poprzedniego samczyka /który trafił do woliery rozpłodowej / Harris pilnuje opiekuna i czynnie go szuka puszczany w polu czy w mieście ,nauczony latania z samochodu -wraca niczym bumerang ,wlatując przez okno do środka -sokoły nie są skore do tak dalece idącej współpracy.Zważywszy ,że jednak harrisy to takie małe cwaniaki jednak trzeba trzymać dyscyplinę by nie zaczęły ,,rządzić '' opiekunem. Bezwzględnie polecam te ptaki jako pierwszy kontakt z sokolnictwem ! :wink:
Natomiast Ci co układali już jastrzębia zrobią z harrisa niezawodną ,,maszynkę ''

DuMonde - Sro Gru 07, 2011 2:35 pm

Na początku będzie Harris...Jak już ogarnę trochę układanie i te wszystkie sprawy to wezmę się za egzaminy żeby móc polować z ptakami, i wtedy poszukam jakiegoś sokoła. To chyba najlepsze rozwiązanie.. :razz:
Na razie zostaje mi tylko przyswajanie teorii... :mrgreen:

haggard - Czw Gru 08, 2011 2:48 pm

litości... 10 lat temu na krajowym rynku harrisów nie było i jakoś ludzie sobie radzili. bzdurą jest że rdzawosterny jest ptakiem do rekreacji- ludzie którzy mają z nimi większe doswiadczenie mówią ze niepolujący rdzawosterny to wyjatkowo wredne i agresywne bydle. Z sokołem wcale nie trzeba latać dzień w dzień i wcale trudny nie jest, zwłaszcza lanner (zaraz sie odezwie kilku którym nie wyszlo z sokolami i jastrzebiami a teraz sa orędownikami harrisów). pisanie o tym ze harris świetnie łapie gawrony w locie w dziale o rekreacyjnym sokolnictwie, w kraju w którym prawo tego zabrania i w dodatku odpowiadając na pytanie kogoś kto pisze ze polowac nie chce to już gruba pomyłka.
Tak dla jasności- zdecydowanie szybciej przypadkowo upoluje coś harris nawet jesli bedziesz tego unikał niż lanner.
Ja tu widzę koło wzajemne adoracji i agitowanie przez użytkowników gatunków które sami hodują. niesmaczne i żenujące to sie robi.

garbus2 - Czw Gru 08, 2011 5:19 pm

haggard napisał/a:
litości... 10 lat temu na krajowym rynku harrisów nie było i jakoś ludzie sobie radzili.

no takim tokiem myslenia to po co bylo z jaskiń wychodzić i ogień rozpalać...20 lat temu nie bylo tez telemetrii wiec po co ja uzywasz? I druga sprawa jak nie harris to co proponujesz? Tylko uwazaj zeby to nie bylo cos co hodujesz bo posadza cie o adoracje. Takie opinie sa niemniej zenujace....


haggard napisał/a:
bzdurą jest że rdzawosterny jest ptakiem do rekreacji- ludzie którzy mają z nimi większe doswiadczenie mówią ze niepolujący rdzawosterny to wyjatkowo wredne i agresywne bydle.

popieram choć znam ten gatunek glownie z literatury - jesli kilku autorow pisze to samo to cos na pewno to oznacza

haggard napisał/a:
Z sokołem wcale nie trzeba latać dzień w dzień i wcale trudny nie jest, zwłaszcza lanner (zaraz sie odezwie kilku którym nie wyszlo z sokolami i jastrzebiami a teraz sa orędownikami harrisów).

ja z kolei znam kilka osob ktorym wyszlo z jastrzebiami i mimo to mają harrisa. Nie wiem po co ten upor w jastrzebie - czy nie lepszy spokojny harris niz poldziki jastrzab na ktorego ktos nie ma czasu? juz nie mowiac o tym ze jastrzab do rekreacji absolutnie sie nie nadaje...


haggard napisał/a:
pisanie o tym ze harris świetnie łapie gawrony w locie w dziale o rekreacyjnym sokolnictwie, w kraju w którym prawo tego zabrania i w dodatku odpowiadając na pytanie kogoś kto pisze ze polowac nie chce to już gruba pomyłka.

przeczytalem dwa razy i nie widze??

haggard napisał/a:

Tak dla jasności- zdecydowanie szybciej przypadkowo upoluje coś harris nawet jesli bedziesz tego unikał niż lanner.

zgadzam sie absolutnie - najczesciej żaby ktore sa chronione wiec to juz jawny powod do eksterminacji tego gatunku ze światowego sokolnictwa (co z tego ze jest to najpopularniejszy ptak sokolniczy na swiecie - u nas w Polsce musi byc inaczej!.....)

haggard napisał/a:
Ja tu widzę koło wzajemne adoracji i agitowanie przez użytkowników gatunków które sami hodują. niesmaczne i żenujące to sie robi.

a ja widze niezrozumiala frustracje...

haggard - Czw Gru 08, 2011 6:24 pm

garbus2 napisał/a:

haggard napisał/a:
pisanie o tym ze harris świetnie łapie gawrony w locie w dziale o rekreacyjnym sokolnictwie, w kraju w którym prawo tego zabrania i w dodatku odpowiadając na pytanie kogoś kto pisze ze polowac nie chce to już gruba pomyłka.

przeczytalem dwa razy i nie widze??

jerzy226 napisał/a:
witam /rarog to ptak do dynamicznego latania /potrzebna telemetria ,i niebardzo nadaje sie jako pierwszy ptak ,ale haris to co innego, dobrze ulozony potrafi latac prawie caly dzien ,towazyszy niczym pies lata niczym jego kuzyn /jastrzab /potrafi byc szybki i wolny niczym myszolow ,nawet w locie chwyta gawrony .super ptak na likendowe latanie ,poprostu jest do wszystkiego .

za frustrata sie nie uważam ale dziękuję za troskę o moje zdrowie psychiczne.
garbus2 napisał/a:

zgadzam sie absolutnie - najczesciej żaby ktore sa chronione wiec to juz jawny powod do eksterminacji tego gatunku ze światowego sokolnictwa (co z tego ze jest to najpopularniejszy ptak sokolniczy na swiecie - u nas w Polsce musi byc inaczej!.....)

To że jest najpopularniejszy nie znaczy że jedyny słuszny. Kolega z tego co widzę rozwazał też lannera ale z tego przyjemnego i mądrego sokoła tez już na siłę robi sie arcytrudnego ptaka.
garbus2 napisał/a:
ja z kolei znam kilka osob ktorym wyszlo z jastrzebiami i mimo to mają harrisa. Nie wiem po co ten upor w jastrzebie - czy nie lepszy spokojny harris niz poldziki jastrzab na ktorego ktos nie ma czasu? juz nie mowiac o tym ze jastrzab do rekreacji absolutnie sie nie nadaje...

nie twierdzę że jest inaczej. Jastrzab to dobry wybór na początek dla kogoś kto chce i może polować. w innym przypadku harris jest jak najbardziej na miejscu zresztą jeśli przeczytasz mój pierwszy post w tym temacie to zauwazysz że nic o jastrzębiach nie wspominam. wszakże to dział o rekreacyjnym lataniu z ptakiem. Sam mam 3 harrisy i złego słowa o nich nie powiem co zresztą ;powtarzałem już wielokrotnie. nie wiem Adam czy Twoje harrisy ganiaja wyłącznie żaby ale nasze ganiały jeszcze zanim sie rozpolowały dokładnie wszystko zaczynając od wróblaków kończąc na sarnie. Taka już ich oportunistyczna natura. Słyszałem już od pewnego czasu o sprzedawaniu w Polsce kompletnym laikom za mocno zawyżoną cenę "ułożonych harrisów" gotowych do lansowania sie z nimi w terenie. Może dlatego mam alergię na tą mocno naciąganą promocję tego gatunku. Zwłaszcza że Ci którzy najgłośniej go promują to ich hodowcy. Jeśli doczekam sie lęgu jedna rzecz bedzie pewna- pójdą w odpowiedzialne ręce przygotowanych do tego ludzi. O tym że z harrisem można osiągnąć niesamowite efekty wie z autopsji kilku ludzi w kraju (pozdro Nisus). Ale nie zmienia to faktu ze nie jest to jedyna słuszna opcja. Bo widzę że już nawet lanner jest beee....

mirek1 - Czw Gru 08, 2011 7:16 pm

Witam
Autor tego postu zadał proste pytanie i osoby które chciały to odpowiedziały na pytanie i tyle.
Dlaczego komuś mam proponować na pierwszego ptaka jastrzębia po to tylko aby go zrazić do sokolnictwa albo mu utrudnić?Proponuję to co sam wybrałem i tyle a czy ktoś jest przygotowany na ptaka by go mieć to już on sam wie najlepiej.
A teraz tak, który jastrząb co siedzi np. 9 dni w wolierce z powodu choroby sokolnika po tych 9 dniach lata bezproblemowo?ja takiego jeszcze nie widziałem(po wyciągnięciu z woliery będzie wisiał jak nietoperz z rękawicy-te typy tak mają), a haris może siedzieć tak i 19 dni i po wyciągnięciu z woliery lata tak jak by latał bez przerwy myślę, że lepszego porównania już nie ma tak z doświadczenia żółtodzioba.(hahaha)

haggard - Czw Gru 08, 2011 8:01 pm

gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem... gdzie ja w tym temacie napisałem żeby brał jastrzębia? Jestem absolutnym przeciwnikiem używania jastrzębia do rekreacji.
mirek1 napisał/a:
A teraz tak, który jastrząb co siedzi np. 9 dni w wolierce z powodu choroby sokolnika po tych 9 dniach lata bezproblemowo?ja takiego jeszcze nie widziałem(po wyciągnięciu z woliery będzie wisiał jak nietoperz z rękawicy-te typy tak mają)

to słabe jasrzębie najwyraźniej widziałeś. A może jestes kolejnym który sobie nie poradził. odpowiedz sobie sam. Dobrze ułożony jastrząb (mówię o imprincie) nie bedzie miał problemu z powrotem do formy nawet po dwutygodniowej przerwie i wystarczy dwa trzy dni i jest jak przed przerwą.
Widzę że dzisiaj na topie sa ptaki bezobsługowe. Które same sie układają, nie dziczeją i mozna odstawić kiedy sie nie ma czasu. Taki sokolniczy odpowiednik baru szybkiej obsługi. Bo z tego co widze nikt tu sie nie zachwyca tym jakie sa inteligentne i jak ciekawe maja zachowanie tylko zewsząd ochy i achy że ptak jest łatwy i niewiele wymaga od sokolnika. Można latać bez wysiadania z auta i mona w miedzy czasie big macka druga ręką wcinać. Ta własnie moda i takie podejscie psują wizerunek prawdziwego "Harrisowego sokolnictwa". Mnie wkurzyło to ze już nawet lanner jest zbyt trudny na początek wg. niektórych. nie wiem czy z biegiem lat ptaki stały sie dużo trudniejsze czy ludzie bardziej głupi i leniwi...

mirek1 - Czw Gru 08, 2011 8:49 pm

Myślę że nie głupi i nie leniwi tylko takie czasy nastały że ludzie bardzo dużo czasu spędzają w pracy takie jest życie.Właśnie przez to ludzie go wybierają (harisa),że jest tak inteligentny i szybko się uczy.
Harisowe sokolnictwo?ciekawe ile ludzi którzy mają harisy z tego forum z nimi poluje?myślę że kilku?wiadomo nie że by nie chcieli ale przez to że prawo takie a nie inne.
A i jeszcze nie układałem jastrzębia i nie mam zamiaru bo mi go szkoda tak po prostu(może jak będę na emeryturze)a robienie z ptaków ludzi (imprint) mnie nie kręci.
"dwa trzy dni i jest jak przed przerwą ?właśnie trzy dni a haris jest gotów od razu i na tym ta cała zabawa polega i bez nadajnika-sokoła raczej bez nadajnika sobie nie wyobrażam ale kilka lat wstecz też nie było nadajników a ptaki latały
pozdrawiam

kris_stg - Czw Gru 08, 2011 8:50 pm

Zgadzam się z hagardem.
To że haris jest odporny na dłuższe przerwy to napewno nie powinien być argument aby go wybierać na początek.Każdy ptak to duża odpowiedzialność ,a wszystkie ptaki bezwzględu na gatunek stworzone są do latania.

kris_stg - Czw Gru 08, 2011 8:57 pm

mirek1 napisał/a:
Myślę że nie głupi i nie leniwi tylko takie czasy nastały że ludzie bardzo dużo czasu spędzają w pracy takie jest życie.Właśnie przez to ludzie go wybierają (harisa),że jest tak inteligentny i szybko się uczy.

Ja powiem tak jak ktoś niema czasu to niepowinien się sokolnictwem zajmować, takie jest zycie ,bo jak się zajmuje to jest to tylko jego zachcianka, bo jak bym niemiał czasu to bym żadnego ptaka nie brał bo by mi go było szkoda.

garbus2 - Czw Gru 08, 2011 9:14 pm

haggard napisał/a:

Widzę że dzisiaj na topie sa ptaki bezobsługowe. Które same sie układają, nie dziczeją i mozna odstawić kiedy sie nie ma czasu. Taki sokolniczy odpowiednik baru szybkiej obsługi. Bo z tego co widze nikt tu sie nie zachwyca tym jakie sa inteligentne i jak ciekawe maja zachowanie tylko zewsząd ochy i achy że ptak jest łatwy i niewiele wymaga od sokolnika. Można latać bez wysiadania z auta i mona w miedzy czasie big macka druga ręką wcinać. Ta własnie moda i takie podejscie psują wizerunek prawdziwego "Harrisowego sokolnictwa". Mnie wkurzyło to ze już nawet lanner jest zbyt trudny na początek wg. niektórych. nie wiem czy z biegiem lat ptaki stały sie dużo trudniejsze czy ludzie bardziej głupi i leniwi...


zapominasz o jednej waznej rzeczy - ludzie pytajacy o ptaka do rekreacji chca i potrzebuja ptaka ktory da im przyjemnosc z latania bez szarpania sie i taki wlasnie jest harris. Nikt tu nie napisal ze lanner jest be - po prostu wymaga innego sposobu ukladania i telemetrii oraz nieco mocniejszych nerwow i rowniez nadaje sie na ptaka dla poczatkujacych co bylo i jest wielokrotnie podkreslane. W swoim poscie zaatakowales udzielenie rady aby zaczac od harrisa - do rekreacji ne ma lepszego ptaka i to jest fakt. Osoby ktore chca latac nie maja aspiracji do harrisowego sokolnictwa a po prostu chca ptaka ktorego mozna zabrac na przyjemny spacer i ja w tym nic zlego nie widze. Nie slyszalem o sprzedawaniu ulozonych ptakow poczatkujacym a nawet jesli takie cos sie dzieje dowodzi to jakiegos wypaczenia istosty sokolnictwa i szybko msci sie na obu zarowno na sprzedajacym jak i kupujacym. Ten pierwszy pewnie uslyszy pretensje za tydzien ze ptak zwiał lub padł, a ten drugi nie bedzie mial szansy poczuc zadowolenia z faktu ze samodzielnie ulozyl ptaka.

mirek - Czw Gru 08, 2011 9:17 pm

panowie nie ma się co sprzeczać
najwięcej i tak padło nazw typu harris więc on na pewno w tym rankingu na (wygodnego) ptaka góruje
a młodzi ludzie czy to latacze czy sokolnicy wybierają ptaki jak nie pod względem wyglądu to bo się nasłuchali lub naoglądali na yt ze ptak jest super
jeśli będą wytrwali to poradzą sobie z każdym tylko muszą mieć wiedzę aby nie podziwiać ptaka który wybrał wolność :)
nawet takie małe ptaki jak pustułka były by dobre bo jak ktoś chce oszukać przeznaczenie to posadzi ją sobie obok komputera
sra jak sokół jest mała więc nie problematyczna jej temperament tez nie jest za duży
a jak nie jest idiota to i waga nie będzie problemem bo z wagą to idiota i jastrzębia wyśle do piachu bo powie że spuszcza go z wagi a mu ptak nie lata :)
warto się zastanowić nawet już nie nad samym ptakiem a nad tym jaki ma się teren czy chce się z nim latać w niedzielę tylko czy chce się wydać troszkę więcej kasy np na telemetrie czy też latać bez
wiedzę musisz mieć tak czy siak bo po prostu zgubisz nawet imprinta

garbus2 - Czw Gru 08, 2011 9:18 pm

kris_stg napisał/a:

Ja powiem tak jak ktoś niema czasu to niepowinien się sokolnictwem zajmować, takie jest zycie ,bo jak się zajmuje to jest to tylko jego zachcianka, bo jak bym niemiał czasu to bym żadnego ptaka nie brał bo by mi go było szkoda.


zalezy co definiujesz jako brak czasu. Ja pracujac 9-17 w biurze mam czas by nakarmic ptaka w ciagu tygodnia na rekawicy a w weekend z nim polatac. Jastrzab czy nawet sokol wedrowny po takiej kuracji dziczeje ale harris ma sie calkiem niezle choc nie jest na tyle wylatany by moc z nim polowac. Co wiecej trzymam go w wysokiej kondycji wiec poza przylatywaniem na rekawice nie ma ochoty niczego gonic.

kris_stg napisał/a:
wszystkie ptaki bezwzględu na gatunek stworzone są do latania

bzdura do potęgi - spróbuj "latać" (w sensie rekreacyjnym) z orłem przednim albo wspomnianym jastrzębiem to sie przekonasz ze tak nie jest

garbus2 - Czw Gru 08, 2011 9:20 pm

mirek napisał/a:

warto się zastanowić nawet już nie nad samym ptakiem a nad tym jaki ma się teren czy chce się z nim latać w niedzielę tylko czy chce się wydać troszkę więcej kasy np na telemetrie czy też latać bez
wiedzę musisz mieć tak czy siak bo po prostu zgubisz nawet imprinta


popieram jak najbardziej choc ze zdaniami o pustułce sie nie zgodze bo lepiej by poczatkujacy trzymal sie od niej z dala

mirek - Czw Gru 08, 2011 9:24 pm

tak Adamie wiedziałem że to powiesz ale pamiętaj że mówimy tu o człowieku który umie ogarnąć w ogólnym sensie ptaka i utrzymanie pustułki w wadze tak aby była w świetnej kondycji to raczej dla rozważnych nie powinien być problem
podkreślam że mówię tu o osobach które na prawdę chcą a nie wydaje im się że chcą

kris_stg - Czw Gru 08, 2011 9:27 pm

Ja bym się zastanowił nad tym popieraniem latania z ptakiem tylko w niedziele!
Może doradzajmy tak:kup harisa trzymaj w szafce a wyciągaj tylko wtedy jak koledzy przyjdą?

garbus2 - Czw Gru 08, 2011 9:35 pm

kris_stg napisał/a:
Ja bym się zastanowił nad tym popieraniem latania z ptakiem tylko w niedziele!
Może doradzajmy tak:kup harisa trzymaj w szafce a wyciągaj tylko wtedy jak koledzy przyjdą?


a po co czekac na przyjscie kolegow, w koncu chodzi o to by sokolniczyc czy tez latac sobie dla swojej przyjemnosci. Ja wychodze na spacer zwykle sam z harrisem i nie czekam na kolegow - a nawet gdyby sie pojawili to co w tym zlego? Ze sie im pokaze ze ma sie inna pasje niz zbieranie znaczkow? Oczywiscie warunek taki by ptak jak i ów latanie było na poziomie.

mirek - Czw Gru 08, 2011 9:39 pm

wyciąganie ptaka w niedziele hmmm?
nie wiem co w tym dziwnego?
przecież bywa różnie czasem jest praca np którą wykonujesz i nie koliduje ci w lataniu z ptakiem a czasem musisz się pogodzić z tym że możesz latać tylko w sobotę i w niedziele a czasem nawet tylko w niedzielę nie każdy ma przywilej pracować jako sokolnik i latać w ramach pracy
o ile w lato jest wykonalne latanie po pracy (powiedzmy )
ale w zimę to już raczej trudne zadanie i nie mówię tu o lataniu w stodole przy sztucznym świetle lub jakimś innym tego typu treningu tylko normalnie
a trzeba pamiętać że niektórzy mają dzieci żony itp które chcąc nie chcąc zmuszają do tego że jest czasem ciężko latać często
wielu sokolników tak ma

kris_stg - Czw Gru 08, 2011 10:11 pm

Według mnie totalnie chybione jest stwierdzenie "ptak na początek" to kreuje takie myślenie jak w motoryzacji; kupie malucha na początek a potem jak się nauczę jezdzić to kupie inny ,lepszy.
Powinno być tak że początkujący uczy się praktyki u jakiegoś sokolnika albo w szkolnej sokolarni i jak już załapie o co chodzi to wtedy decyduje się na ptaka i wtedy zajmuje się nim na 100% a jak jest ptak na początek to można troche olać zostawić w wolierze na kilka dni bo przecież to ptak na początek?!
Nie okłamujmy się żeby się ptakiem pożądnie zajmować to rok praktyki u kogoś kto ma ptaki i cię kontroluje to mało! A dopiero przynajmniej po takim czasie możesz wiedzieć co cię kręci i na co masz warunki.Nie kreujmy takiego czegoś jak ptaki na początek bo jest to ze szkodą dla tych drapoli.Traćcie raczej energie na pomoc początkującym w odnajdywaniu miejsc praktyki a nie dyskusją jaki ptak na początek.
Abym wyraził się jasno to ja kupiłem pierwszego swojego ptaka po pięciu latach.I był to ten ostateczny a nie jakiś na początek.
No wiadomo to długo a młodzi się rwą do pracy ,ale to jedyna droga według mnie.
A pamiętajmy że ptaki to żywe stworzenia i jesteśmy im to winni aby się jak najlepiej przygotować. Ale się nie poddawajcie bo warto czekać bo to naprawde fajna jazda!

kris_stg - Czw Gru 08, 2011 10:17 pm

Jak bym niemiał czasu i latał z ptakiem tylko w niedziele to bym się tym na forum nie chwalił.
Jak komuś coś wyskoczy i nie może latać codziennie to rozumiem ale jak ktoś pracuje cały dzień i bierze ptaka bo ma w niedziele czas to jest to smutne.

kris_stg - Czw Gru 08, 2011 10:58 pm

garbus2 napisał/a:


kris_stg napisał/a:
wszystkie ptaki bezwzględu na gatunek stworzone są do latania

bzdura do potęgi - spróbuj "latać" (w sensie rekreacyjnym) z orłem przednim albo wspomnianym jastrzębiem to sie przekonasz ze tak nie jest


A mi o sens rekreacyjny nie chodziło tylko o to że nie są stworzone do siedzenia w wolierze

jerzy226 - Czw Gru 08, 2011 10:59 pm
Temat postu: harris /rarog
panowie /co kazda wypowiedz to inne zdanie ,pamietacie kazdy z was zaczynal od poczatku choc by przeszedl kursy jakie sa na temat ptakow i mial ich ukonczenie to i tak to niezastapi wlasnej praktyki . moim zdaniem zaden nie robi z harrisa wszechstronnego ptaka ,kupuje ptaka jaki jest mu potrzebny ,jedni do polowania a ci drudzy do latania ,wy ktorzy pracujecie przy ploszeniu zyjecie napewno z tej pracy ,bo w dzisiejszych czasach nieda sie latac dziennie bo praca trwa od rana do wieczora i co pozostaje [likendowe latanie ].odnosnie wspomnialego myszolowa rdzawosternego ,to moja samica lata jak haris je z reki i przylatuje bez problemu diabel niestraszny tak jak go maluja .wszystkie ptaki sa piekne zalezy do czego komu sa potrzebne ..//pozdrawiam
garbus2 - Czw Gru 08, 2011 11:03 pm

kris_stg napisał/a:
Jak bym niemiał czasu i latał z ptakiem tylko w niedziele to bym się tym na forum nie chwalił.
Jak komuś coś wyskoczy i nie może latać codziennie to rozumiem ale jak ktoś pracuje cały dzień i bierze ptaka bo ma w niedziele czas to jest to smutne.

pogadamy za kilka lat:)

Pudlak Waldemar - Pią Gru 09, 2011 12:14 am

kris_stg napisał/a:

Abym wyraził się jasno to ja kupiłem pierwszego swojego ptaka po pięciu latach.I był to ten ostateczny a nie jakiś na początek.
No wiadomo to długo a młodzi się rwą do pracy ,ale to jedyna droga według mnie.
A pamiętajmy że ptaki to żywe stworzenia i jesteśmy im to winni aby się jak najlepiej przygotować. Ale się nie poddawajcie bo warto czekać bo to naprawde fajna jazda!


No cóż jak zwykle po pracy zaglądam na forum i .......widzę burzę w ,,szklance wody '' . Kolega ,,kris '' opisał swoją drogę do sokolnictwa jako długą /5 lat / i domyślam się ,,pełną zaangażowania i wyrzeczeń '' ....nic tylko podziwiać !
Każdy z nas miał jakąś ,,swoją drogę '' dłuższą lub krótszą i będziemy to na pewno wspominać z sentymentem ,ale daleki bym był od stwierdzenia ,że ptak na ,,początek '' to taki przejściowy kaprys .......Czas od ,,pomysłu '' po przez naukę u sokolnika ,budowę woliery ,szukanie kontaktów ,dojścia do karmy i wreszcie zakup ptaka ,ułożenie go itd ,itp . jest tak długi i wymagający tyle zachodu ,że nikt z własnej i nie przymuszonej woli nie pozbywa się tego wymarzonego ptaka ot tak sobie !Przez początek raczej rozumie rozwój i w przyszłości dokupienie następnego ptaka ......
Z Dawidem nawet nie próbuje polemizować bo poglądy ma krystalizowane niczym diament i choćby za to trzeba go cenić /o wiedzy nie wspomnę jako o rzeczy oczywistej / :lol:
Co do samicy Rdzawo sternego od Jurka ...to rzeczywiście jakaś taka hmmm....sharrisiała -spokojne ,łagodne ,i milutkie ptaszysko ...tylko ciężkie i wielkie...... :wink: Opisy sobie , a ten egzemplarz najwyraźniej łamie jakieś tam ,,reguły '' !
A tak w ogóle to niepotrzebne bicie piany -czy ktoś kto nie może w tygodniu z rana wyjść z ptakiem -jest zły ,a ten co może -to dobry ...eeeech.....
A harris i tak jest fajnisty ! :razz:
Mój Karolek to jest taki gagatek ,że na pewno nie pozwolił by mi na jakie kol wiek zajadanie się kanapkami bez niego ...przeszukiwanie kieszeni w jego wykonaniu jest na prawdę komiczne ,a jak lata i co przy tym ,, wyprawia'' to parę osób z forum widziało ,a jego posłuszeństwo jest nie do opisania -choć czasami przesadzę z wagą i lata w 700 g co jak na ptaka od Adama jest dość wysoką wagą jeszcze mu się nie zdarzyło ,,zacięcie'' na drzewie .

haggard - Pią Gru 09, 2011 1:31 am

Waldek- dobrze wiesz że Cię lubię i szanuję ale lansowanie sokolnictwa jako weekendowego zajęcia jest wg mnie o kant dupy.... Kris ma świętą rację. Jeżeli nie jesteś w stanie poswięcić swojemu ptakowi tyle czasu ile wymaga rozlatanie go na pełne obroty to kup sobie akwarium. nie uznaję pojęcia takiego jak jak weekendowe sokolnictwo. Albo sokolniczysz albo nie. I tak na marginesie, zeby ukrócić durne dywagacje- można mieć mieć rewelacyjnego ptaka i z nim nie polować aczkolwiek nie bedzie to ptaszek do latania w weekendy. jesli nie masz czasu odpuśc sobie sokolnictwo. łącznie z rekreacyjnym.
LEON - Pią Gru 09, 2011 8:05 am

http://moje-papugi.cba.pl/kategorie.php?start=0 Przykra sprawa ale w dzisiejszych czasach ptaki sprzedaje sie ludziom co pojęcia zielonego nie mają.
Pudlak Waldemar - Pią Gru 09, 2011 10:15 am

haggard napisał/a:
Waldek- dobrze wiesz że Cię lubię i szanuję ale lansowanie sokolnictwa jako weekendowego zajęcia jest wg mnie o kant dupy.... Kris ma świętą rację. Jeżeli nie jesteś w stanie poswięcić swojemu ptakowi tyle czasu ile wymaga rozlatanie go na pełne obroty to kup sobie akwarium. nie uznaję pojęcia takiego jak jak weekendowe sokolnictwo. Albo sokolniczysz albo nie. I tak na marginesie, zeby ukrócić durne dywagacje- można mieć mieć rewelacyjnego ptaka i z nim nie polować aczkolwiek nie bedzie to ptaszek do latania w weekendy. jesli nie masz czasu odpuśc sobie sokolnictwo. łącznie z rekreacyjnym.

Tak dla tych co nie czytają od początku lub nie za bardzo rozumieją o czym się pisze -WYPOWIEDŹ DAWIDA NIE DOTYCZY MNIE PERSONALNIE -Ja swoim ptakom poświęcam tyle czasu ,że może się to skończyć rozwodem ! :mrgreen:
A co do kolegi Mirka to zapewniam was ,że co dzień ptak ma trening siłowy /za darmo jeść nie dostaje :wink: / ,a włóczenie się po krzakach jest realizowane zawsze kiedy tylko znajdzie trochę więcej czasu i światło dnia na to pozwala !Więc nie ma co się irytować ,ani samych zainteresowanych bo wszyscy co się tym interesują są pozytywnie zakręceni !
Z resztą to ,,weekendowe '' sokolnictwo to tylko przenośnia -każdy z nas po pracy zaiwania do sokolarni , a później do małżonki co z resztą ta ostatnia zwykle ma nam za złe :mrgreen: A puszczenie ptaka choćby na chwilę przed wolierą jest zwykle regułą .To tyle z moich obserwacji przeważnie trzeźwych ! :lol:

haggard - Sob Gru 10, 2011 4:02 pm

pojęcie "ptak na początek" jest nieporozumieniem. ptak żyje kilkanascie lat lub dłużej. jak już rozlatasz harrisa to wrzucisz go do woliery i olejesz bo stwierdzisz że pora na lannera? myślę że trzeba poza extremalnymi gatunkami takimi jak małe ptaki oraz orły zdecydować sie na takiego ptaka z jakim chcemy docelowo latać. Nawet jeśli będzie to wymagało dłuższych przygotowań i nakładu kosztów. Nie dajcie sobie wmówić że jeśli weźmiecie coś innego niż harris jestescie skazani na porażkę. posiadając wiedzę i konsekwentnie postępując można bez problemu na pierwszego ptaka brać raroga czy lannera. Owszem harris jest łatwiejszy tylko że tak naprawde niewiele jest w Polsce dobrych harrisów. dlaczego? bo wydaje nam sie ze to my je układamy a jest dokładnie odwrotnie. Kiedyś Adam napisałeś że ułożyłeś więcej harrisów niż ja polujących ptaków. całkiem możliwe bo "ułożenie" harissa do latania to zbicie kondycji i 5 dni treningu. mógłbym takich ptaków rozlatywać co sezon dwadzieścia. Tak na marginesie ptaków niepolujacych własciwie nie mam więc chyba przesadziłeś :wink: zresztą nie ma w tym co napisałem nic personalnego. Poprostu razi mnie to że wszyscy dziś chcą łatwo szybko i poświecając minimum czasu. To chyba nie idzie w parze z ideą sokolnictwa. Dwóch z moich kumpli- Birkut i Lagger mają po kilkuletnim samcu lannera. Ptaki nie polują i latają rekreacyjnie. nie zmienia to faktu że moim zdaniem (i pewnie nie tylko moim) sa to najlepsze lannery w Polsce i latają fenomenalnie. Dowodem sa choćby wyniki z konkursów latawcowych. Piękne, bardzo przyjemne sokolnictwo rekreacyjne na najwyższym poziomie. a co do wedrownych- akurat sokół polujący z czatów może spokojnie latać 3 razy w tyg ale za kazdym razem powinno to być polowanie. Nasz samczyk lata 3-4 razy w tyg i potrafi za kazdym razem latać po 20 minut wychodząc spowrotem na pułap po kazdym nieudanym ataku. i takie sokolnictwo nie zajmuje dużo czasu. Dobrze ułożony wędrus jeśli pilnujesz kondycji jest jak zaprogramowana maszyna (zwłaszcza powyżej pierwszego pióra) warto więc żeby młody zanim sie zdecyduje zobaczył jak to wygląda na żywo i wtedy sie zastanowił czy nie warto poczekać trochę dłużej ale kupić to co go kreci najbardziej. Harris jest świetnym ptakiem zarówno do polowania jak i do rekreacji ale do cholery- nie jest to jedyna słuszna opcja. Każdego kto nie wie na co sie zdecydować zapraszam do nas żeby zobaczył jak latają ptaki zaczynając od harrisa przez jastrzębie, raroga, hybrydy po sokoły wedrowne. i bez względu na to na co padnie wybór zawsze chętnie pomożemy i podzielimy sie wiedzą i doświadczeniem. Irytujące mnie tylko to że ptaki które kiedyś układali nowicjusze nagle zostały uznane za strasznie trudne i wymagające. bzdura
garbus2 - Sob Gru 10, 2011 5:52 pm

proponuje nauczyć się czytać między wierszami a z tymi polującymi ptakami to chyba ty przesadziłeś :) i to bardziej niż mocno i to również nic personalnego :) Zrobiony wedrowny nie potrzebuje duzo czasu ale by zrobić wedrownego to już inna bajka. Ja nie ściemniam ze poluje bo nie mam na to czasu - latam sobie z harrisem aktualnie i to w weekendy i to mi wystarcza.

Mnie irytuje zaś to "kiedyś". Kiedyś siedzieliśmy w jaskiniach co nie oznacza ze nalezy tak dalej robić. Zapominasz o jednej BARDZO ważnej rzeczy - KIEDYŚ NIE BYŁO SOKOLNICTWA REKREACYJNEGO, to znaczy ludzie albo polowali albo nie sokolniczyli. Teraz jest pewna grupa ludzi która chce i może to robić (choćby z powodu zmian w przepisach) wiec po co na siłę wciskać im coś innego niż ów harris którego nawet przy bardzo grubych błędach nie zgubią? Zgadzam się ze harris nie jest jedynym slusznym wyborem ale w 90% wypadkow jest tym najwłaściwszym i nie zmieni tego nawet fakt ze ci sie to nie podoba

Pudlak Waldemar - Sob Gru 10, 2011 7:28 pm

Dawid ma racje ,że trzeba -,,żeby zobaczyć jak latają ptaki zaczynając od harrisa przez jastrzębie, raroga, hybrydy po sokoły wędrowne.'' Adam z kolei ,że w większości wypadków i tak pozostaje Harris !
Już uzasadniam jak ja to widzę ;Trzeba najpierw zadać sobie kilka pytań i udzielić pewnych odpowiedzi ....
1.Jakie mam warunki środowiskowe ? Miasto ,wieś , pola ,lasy -co znajduje się w pobliżu !
2.Jakie mam możliwości dotarcia do miejsca puszczenia ptaka ? Na piechotę ,rowerem / :lol: / ,samochodem i jakim -jeżeli nie jest to ,,terenówka'' to w zimie nie wiedziesz w teren z powodu zasp !
3.Co to ma być za gatunek ? Sokoły zwykle są kapturzone więc odpada panika z byle powodu ,Jastrzębie nie puścisz w ,,opłotkach '' bo mogą prysną w siną dal z byle powodu .
4.Będziesz polował czy nie ?
5.Jeżeli będziesz polował to -Każdy gatunek się na da w zależności na co będziesz polować i jakie masz warunki środowiskowe !
6 . Jeżeli będziesz latać rekreacyjnie -to najlepiej wybrać ptaki które sprawiają najmniej problemów -I tu muszę stwierdzić jedną rzecz ...żaden gatunek ptaka używanego w sokolnictwie nie ,,przebije '' harrisa -spokojny bez problematyczny , ciężko go zgubić ,INTELIGENTNY -/jak na ptaka /- Jedyny stadny i więc my będąc jego ,, stadem '' jesteśmy dla niego bardzo ważni i nas ,,pilnuje'' ,można go puszczać wszędzie -w stodole ,w parku , w mieście , na wsi ,w polach ,nad wodami no wszędzie bez ograniczeń !I podstawowy atut -nie dziczeje szybko !
Lanner teoretycznie równie dobry -ma jednak parę minusów!
Bez telemetrii można go nie odnaleźć jak się za bardzo oddali .
Jeżeli nie masz otwartych terenów gdzie można go puścić to też problem !
Dojazd w zimie na miejsce puszczania może być utrudnione z powodu zasp !

DuMonde - Sob Gru 10, 2011 7:54 pm

Witam.
jako że od mojego tematu wszystko się rozkręciło to dla rozjaśnienia sprawy odpowiem na powyższe pytania :mrgreen:

1.Jestem z miasta, ale na około mam wsie, pola, łąki, lasy :razz:
2,Co do dotarcia na miejsce.. spacer auro rower.. :razz:
3. Co do gatunku, mimo wszystko zostaje przy Harrisie.
4.Z pierwszym ptakiem nie chce polować. Za ileś tam lat jak pozdaje egzaminy itd.. będę polował ( do polowania kupie drugiego ptaka, wtedy prawdopodobnie kupie jakiegoś sokoła )
5.Jak wyżej, z pierwszym ptakiem nie będę polował.
6. Wygląda na to że Harris. Dla was może to głupie ale wole mieć ptaka który woli trzymać się blisko człowieka.

To chyba tyle :mrgreen:

Grzegorz - Sob Gru 10, 2011 7:59 pm

DuMonde napisał/a:
Witam.
jako że od mojego tematu wszystko się rozkręciło to dla rozjaśnienia sprawy odpowiem na powyższe pytania :mrgreen:

1.Jestem z miasta, ale na około mam wsie, pola, łąki, kasy :razz: :mrgreen:

no to co na końcu napisałeś to jest bardzo ważne hehee :razz: ale nie chwal się kasą bo Cię napadną, oczywiście żartuje bo wiadomo że chodziło o lasy ehhe

garbus2 - Sob Gru 10, 2011 8:01 pm

DuMonde napisał/a:


4.Z pierwszym ptakiem nie chce polować. Za ileś tam lat jak pozdaje egzaminy itd.. będę polował ( do polowania kupie drugiego ptaka, wtedy prawdopodobnie kupie jakiegoś sokoła )

6. Wygląda na to że Harris. Dla was może to głupie ale wole mieć ptaka który woli trzymać się blisko człowieka.


ad.4 bledne zalozenie jastrzebie i sokoly uklada sie nieco inaczej wiec lepiej ukierunkowac sie na dana grupe od poczatku

ad.6 wlasnie dlatego zwykle polecam harrisa

Pudlak Waldemar - Sob Gru 10, 2011 8:39 pm

DuMonde napisał/a:

3. Co do gatunku, mimo wszystko zostaje przy Harrisie.
4.Z pierwszym ptakiem nie chce polować. Za ileś tam lat jak pozdaje egzaminy itd.. będę polował ( do polowania kupie drugiego ptaka, wtedy prawdopodobnie kupie jakiegoś sokoła )
5.Jak wyżej, z pierwszym ptakiem nie będę polował.

Żebyś się nie zdziwił ....Samica harrisa może przelecieć około kilometra 50 cm nad oranką w kierunku pasących się dzikich gęsi na oziminach i gęsi prędzej by się wiosny jesienią spodziewały niż tego ,że ta ,,łamaga '' dorwie jedną z nich !Albo samczyk towarzyszący Ci w polu nagle pikuje w kszaczory i ,,gasi '' bażanta nim ten zdąży przelecieć 10 metrów ! To są ptaki tak wszechstronne ,że jak będziesz miał odpowiednie warunki to nie będziesz kupował w celu polowania innego ptaka ! :wink:

DuMonde - Sob Gru 10, 2011 9:30 pm

Błąd z wcześniejszego posta poprawiony..:x lasy a nie kasy.. :mrgreen:
Fakt nie pomyślałem o tym że jastrzębie i sokoły układa się w inny sposób - mój błąd.
Wiadomo wpływu na to gdzie poleci ptak nie mamy. Ale z tego co czytałem to wcześniej z oczu mi zniknie Raróg niż Harris. Opieram się na samej teorii więc proszę bez naskakiwania na mnie.. :razz:

haggard - Sob Gru 10, 2011 9:42 pm

Cytat:

proponuje nauczyć się czytać między wierszami a z tymi polującymi ptakami to chyba ty przesadziłeś :) i to bardziej niż mocno i to również nic personalnego

tak? a ile moich ptaków widziałeś w polu? :) popytaj ludzi którzy je widzieli w akcji. a jeśli chcesz możemy spotkać kiedyś na bażantach albo kaczkach. zobaczysz to będziesz uprawniony do wysnuwania takich osądów i teorii. to nie żadne głupie przechwałki bo nie o to tu chodzi. Prowokujesz więc odpowiadam. Wiem że nie masz czasu na polującego ptaka i w pełni to rozumiem. Takie życie. Ale po co sie nabijasz i prowokujesz skoro nic o moich ptakach nie wiesz?

garbus2 - Nie Gru 11, 2011 10:13 am

nie kontynuuje bezsensownej pyskowki - wiem swoje bo kilka razy cos widzialem i nie wygladalo to na nic innego niz napisalem. Temat jest o ptakach do latania a nie polowania i tego proponuje sie trzymac - w takim wydaniu bez watpienia warto twoje ptaki zobaczyc.
kris_stg - Nie Gru 11, 2011 10:58 am

garbus2 napisał/a:
Teraz jest pewna grupa ludzi która chce i może to robić (choćby z powodu zmian w przepisach) wiec po co na siłę wciskać im coś innego niż ów harris którego nawet przy bardzo grubych błędach nie zgubią? Zgadzam się ze harris nie jest jedynym slusznym wyborem ale w 90% wypadkow jest tym najwłaściwszym i nie zmieni tego nawet fakt ze ci sie to nie podoba


Na wyspach brytyjskich też jest taka grupa ludzi a potem możesz kupić z tuzin od zaraz dwu ,trzy,czteroletnich harisów prawie nie smiganych niechcianych ptaków.Oczywiście rynek się kręci tylko gdzie w tym dobro tych ptaków?

garbus2 - Nie Gru 11, 2011 1:21 pm

kris_stg napisał/a:


Na wyspach brytyjskich też jest taka grupa ludzi a potem możesz kupić z tuzin od zaraz dwu ,trzy,czteroletnich harisów prawie nie smiganych niechcianych ptaków.Oczywiście rynek się kręci tylko gdzie w tym dobro tych ptaków?


jak juz chcesz przyklady z wysp to mozna cos lepszego wyszukac w takim kontekscie np kupowanie harrisa w sklepie zoologicznym albo proby karmienia chlebem itp. Krecenie rynku nie ma tu nic do rzeczy bo glupota ludzka zawsze bedzie istniala (i bez problemu mozna znalezc przyklady zlego podejscia nawet wsrod wieloletnich sokolnikow), rola tych ktorzy uwazaja sie za osoby majace na celu dobro ptakow jest uswiadamianie takich osob i piętnowanie takich zachowań. Z kolei ograniczanie rozwoju sokolnictwa w takim czy innym wymiarze na pewno mu nie pomoże - podczas zmian prawnych w roku 2008 mialem mozliwosc przekonania sie co znaczy sila przekonania 150 osob a sila kilku tysiecy osob zrzeszonych w miedzynarodowej organizacji... Zreszta nawet jesli jestes przeciwny rekreacji z powodu o jakim pisales nie zmienia to faktu ze każdy w tej chwili czy się to nam podoba czy nie, może i ma prawo kupić sobie takiego nieśmiganego harrisa. Idąc dalej tym tropem może należałoby zlikwidować ogrody zoologiczne bo wyobraź sobie tam też są nieśmigane harrisy! Nie popieram oddawania ptaków w ręce pierwszej lepszej osoby np piętnastolatka który ma chwilową zachciankę ale jeśli ktoś ma już kilka lat na karku, ma woliere i przede wszystkim podstawową wiedzę jak ptaka prowadzić to nie wiem czemu miałbym go posądzać o to że o ptaka nie będzie umiał zadbać albo że mu się za rok znudzi... Ciągle mam wrażenie że chodzi o kompleks skrobania woliery z odchodów - czasy się zmieniają więc i droga do ptaka też i to niezależnie od tego czy nam się to podoba czy nie.

mirek1 - Nie Gru 11, 2011 2:04 pm

Witam.
Ciekawe jak ptaki się czują w ogrodach zoologicznych , czy w tandetnych ośrodkach rehabilitacji gdzie w wspólnej wolierce jest kilka myszołowów , pustułka ,puszczyk i do tej całej śmietanki jastrząb który wygląda jak by miał od razu popełnić samobójstwo.
Albo jeszcze jeden argument co z ptakami które ludzie rozmnażają te też siedzą sobie w wolierce i są zadowolone z życia inaczej by się nie rozmnażały.
Ptaki z niewoli nie wiedzą co to jest wolność i wolne latanie znają swoją wolierę w której przyszły na świat i to jest ich cała wolność nic innego nie widziały chyba, że my postanowimy inaczej.
Zgadzam się z tym co napisał garbus2 .
pozdrawiam.

haggard - Nie Gru 11, 2011 2:19 pm

ja popieram poglądy Krisa choć chcę podkręślić że nigdy nie byłem przeciwnikiem rekreacyjnego latania. Wręcz przeciwnie. Temat mnie kłuje własnie ze względu na to że sa w Polsce osoby które sprzedają "ułożone" harrisy kompletnym laikom za mocno zawyżoną cenę. Byś może Adam sie z tym nie spotkałeś ale ja niestety tak. Taki proceder w tym kraju już ma miejsce. Wiem że kijem Wisły nie zawrócę ale mam prawo sie z tym nie zgadzać i mieć własny pogląd na tą sprawę. W pprzypadku nowicjusza nie chodzi o skrobanie łajna w wolierze choć pewnie nikomu nie zaszkodzi bo tak czy owak jeśli bedzie miał ptaka to ta czynnośc go nie ominie. Chodzi raczej o rzetelne i prawidłowe przygotowanie sie do własnego ptaka. Wiedza którą trzeba przyswoić jest naprawde duża i moim zdaniem rok to zdecydowanie za mało. Oczywiście możemy na łapu capu sprzedawac ptaki komu popadnie ale tacy ludzie w oczach laika to sokolnicy. Jak to wpływa na poziom i wizerunek polskiego sokolnictwa? Być może na zachodzie już tak jest ale czy musimy na siłe przenosić również te złe wzorce do nas? większość młodych chce harrisy nie dlatego ze to ładne, fajne i bardzo mądre ptaki tylko dlatego że są łatwe i nie wymagają wiele od opiekuna. Wielka szkoda.
jerzy226 - Nie Gru 11, 2011 4:01 pm
Temat postu: rarog //harris
witam / czytam te posty i tak sobie mysle /?CZY PTAKI SA TYLKO DLA WYBRANYCH LUDZI CHYBA NIE ,i tylko do polowania ,to pytam to na ile odstrzalow macie zezwolenia bo jak to czytam to mysle ze wiecznie /u nas na poludniu jest jeden bazant na km ,kw ,kuropatw niema kaczek na lekarstwo jak tak dalej bedzie to zachwile niebedzie nic poprostu nic wszystko zabily pestycydy i inne swinstwa ,zajaca niewidzialem od zeszlego roku ,i naco polowac na to co zostalo ? chyba przesada , panowie zyczcie a bedzie wam zyczone .ptaka moze miec ten ktory ma pojecie i ma warunki do stworzenia mu warunkow do dobrego zycia ,miec wiedze a nie chwilowe zauroczenie.a latanie kazde jest czyms wspanialym a nie nie polowanie ,kto moze polowac to niech poluje a da zyc tym co ptaki maja do latania i bedzie OK.
kris_stg - Nie Gru 11, 2011 4:04 pm

garbus2 napisał/a:
Zreszta nawet jesli jestes przeciwny rekreacji z powodu o jakim pisales.

Ja pod pojęciem sokolnictwo rekreacyjne rozumiem latanie bez polowania i niemam specjalnie nic przeciwko.
Widzisz masz dużo racji w tym co napisałeś tylko tyle że mi chodzi o ten przykład jaki dają bardziej doświadczeni sokolnicy a przecież od tego bardzo dużo zależy.
Jasne że nic nie możemy zrobić na tym forum z przepisami i jest tak jak napisałeś ale dawajcie jakiś przykład i nie wypisujcie że z harisem można tylko w niedziele latać i wogóle jest jak rzep na psim ogonie bo czytają to początkujący ludzie którzy potem sobie taki obraz sokolnictwa rysują na podstawie waszych wypowiedzi.
Przedstawiajmy sokolnictwo jako rzecz bardzo wymagającą(bo przecież takie jest!!) a nie super łatwizne na weekend.
Według mnie nie jest to żaden postęp sokolnictwa w polsce tylko jego degradacja do wychodzenia na spacer.
Ilość nie zawsze znaczy jakość a chyba zgodzisz się ze mną że ptaki nie są dla każdego?

garbus2 - Nie Gru 11, 2011 4:13 pm

haggard napisał/a:
ja popieram poglądy Krisa choć chcę podkręślić że nigdy nie byłem przeciwnikiem rekreacyjnego latania. Wręcz przeciwnie. Temat mnie kłuje własnie ze względu na to że sa w Polsce osoby które sprzedają "ułożone" harrisy kompletnym laikom za mocno zawyżoną cenę.

z tym sie absolutnie zgadzam - takie zachowania należy piętnować i eliminować bo niczego dobrego to za sobą nie niesie - "ułożony" ptak oddany w rece laika i tak zostanie zgubiony. Dwa razy mialem nawet podobna oferte i do dzis osoba ktorej odmowilem ulozenia jest z siebie dumna ze sobie poradzila (o dziwo nie chciala tego poniewaz byla leniwa ale poniewaz sie bala ze sobie nie poradzi). Sprzedawanie ulozonego ptaka w pewnym sensie zaprzecza idei sokolnictwa zreszta ukladanie to proces ciagly i nie konczy sie w momencie kiedy ptak przyleci na rekawice

haggard napisał/a:
większość młodych chce harrisy nie dlatego ze to ładne, fajne i bardzo mądre ptaki tylko dlatego że są łatwe i nie wymagają wiele od opiekuna. Wielka szkoda.

moze w tym problem ze traktujesz nowicjuszy jak "młodych" tymczasem do mnie zglaszają się osoby które mają ustabilizowaną sytuacje, miejsce na woliere i wszystko poukładane w głowie co można wyczuć w rozmowie (choć nie raz zgłosi się i taki "młody" przy czym tu akurat gość najczęściej eliminuje się sam) Nie widzę powodu by odmawiać im zajęcia pt sokolnictwo w imię krucjaty przeciw rozkapryszonym nastolatkom. Nie wyeliminuje się patologii bo te istnieją nawet w najlepszych systemach ale jak najbardziej warto je piętnować.

garbus2 - Nie Gru 11, 2011 4:23 pm

kris_stg napisał/a:

Jasne że nic nie możemy zrobić na tym forum z przepisami i jest tak jak napisałeś ale dawajcie jakiś przykład i nie wypisujcie że z harisem można tylko w niedziele latać i wogóle jest jak rzep na psim ogonie bo czytają to początkujący ludzie którzy potem sobie taki obraz sokolnictwa rysują na podstawie waszych wypowiedzi.
Przedstawiajmy sokolnictwo jako rzecz bardzo wymagającą(bo przecież takie jest!!) a nie super łatwizne na weekend.
Według mnie nie jest to żaden postęp sokolnictwa w polsce tylko jego degradacja do wychodzenia na spacer.
Ilość nie zawsze znaczy jakość a chyba zgodzisz się ze mną że ptaki nie są dla każdego?

to że można wcale nie znaczy że trzeba - ja akurat inaczej nie mogę dlatego latam w weekendy i nie uważam tego za coś złego ani tym bardziej za degradowanie sokolnictwa. Po raz kolejny podkreślam ze jest to efekt zmian nie tylko w przepisach ale i w stylu życia - dawniej ludzie mieli więcej czasu, nie było harrisów, było więcej zwierzyny itp - a teraz jest po prostu inaczej i śmiem twierdzić ze nigdzie nie napisano że ptakiem wystarczy się zająć TYLKO w weekend - bo zajmować trzeba się codziennie.
Nie mówiłbym o postępie a o zmianie - pewnie dlatego wyginęły dinozaury - bo nie potrafiły się dostosować do zmieniającego się otoczenia. Oczywiście zgadzam się że ilość nie jest równoznaczna z jakością co nie zmienia faktu że nie można z góry wszystkich szufladkować. Ptaka każdy na pewno mieć nie będzie bo jeśli nie ma warunków to lepiej poczekać parę lat aż te warunki się bedzie mialo.

kris_stg - Nie Gru 11, 2011 5:38 pm

garbus2 napisał/a:

to że można wcale nie znaczy że trzeba - ja akurat inaczej nie mogę dlatego latam w weekendy i nie uważam tego za coś złego ani tym bardziej za degradowanie sokolnictwa. Po raz kolejny podkreślam ze jest to efekt zmian nie tylko w przepisach ale i w stylu życia - dawniej ludzie mieli więcej czasu, nie było harrisów, było więcej zwierzyny itp - a teraz jest po prostu inaczej i śmiem twierdzić ze nigdzie nie napisano że ptakiem wystarczy się zająć TYLKO w weekend - bo zajmować trzeba się codziennie.
Nie mówiłbym o postępie a o zmianie - pewnie dlatego wyginęły dinozaury - bo nie potrafiły się dostosować do zmieniającego się otoczenia. Oczywiście zgadzam się że ilość nie jest równoznaczna z jakością co nie zmienia faktu że nie można z góry wszystkich szufladkować. Ptaka każdy na pewno mieć nie będzie bo jeśli nie ma warunków to lepiej poczekać parę lat aż te warunki się bedzie mialo.


Znowu masz dużo racji ale ja się z tobą nie zgodze bo nie zawsze warto płynąć z nurtem bo się można natknąć na wodospad,
Widzisz od tego jak się dostosujemy do zmieniających się czasów będzie zależał poziom naszego sokolnictwa.
Latasz tylko w weekend ale po co o tym piszesz na forum i to w temacie który założył początkujący.
Niechcę cię tu pięntnować bo wiadomo że za miesąc i ja moge mieć taką sytuacje ale idzie o to że wyrabiasz opnie że tak można robić nie dlatego że coś wyskoczyło tylko że to jest dozwolone.
Nikogo nie szufladkuje bo zakładam że każdy początkujący ma przed sobą przyszłość a czy jest to przyszłość sokolnicza to się zwykle okazuje w praniu.

haggard - Nie Gru 11, 2011 6:23 pm

faktem jest że zajmując sie sokolnictwem zawodowo siłą rzeczy mam czas na ptaki codziennie więc puki co definicja weekendowego sokolnictwa jest mi całkowicie obca. Wiem że to dla niektórych jedyna opcja ale mam nadzieję że harrisy unikną losu setek ptaków zmarnowanych w nieodpowiednich rękach w UK.
Adam że napisałem "młody" nie znaczy że nie traktuję takich ludzi poważnie. Prawdą jest że pomogłem wielu osobom zacząć przygodę z sokolnictwem i ogranizowaliśmy z chłopakami warsztaty sokolnicze własnie pod kątem ludzi którzy nie wiedzą gdzie i jak zacząć. W dodatku robiliśmy to całkowicie nieodpłatnie. Tak na marginesie mam nadzieję że wkrótce podobne warsztaty zostaną powtórzone. Nikt mi nie zarzuci że komuś skrzydła podcinam na początku drogi do sokolniczenia.

garbus2 - Nie Gru 11, 2011 6:25 pm

masz prawo sie nie zgadzac i vce versa. Wedlug mnie latanie z ptakiem w weekend nie jest niczym zlym jak to przedstawiasz a po prostu sposobem na spedzenie milo czasu. Mysle ze za kilka lat nieco inaczej spojrzysz na ten temat kiedy pojawi się choćby kwestia własnej rodziny. Wiec nadal uważam ze harris do takiej formy sokolnictwa jest najlepszym wyborem.
Pudlak Waldemar - Nie Gru 11, 2011 8:01 pm

Niedziela ...słoneczko ,dość silny wiatr w zacienionych miejscach przemrożona trawa ...
Jesteśmy nad żwirownia , ja ,Patrycja i Sławek -puszczają właśnie Inkę /samica hh /
40 minut spaceru z Inką ,oglądanie złomów zgryzionych przez bobry .....Leniwie płynąca woda w odrze i migotanie słońca w bystrzynach ..rozmowy na temat forum ,ptaków i kolegów osobiście nam znanych jak i poznanych tylko przez forum .Inka pięknie towarzyszy raz na czas odlatuje w głąb łąk na bardzo duże odległości by po zawołaniu majestatycznie powracać na rękawice .Powrót do samochodów i czas na puszczenie mego samczyka hh -Karolka -Inna dynamika lotu lżejszy mniejszy od razu dalekie przeloty i jak by bawieniem się podmuchami wiatru ..Przelatuje na błękicie nieba nad nami odlatując na przeciwległy brzeg ...milkną rozmowy patrzymy na ptaka oddalającego się od nas .Urozmaicony krajobraz ,pagórki ,małe laski ,resztki liści zmrożonych na drzewach przez przymrozki ,wyschnięte trzcinowisko oświetlone słońcem i poruszane przez wiatr .. To są przeżycia i widoki które są naszym udziałem gdy wychodzimy z ptakami i zmęczeni wracamy do domu ...TO SIĘ NAZYWA REKREACJA !
Ps ;
Czy codzienne wyjście z ptakiem i z psem /ci co psa mają i mogą polować / na ,,polowanie '' ,a przez cały sezon 3 ułówki na krzyż to jest jeszcze polowanie czy jednak latanie rekreacyjne ?
Rekreacją jest już samo wyjście na łono przyrody ,czy spotkanie się w terenie z ludźmi podzielającymi nasze pasje ...chłonięcie krajobrazu i podziwianiu lotu naszych ptaków !

kris_stg - Nie Gru 11, 2011 8:22 pm

garbus2 napisał/a:
masz prawo sie nie zgadzac i vce versa. Wedlug mnie latanie z ptakiem w weekend nie jest niczym zlym jak to przedstawiasz a po prostu sposobem na spedzenie milo czasu. Mysle ze za kilka lat nieco inaczej spojrzysz na ten temat kiedy pojawi się choćby kwestia własnej rodziny. Wiec nadal uważam ze harris do takiej formy sokolnictwa jest najlepszym wyborem.


A dla mnie jest to zwykła nieodpowiedzialność.
Jak bierzesz ptaka pod opieke to powinieneś mu poświęcić odpowiędnią ilość czasu.
Nieda się tego usprawiedliwić tym że haris jest na to odporny albo tym że nie zna wolności.

Pudlak Waldemar - Nie Gru 11, 2011 8:31 pm

Dajcie sobie spokój bo ......dziś był tak piękny dzień ,że szkoda go psuć takimi ,,teoretycznymi '' rozważaniami Na zdrowy rozsądek każdy swoim ptakom poświęca maksymalną ilość czasu jaką może ....nie da się latać z ptakiem któremu nie poświęca się tego czasu - to jest ,,oczywista -oczywistość " więc gatki ,że ten poświęca mało czasu ,a tamten dużo to można sobie .....wsadzić !
Pudlak Waldemar - Nie Gru 11, 2011 8:53 pm

kris_stg napisał/a:

A dla mnie jest to zwykła nieodpowiedzialność.
Jak bierzesz ptaka pod opieke to powinieneś mu poświęcić odpowiędnią ilość czasu.

Co to jest odpowiednia ilość czasu ? :shock:
Ptaki latają ? -LATAJĄ !
Ludzie mają ptaki egzotyczne w wolierach /papugi , bażanty itp/ to są nie odpowiedzialni ? Poświęcają im za mało czasu? Bo ptaki przez całe swoje życie nie zaznają ,,wolności '' to to są ludzie nie odpowiedzialni i w ogóle beeeee?
Nie dajmy się zwariować !
Sokolnictwo w dzisiejszych czasach ma za zadanie edukować przygodnie spotkanych ludzi i służyć ochronie ptaków drapieżnych ,a w mniejszym stopniu być źródłem pozyskania zwierzyny do gara .A dla nas ma być to sposób na spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu i cieszenia się z resztek przyrody która nas otacza !
A to czy latamy z ptakami co dziennie ,co 2 dzień czy 2 razy w tygodniu to nie ma znaczenia a na pewno nie powinno być poddawane krytyce przez ludzi którzy nic innego nie robią tylko zajmują się ptakami !Robisz to człowieku zawodowo lub nie masz nic innego do roboty to jesteś w komfortowej sytuacji !
Nie każdy tak może choć w takim samym stopniu fascynuje go ta dziedzina działalności !

Wilq - Nie Gru 11, 2011 9:11 pm

Pudlak Waldemar napisał/a:
Niedziela ...słoneczko ,dość silny wiatr w zacienionych miejscach przemrożona trawa ...
Jesteśmy nad żwirownia , ja ,Patrycja i Sławek -puszczają właśnie Inkę /samica hh /
40 minut spaceru z Inką ,oglądanie złomów zgryzionych przez bobry .....Leniwie płynąca woda w odrze i migotanie słońca w bystrzynach ..rozmowy na temat forum ,ptaków i kolegów osobiście nam znanych jak i poznanych tylko przez forum .Inka pięknie towarzyszy raz na czas odlatuje w głąb łąk na bardzo duże odległości by po zawołaniu majestatycznie powracać na rękawice .Powrót do samochodów i czas na puszczenie mego samczyka hh -Karolka -Inna dynamika lotu lżejszy mniejszy od razu dalekie przeloty i jak by bawieniem się podmuchami wiatru ..Przelatuje na błękicie nieba nad nami odlatując na przeciwległy brzeg ...milkną rozmowy patrzymy na ptaka oddalającego się od nas .Urozmaicony krajobraz ,pagórki ,małe laski ,resztki liści zmrożonych na drzewach przez przymrozki ,wyschnięte trzcinowisko oświetlone słońcem i poruszane przez wiatr .. To są przeżycia i widoki które są naszym udziałem gdy wychodzimy z ptakami i zmęczeni wracamy do domu ...TO SIĘ NAZYWA REKREACJA !
Ps ;
Czy codzienne wyjście z ptakiem i z psem /ci co psa mają i mogą polować / na ,,polowanie '' ,a przez cały sezon 3 ułówki na krzyż to jest jeszcze polowanie czy jednak latanie rekreacyjne ?
Rekreacją jest już samo wyjście na łono przyrody ,czy spotkanie się w terenie z ludźmi podzielającymi nasze pasje ...chłonięcie krajobrazu i podziwianiu lotu naszych ptaków !


Ładny opis pana Waldemara.
Taka rekreacja mi się podoba robię to co kocham i jeszcze podziwiam piękne widoki. :smile:

garbus2 - Nie Gru 11, 2011 9:11 pm

kris_stg napisał/a:

A dla mnie jest to zwykła nieodpowiedzialność.
Jak bierzesz ptaka pod opieke to powinieneś mu poświęcić odpowiędnią ilość czasu.
Nieda się tego usprawiedliwić tym że haris jest na to odporny albo tym że nie zna wolności.


szkoda mi to nawet komentowac :) dokladnie jak Waldek napisal - co to jest odpowiednia ilosc czasu? W twojej definicji sokolniczyc moga tylko zawodowi sokolnicy albo uczniowie :) To ja bym to okreslił jako brak zrozumienia tematu albo niedojrzałość. Tak długo jak ptak jest zadbany, ma dobre warunki i lata nie widze zadnej nieodpowiedzialnosci. Jak juz pisalem za kilka lat raczej zmienisz poglad albo porzucisz sokolnictwo jesli chciałbyś być w zgodzie ze swoimi słowami.

haggard - Nie Gru 11, 2011 9:29 pm

z drugiej strony nie możemy z góry zakładać ze każdy kto pyta o pierwszego ptaka ma wolne tylko weekendy i więcej czasu nie znajdzie i dlatego jedynym słusznym wyborem jest harris. Sądzę że lanner jest świetnym ptakim do latania jeśli komuś podoba sie dynamika i sokoli styl. Oczywiście wymaga częstszego latania zeby sie nie zasiedział ale nagrodą jest piękne stylowe latania i świetna zabawa zwlaszcza jeśli go latawcujesz. lannery lubią tą zabawę i z powodzeniem zastępuje im zwierzynę. Naprawdę polecam. Raróg ma trudniejszą psychikę (zwłaszcza samica) ale również może być rekreacyjnym ptakiem który świetnie sie obędzie bez polowania. Zresztą dowodem jest liczba polujących rarogów w kraju. można je policzyć na palcach jednej reki. generalnie jeśli w pierwszym piórze raróg nie zacznie polować to na ogół już nigdy nie zacznie. z jastrzębiowatych wybór na ptaka do rekreacji w zasadzie ogranicza sie do harrisów choć w Czechach mozna nabyć Citesowe myszołowy. Znajomy w Holandii rozmnaża też kanie rude i czarne i z tego co wiem to również bardzo przyjazne i przyjemne ptaki a latanie z nimi dostarcza fajnych wrażeń. Cokolwiek wybierze nowicjusz musi mieć świadomość że ptaki nawet jeśli nie polują potrzebują regularnych treningów w sezonie. Oczywiście Jerzy napisał że w ZOO ptaki siedzą i nie lataja całe życie. Owszem. Ale rozmawiamy tu o sokolnictwie a nie o trzymactwie. Innymi słowy- rób to porządnie albo nie rób wcale. Ptak to nie marginalny dodatek do życia. To ogromne zobowiązanie. Różnica analogiczna jak w przypadku wyżła który regularnie jest w polu i czesze zagon za zagonem a psem który spędza życie na łancuchu i wychodzi raz w tygodniu na spacer. szczerze mówiąc nasze harrisy latają również 2 razy w tygodniu pracując przy płoszeniu za to dostają potężny wycisk i sa naprawdę wylatane w miejscach gdzie latają muszą wykonać masę pionowych przelotów na wysokość kilkunastu metrów. także Jeśli Adam masz czas tylko w weekendy ja moge spokojnie uwierzyć że da sie takiego ptaka w formie utrzymać. Niemniej nie zakładajmy z góry ze każdy może tylko z harrisem i tylko w weekendy.
Grzegorz - Nie Gru 11, 2011 9:30 pm

Koledzy po co całe te kłótnie nie potrzebne i dogryzanie na temat wyższości systemu, wiadomo jak jest teraz z czasem każdy za ganiany ale każdy kto bierze pod opiekę jakieś zwierzę w tym wypadku drapola czy to harris czy lanner czy jaki kolwiek na pewno dba o niego i liczy się dla niego dobro ptaka. Początkujący na pewno wybierając pierwszego ptaka nie biorą tylko pod uwagę tego że jest łątwym ptakiem, lecz to włąsnie ile czasu posiadają. Na pewno patrzą na to żeby zacząć sokolniczenie od łatwiejszej pozycji jaką jest harris. Dla mnie harris jest pięknym ptakiem którego na pewno bym nie zamienił na żadnego innego po okresie początkowego stawiania kroków, oczywiście można zwiększać zainteresowanie nowymi gatunkami ale poświęcając tyle samo czasu ptakowi od którego się wszystko zaczeło.

Na pewno super nakierowanie też jest spotkanie włąsnie z sokolnikiem i obejrzenie ptaków w locie i opowieści o każdym z ptaków ich zwyczajach i zachowaniach .

Lukasz Jaros - Nie Gru 11, 2011 9:52 pm

Witam wszystkich, to jak to jest z tym lataniem, czasem i zaszufladkowaniem hh jako ptaków dla początkujących ? Ważna jest kondycja ptaka i to my musimy dbać o to aby była właściwa więc musimy go wylatać. To od nas zależy jak to zrobimy , na ile czasu mamy i jak go zorganizujemy. Pewnie głównie od tego będzie zależao jak nasz ptak będzie wyglądał. Czytając o hh często spotykam się jako początkujący amator z określeniem typu "ptak na wekend", "dla począkujących" itd , mało kto przytacza kwestie że to jedyne ptaki które mają tak "wysoko rozwinięty system socialny" , oczywiscie mało jest dobrych ptaków u nas mówie o hh ale to chyba wszyscy tu wiecie,
kolorowy kalendarz- książka też trochę przedstawiła ptaki w innym swietle , ale to taka nasza mentalnosc. Coraz wieksza liczba naszych sokoników nabywa hh więc cos w nich tam jest, drzemie pogon za..... kojotami ,
Mam pytanie do Pana Waldemara ile miał Pana ptak gdy go Pan odbierał.

Pudlak Waldemar - Nie Gru 11, 2011 10:09 pm

Aktualnie razem z tym ostatnim karolkiem -to mam 3 szt -parę złożoną z samca którym latałem w ubiegłym sezonie i samicę sprowadziłem w tym sezonie do niego .By nie zostać bez ptaka do latania zakupiłem młodego samca .....10 dni od przywiezienia był puszczony wolno i lata do dziś co dziennie /biorę drugie zmiany od paru lat by móc zimową porą co dzień poświęcić ptakowi trochę czasu / A tak w ogóle ptaków drapieżnych to w życiu miałem kilka naście ......
O kurcze nie doczytałem ..... :oops:
Ptak był w wieku 4 miesięcy !

kris_stg - Nie Gru 11, 2011 11:40 pm

Pudlak Waldemar napisał/a:
kris_stg napisał/a:

A dla mnie jest to zwykła nieodpowiedzialność.
Jak bierzesz ptaka pod opieke to powinieneś mu poświęcić odpowiędnią ilość czasu.

Co to jest odpowiednia ilość czasu ? :shock:
Ptaki latają ? -LATAJĄ !
Ludzie mają ptaki egzotyczne w wolierach /papugi , bażanty itp/ to są nie odpowiedzialni ? Poświęcają im za mało czasu? Bo ptaki przez całe swoje życie nie zaznają ,,wolności '' to to są ludzie nie odpowiedzialni i w ogóle beeeee?
Nie dajmy się zwariować !
Sokolnictwo w dzisiejszych czasach ma za zadanie edukować przygodnie spotkanych ludzi i służyć ochronie ptaków drapieżnych ,a w mniejszym stopniu być źródłem pozyskania zwierzyny do gara .A dla nas ma być to sposób na spędzanie wolnego czasu na świeżym powietrzu i cieszenia się z resztek przyrody która nas otacza !
A to czy latamy z ptakami co dziennie ,co 2 dzień czy 2 razy w tygodniu to nie ma znaczenia a na pewno nie powinno być poddawane krytyce przez ludzi którzy nic innego nie robią tylko zajmują się ptakami !Robisz to człowieku zawodowo lub nie masz nic innego do roboty to jesteś w komfortowej sytuacji !
Nie każdy tak może choć w takim samym stopniu fascynuje go ta dziedzina działalności !

Ja akurat nie pracuje zawodowo jako sokolnik a zarabiam na życie w zwykły sposób a i nie mieszkam z rodzicami(czasami się musze niezle nagimnastykować aby zdążyć na latanie) :lol:
Nie no porównując to z hodowlą bażantów i papug to rzeczywiście wygląda całkiem niezle.
A tak całkiem poważnie to zdania nie zmienie, jak masz czas tylko w weekend to niemasz warunków na ptaka!
A twoim zdaniem ile to jest dość czasu? Dla mnie jak polatasz z ptakiem raz na dzień to wystarczy a ile czasu to zabierze to zależy od twojej koncepcji.

Pudlak Waldemar - Nie Gru 11, 2011 11:55 pm

Ja to tak rozwiązałem jak piszę post wyżej ,,biorę drugie zmiany od paru lat by móc zimową porą co dzień poświęcić ptakowi trochę czasu '' i mój ptak lata co dziennie ,ale znam przynajmniej 3 osoby które nie są w tak komfortowej sytuacji ,ale robią co mogą i oddani są sokolnictwu całym sercem -będę ich bronił jak niepodległości ! :wink:
kris_stg - Pon Gru 12, 2011 12:03 am

Pudlak Waldemar napisał/a:
Ja to tak rozwiązałem jak piszę post wyżej ,,biorę drugie zmiany od paru lat by móc zimową porą co dzień poświęcić ptakowi trochę czasu '' i mój ptak lata co dziennie ,ale znam przynajmniej 3 osoby które nie są w tak komfortowej sytuacji ,ale robią co mogą i oddani są sokolnictwu całym sercem -będę ich bronił jak niepodległości ! :wink:


Przecież nie o to chodzi aby piętnować takich ludzi ,życie jest nie obliczalne i sytuacja się może zmienić w każdej chwili.Ja się nie zgadzam z tym aby propagować weekendowe sokolnictwo jako coś normalnego.

JoHn DuMbaR - Pon Gru 12, 2011 9:32 am

Jednego w tej calej debacie nie rozumiem, przeciez polujacego ptaka i tak nie bierze sie codzienne w pole. Trening przed sezonem dosyc intensywny (latem dni sa dlugie a jak komus tak zle to niech wezmie 2 tygodnie urlopu) a potem polowanie 2-3 razy w tygodniu to czesto max. Paradoksalnie to latacze wroniarze czy jak ich zwal czesto spedzaja z ptakami wiecej czasu niz ''rasowi'' sokolnicy.
Pudlak Waldemar - Pon Gru 12, 2011 11:12 am

Michał -mądrość przez Ciebie przemawia :mrgreen:
Bo Ci ,,rasowi '' sokolnicy to tacy ,,nieodpowiedzialni'' goście ....... :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Dobra -pożartowaliśmy sobie -Tak rozsądnie rzecz ujmując to raczej nie ,,lansuje się tylko latania w sobotę czy w niedzielę '' bo wiadomo ,że każdy z swoim ptakiem wyjdzie w teren kiedy może i nie w tym rzecz!I myślę ,że te rozważania można już zostawić w spokoju .
Natomiast ,,wroniarstwo '' ,, harrisiarstwo '' /niepotrzebne skreślić / ma swoje atuty i jest świetnym uzupełnieniem dawnego sokolnictwa :wink:

kris_stg - Pon Gru 12, 2011 11:30 am

To jest raczej spór o ideały.Co stawiamy za wzór a co nie.
Według mnie wzorem jest jak ktoś lata siedem dni w tygodniu i do tego powinniśmy dążyć a nie przedstawiać weekendowe sokolnictwo jako wzór.
A jak ptak poluje dwa razy w tygodniu i to wszystko to jest mało.
Nie spoczywasz na laurach tylko strarasz się polować więcej.
Ja nie mówie że tak nie można(każdemu może zabraknąć czasu) tylko że nie jest to wzór do naśladowania.

dariadaria - Pon Gru 12, 2011 11:44 am

kris_stg napisał/a:
A jak ptak poluje dwa razy w tygodniu i to wszystko to jest mało.
Nie spoczywasz na laurach tylko strarasz się polować więcej.


wtrącę się .. wydawało mi się że ptaki w naturze nie polują codziennie ..czy tylko się mylę ?

kris_stg - Pon Gru 12, 2011 11:55 am

dariadaria napisał/a:
kris_stg napisał/a:
A jak ptak poluje dwa razy w tygodniu i to wszystko to jest mało.
Nie spoczywasz na laurach tylko strarasz się polować więcej.


wtrącę się .. wydawało mi się że ptaki w naturze nie polują codziennie ..czy tylko się mylę ?
co do drugiego zdania .. mi zachodzi to już pod odpowiednik mięsiarstwa u polujących z bronią..


Polować nie znaczy upolować.Nie nie polują co dziennie ale nie mają też wolier nad głową więc to porównanie nie jest dobre.

mirek - Pon Gru 12, 2011 11:55 am

ten temat staje się jakiś bez sensu
kolejny raz można wyczytać że się coś propaguje i stara się aby nie latać z ptakami tylko w od święta
nie wiem czy ktoś tu bez ogródek wali prosto z mostu że tak trzeba latać ?
do każdego słowa można się doczepić ale tu jeśli się ktoś wypowiada że lata mało to raczej przez to że nie ma czasu a nie przez to że tak trzeba i że nie chce
owszem czasem może się zdarzyć że ktoś nie ma ochoty na wyjście ale trzeba też dodać to że
że ptaka ganiać codziennie też nie trzeba bo że tak powiem się bardziej eksploatuje wtedy
tak jak ze sportowcem lub z pracoholizmem przecież trzeba kiedyś odpoczywać i regenerować siły i nie tylko
więc już nie idzie znieść tych postów które tylko i wyłącznie mówią o tym żeby latać latać i jeszcze raz latać bo jak się mówi że jeden ptak jest lepszy od drugiego bo bardziej pasuje do nieregularnego latania (przez brak czasu) to wtedy ktoś zarzuca że się propaguje i wpaja złe nawyki ludzią którzy też chcą zacząć ale nie zawsze są młodzi i mają wiele godzin wolnego do latania z ptakiem bo jedyne co muszą zrobić to lekcję na jutro :mrgreen:
czasem ktoś pracuje na jedną zmianę i w okres zimowy nie jest wstanie latać gdy jest jeszcze jasno więc często może latać tylko w sobotę i w niedzielę a nawet czasem i sobota odpada
więc może warto przemyśleć czasem posty które się pisze od tak
bo jedni latając przez sobote i niedziele zrobią więcej niż ktoś latający całymi miesiącami
a haggarda widziałem na latawcach z jakieś 2 lata temu to jak najbardziej ptak latał jak trzeba
i zamiast gadać kto ile powinien latać trzeba bardziej podpowiedzieć jak to pogodzić
bo z wielu postów normalna inteligentna osoba wyciągnie same pozytywy i na pewno zrozumie że z ptakiem trzeba latać jak najczęściej i zajmować się nim jak najlepiej a tylko trzeba by tej osobie pomódz w doborze ptaka pod jej styl życia aby nie męczył się właściciel i podopieczny

kris_stg - Pon Gru 12, 2011 12:26 pm

Widze że trafiłem w czuły punkt...
Ps Mirek zacznij czytać uważniej bo potem tak to wychodzi...

haggard - Pon Gru 12, 2011 12:59 pm

porównywanie jak najczęstszego polowania z ptakiem do miesiarstwa z bronią to chyba gruba przesada. Ptakowi i tak uda sie raz na pięc ataków więc gdzie tu miesiarstwo? upolowanie dwóch kogutów na polowaniu z ptakiem uwazam za duży sukces za to upolowanie 20 kogutów z bronią na jednym polowaniu to norma i zaden wyczyn. W jak najczęstszym polowaniu i lataniu z ptakiem nie chodzi o napełnienie lodówki ale o zmienienia ptaka w wylatanego i skutecznego łowcę. Zaraz sie okaże że to wiocha mieć wylatanego polującego ptaka bo nazwą Cię miesiarzem...
mirek - Pon Gru 12, 2011 1:34 pm

kris
zrozumiałem i czytam od początku wiem co chciałem napisać
nie doczepiam się do wszystkich postów tylko do tego z tych postów co mnie np denerwuje
a co do czułego punktu to ja akurat mam dosyć sporo czasu i latam dosyć często
więc tu nie trafiłeś :)

garbus2 - Pon Gru 12, 2011 8:24 pm

mirek napisał/a:
bo z wielu postów normalna inteligentna osoba wyciągnie same pozytywy i na pewno zrozumie że z ptakiem trzeba latać jak najczęściej i zajmować się nim jak najlepiej a tylko trzeba by tej osobie pomóc w doborze ptaka pod jej styl życia aby nie męczył się właściciel i podopieczny


popieram w 100% i przypominam ze temat jest o wyborze ptaka. Powyższe w zasadzie wyczerpuje w dużym stopniu temat ponieważ ptaka trzeba dobrać do terenu, preferencji właściciela a więc jego stylu życia

drapieznik11 - Pon Paź 07, 2013 11:02 am

Witam kolegów.
chciałem zapytać o pewną sprawę. gdybym mial u siebie ptaka drapieżnego po wypadku i on by sie do mnie przyzwyczaił, tzn. niechciał juz odlecieć mimo że ja bym chciał zwrócic mu wolność to co mogę takiego zgłosić do starostwa i zatrzymać go czy nie?

drapieznik11 - Pon Paź 07, 2013 11:14 am
Temat postu: Re: rarog/haris
siemka
ja bym chcetnie zprobowal z jastrzębiem polatac bez polowania.
a chciałem sie dowiedzieć jakiego rzędu są ceny ptaków drapieżnych w chodowlach?

Kuku1985 - Pon Paź 07, 2013 11:18 am
Temat postu: Re: rarog/haris
drapieznik11 napisał/a:
siemka
ja bym chcetnie zprobowal z jastrzębiem polatac bez polowania.
a chciałem sie dowiedzieć jakiego rzędu są ceny ptaków drapieżnych w chodowlach?


Ten temat już był niejednokrotnie poruszany, poszukaj ale jak policzysz wszystkie koszty przed, włożony wysiłek i pracę to niewiele

drapieznik11 napisał/a:
Witam kolegów.
chciałem zapytać o pewną sprawę. gdybym mial u siebie ptaka drapieżnego po wypadku i on by sie do mnie przyzwyczaił, tzn. niechciał juz odlecieć mimo że ja bym chciał zwrócic mu wolność to co mogę takiego zgłosić do starostwa i zatrzymać go czy nie?


Nie można przetrzymywać ptaka pozyskanego ze środowiska naturalnego, trzeba go oddać do ośrodka rehabilitacji- taki post też jest wpisz ważne adresy i numery telefonów

Stachu - Pon Paź 07, 2013 11:53 am

drapieznik11 napisał/a:
chciałem zapytać o pewną sprawę. gdybym mial u siebie ptaka drapieżnego po wypadku i on by sie do mnie przyzwyczaił, tzn. niechciał juz odlecieć mimo że ja bym chciał zwrócic mu wolność to co mogę takiego zgłosić do starostwa i zatrzymać go czy nie?

Przetrzymywanie ptaków drapieżnych pochodzących z natury jest nielegalne. Obowiązkowo musisz z takim ptakiem zgłosić się do jakiejś kompetentnej instytucji. Coś mi się wydaje, że masz coś za uszami i zastanawiasz się, co z tym fantem zrobić. I jak to się stało, że dziki ptak się do Ciebie przyzwyczaił?



drapieznik11 napisał/a:
ja bym chcetnie zprobowal z jastrzębiem polatac bez polowania.
a chciałem sie dowiedzieć jakiego rzędu są ceny ptaków drapieżnych w chodowlach?

Temat wałkowany do upadłego przez każdego "świeżaka". Odpowiedź jest jedna: rzędu ceny psa rodowodowego.

Pudlak Waldemar - Pon Paź 07, 2013 12:23 pm

Ja to nawet na ,,kolegę '' awansowałem dla ,,drapieznik11'' .....chyba 11 -sto latka :mrgreen:
Końcówka lat 90- tych i początek 2000 w natarciu ! :mrgreen: :mrgreen:

drapieznik11 - Wto Paź 15, 2013 12:05 pm

Witam
Chciałbym dodać że jesteście bardzo dziwnymi ludźmi jak na miłośników przyrody. Przede wszystkim nieuprzejmi. Po to się tutaj człowiek loguje aby uzyskać informacje a słuchać wymądrzania się.
a mój nick nie ma nic wspólnego z moim wiekiem Pudlak.

Pudlak Waldemar - Wto Paź 15, 2013 12:34 pm

drapieznik11 napisał/a:

a mój nick nie ma nic wspólnego z moim wiekiem Pudlak.

A to przepraszam :lol:
Poczytaj trochę i sam oceń co Ci pasuje .....jest to zależne od wielu czynników ...
A pisząc np do mnie ; to przedstaw się ,napisz coś o sobie ,to może Ci pokażę na żywo jaka jest różnica między sokołem a harrisem .By zacząć się w ,,to bawić '' to jednak trzeba być ,,dorosłym '' ,pracować / by mieć fundusze na to hobby / ....no cóż jak prawie każde hobby jest to dość droga zabawa .....

Stachu - Wto Paź 15, 2013 12:51 pm

drapieznik11 napisał/a:
jesteście bardzo dziwnymi ludźmi jak na miłośników przyrody. Przede wszystkim nieuprzejmi. Po to się tutaj człowiek loguje aby uzyskać informacje a słuchać wymądrzania się.

Misiu kolorowy, zadałeś pytanie i otrzymałeś na nie jasną odpowiedź, wystarczy tyko przeczytać. Czy może mam powtórzyć odpowiedzi na Twoje pytania?

CRASH00 - Wto Paź 15, 2013 2:37 pm

drapieznik11,
no z takim nastawieniem to ja nie wiem czy coś z tego będzie, chodzi mi o wsparcie starszych na forum.
poza tym pojawiły się u ciebie powtarzające się pytania
drapieznik11 napisał/a:
chciałem sie dowiedzieć jakiego rzędu są ceny ptaków drapieżnych w chodowlach?

no i też głupie pytania.
drapieznik11 napisał/a:
gdybym mial u siebie ptaka drapieżnego po wypadku i on by sie do mnie przyzwyczaił, tzn. niechciał juz odlecieć mimo że ja bym chciał zwrócic mu wolność to co mogę takiego zgłosić do starostwa i zatrzymać go czy nie?


nie licząc już błędów ortograficznych typu:
CHODOWLA

drapieznik11 - Wto Paź 15, 2013 6:18 pm

witam
powiem szczerze że zajmowałem się już wieloma ptakami, wiele wyleczyłem i pomogłem wrócić do natury. nie miałem jednak doczynienia z drapieżnikami więc dlatego pytam.
Stachu zwracaj się do starszych od siebie z szacunkiem bo nawet nie wiesz z kim rozmawiasz.
Panie Waldku bardzo bym prosił o jakieś konkretne pozycje do poczytania na temat drapieżników i sposobów ich układania. pozdrawiam

Stachu - Wto Paź 15, 2013 6:33 pm

drapieznik11 napisał/a:
Stachu zwracaj się do starszych od siebie z szacunkiem bo nawet nie wiesz z kim rozmawiasz.

Przynajmniej mówię prawdę.


drapieznik11 napisał/a:
bardzo bym prosił o jakieś konkretne pozycje do poczytania na temat drapieżników i sposobów ich układania. pozdrawiam

Nie dam rady... :neutral: http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=1410

garbus2 - Wto Paź 15, 2013 8:01 pm

drapieznik11 napisał/a:
Witam
Chciałbym dodać że jesteście bardzo dziwnymi ludźmi jak na miłośników przyrody. Przede wszystkim nieuprzejmi. Po to się tutaj człowiek loguje aby uzyskać informacje a słuchać wymądrzania się.

uprzejmośc przejawia się na wiele sposobów choćby np w taki sposób, że wykazuję się choćby odrobinę chęci by poczytać co już było a tak się składa że wszystko o co do tej pory pytałeś było już wielokrotnie. Oczywiście prościej jest narzekać że nie podają na talerzu. Zgodzę się z tym że loguje się tu po to by uzyskać informacje ale zaznaczyć trzeba że udzielenie tych informacji jest dobrą wolą użytkowników a nie obowiązkiem. Dlatego też wykazanie choćby odrobiny inicjatywy na pewno pomaga a nastawienie typu jesteście chamy bo mi nie chcecie powiedzieć niestety przeszkadza. Nikt z tu piszących nie dostał gotowej recepty ale pytał, czytał i szukał a nie strzelał focha obrażając innych. Takich jak ty bywa tu regularnie wielu i naprawde jeśli jeden na 50 pociągnie dalej temat zaczynając od ZROZUMIENIA tego co się do niego pisze to jest już nieźle.

Pudlak Waldemar - Wto Paź 15, 2013 10:11 pm

garbus2 napisał/a:
Takich jak ty bywa tu regularnie wielu i naprawde jeśli jeden na 50 pociągnie dalej temat zaczynając od ZROZUMIENIA tego co się do niego pisze to jest już nieźle.


Adam to jest bardzo dobre podsumowanie wypowiedzi !
Każdy kto trochę dłużej ,,siedzi w temacie '' - miał wiele razy kontakt z ,,początkującymi '' zadającymi masę tych samych pytań , a po czasie okazywało się iż to ,,całe zawracanie głowy '' było tylko po to by zaspokoić swą ciekawość ......

No cóż pozostaje tylko to powielić - nic dodać nic ująć ;
Stachu napisał/a:
http://sokolnictwo.pl/forum/viewtopic.php?t=1410

drapieznik11 - Czw Paź 17, 2013 8:19 am

witam
spoko macie możne racje ale ja jestem trochę zapracowany a na kompa po pracy to nie mam ochoty patrzeć i szukać w forach tej wiedzy dlatego proszę o konkrety.
Pozdrawiam

CRASH00 - Czw Paź 17, 2013 8:44 am

nie no żeby chociaż trochę się postarać
poświęcić 10-15min
drapieznik11 napisał/a:
nie mam ochoty patrzeć i szukać w forach tej wiedzy

żeby zacząć potrzeba dużo ochoty że tak to ujmę
pozdrawiam.

Kuku1985 - Czw Paź 17, 2013 12:58 pm

drapieznik11 napisał/a:
witam
spoko macie możne racje ale ja jestem trochę zapracowany a na kompa po pracy to nie mam ochoty patrzeć i szukać w forach tej wiedzy dlatego proszę o konkrety.
Pozdrawiam


Skoro jesteś zapracowany i nie masz czasu aby poszukać wiedzy to lepiej daj sobie spokój bo później to nie będzie 15 minut a stawką będzie życie i zdrowie ptaka

garbus2 - Pią Paź 18, 2013 7:06 pm

drapieznik11 napisał/a:
jestem trochę zapracowany a na kompa po pracy to nie mam ochoty patrzeć i szukać w forach tej wiedzy dlatego proszę o konkrety.
Pozdrawiam


to bardzo konkretnie radze odpuść sobie sokolnictwo bo ptak to nie komputer i niezaleznie od tego czy bedziesz mial ochote czy nie bedziesz mial ochoty to bedziesz musial na niego patrzec codziennie przez nastepnych kilkanascie lat od momentu jak staniesz sie jego wlascicielem
wogole to nastawienie w stylu nie mam czasu i powiedzcie mi szybko i jasno jak to czy tamto zrobic wskazuje na niedojrzałość (niekoniecznie fizyczna) i tym bardziej z dala od sokolnictwa z takim nastawieniem dla swojego i ptasiego dobra. To jest wlasnie to czego wiekszosc "kowbojów klawiatury" nie jest w stanie pojac - ze w sokolnictwie nie ma gotowych rozwiazan i przede wszystkim trzeba samodzielnie nauczyc sie rozwiazywac problemy

drapieznik11 - Pon Paź 21, 2013 6:30 am

Ano macie racje, więc jestem pewien że to jest dla mnie.
Pozdrawiam

drapieznik11 - Wto Lis 12, 2013 9:37 am

siema Panowie.
Widzę że dyskusja ostra o temat który nie wymaga takich emocji.
Są tutaj osoby które doskonale czują się z każdym ptakiem a są początkujący lub ukierunkowani na określone gatunki niekoniecznie reklamując je do sprzedaży.
Sam osobiście wybrałbym jastrzębia rudosternego , są piękne ale zdaję sobie sprawę że to mnie przerasta. Ale bardzo chętnie poukładałbym myszołowa. Jest mało tematów na temat tego ptaka. Jest niepopularny czy jak, może nudny w swoim zachowaniu? Podsuńcie jakieś swoje spostrzeżenia.
pozdrawiam

Pudlak Waldemar - Wto Lis 12, 2013 10:38 am

drapieznik11 napisał/a:

Sam osobiście wybrałbym jastrzębia rudosternego , są piękne ale zdaję sobie sprawę że to mnie przerasta. Ale bardzo chętnie poukładałbym myszołowa. Jest mało tematów na temat tego ptaka. Jest niepopularny czy jak, może nudny w swoim zachowaniu? Podsuńcie jakieś swoje spostrzeżenia.
pozdrawiam


Z moich spostrzeżeń wynika ,że nie wiem co to za gatunek ,,jastrząb rudosterny '' .....chyba że chodzi Ci o Myszołowa rudosternego .
Co do myszołowów to w Polsce jest na pewno 2 myszołowy zwyczajne z citesem / rodzeństwo zresztą i to u dwóch różnych ludzi / sprowadzone z zagranicy .....nikt tego nie hoduje w Polsce / a może się ktoś ujawni ? :lol: /
Jest trochę rehabilitantów które w większości wracają na wolność / chyba ,że kontuzje na to nie pozwalają /. Myszołowów z natury / czyli nie z hodowli/ nie wolno odławiać , przetrzymywać , ani nawet ,,opiekować się '' -w związku z tym te ptaki oprócz tego ,że legalnie jest trudno pozyskać i dla większości są ,,nudne '' - nie są przedmiotem zainteresowania .

drapieznik11 - Sro Lis 13, 2013 7:26 pm

siemka
ale nadal nie wiem dlaczego są myszołowy nudne? czy są mało aktywne, czy tylko przesiadują na wysokich punktach jak się je puszcza czy co?
tak czytałem ze są u nas dość popularne ale faktycznie jak trudno pozyskać to nie ma się co zastanawiać.

drapieznik11 - Sro Lis 13, 2013 7:30 pm

A co do Harrisów to raczej ja bym nie miał ochoty zajmować się ptakiem który nie jest z naszego klimatu, mimo że się dobrze aklimatyzują to ja bym jednak wybrał jastrzębia.
drapieznik11 - Wto Gru 10, 2013 12:22 pm

ano własnie się zgadzam. teraz ludzie nie mają tyle czasu a mimo to chcą zię zajmować sokolnictwem choćby rekreacyjnie. Harris jest ok ale ludzi pociąga coś bardziej drapieżnego i nieokiełznanego a to może dać jastrząb. Ja preferuję myszołowa, ten to ma charakterek:)
kuba08111994 - Wto Gru 10, 2013 7:51 pm

Hmm rozmawiać sam ze sobą to mi się zdarzało ale pisać to chyba jeszcze nie ... chyba że drapieznik11, między Twoimi postami sa jakies inne których ja nie mogę widziec, to wtedy wybacz ;)

drapieznik11 napisał/a:
Ja preferuję myszołowa, ten to ma charakterek:)


A zastanowiłeś sie nad tym zdaniem zanim je napisałeś ? zdajesz sobie sprawę że myszołowy tak jak wszystkie gatunki ptaków drapieżnych w Polsce sa objęte ochroną, i nawet tych ,,które się przyzwyczają bo sie je wychowało" przetrzymywać nie wolno.

drapieznik11 - Pon Lut 24, 2014 1:50 pm

witam
widzę że kolega nie rozumie tekstu, trzeba do szkoły wrócić. Ja piszę że podoba mi się myszołów a nie że pójdę do lasu i go sobie złapie, dobrze znam prawo.
Myszołów jest majestatyczny i pięknie wygląda w lotach na wysokim pułapie.
Często obserwuję takie drapieżniki w swojej okolicy.
Ale z tego co tutaj czytam myszołów jest dla kolegów nieatrakcyjny, ale dlaczego?

kuba08111994 - Pon Lut 24, 2014 8:05 pm

drapieznik11 napisał/a:
widzę że kolega nie rozumie tekstu, trzeba do szkoły wrócić


Kolegami raczej nie sądze żebyśmy zostali, ale nad szkołą pomyśle, obiecuje :wink:

Jednakże wielce ciekawym jest fakt iż kilka linijek niżej po zwróceniu mi uwagi ( które oczywiście bardzo mocno wziąłem sobie do serca, i z tego też powodu mocno ubolewam nad swoją niedoskonałością), sam zadajesz pytanie
drapieznik11 napisał/a:
myszołów jest dla kolegów nieatrakcyjny, ale dlaczego?

tak więc nasuwa sie stwierdzenie "źdźbło w oku bliźniego widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz ..." bo przecież pytasz o coś co 5 postów wyżej wyjaśnił Pan Waldemar, a także było kilkuktornie opisywane na forum które warto przeczytać - ze zrozumieniem rzecz jasna.

drapieznik11 - Pią Mar 07, 2014 11:02 am

miło mi postaram się pisać i czytać wnikliwie uwagi i sugestie z dokładnym zrozumieniem a odpowiedzi o nieatrakcyjności myszołowa nadal nie uzyskałem.
pozdrawiam

Pudlak Waldemar - Pią Mar 07, 2014 12:01 pm

drapieznik11 napisał/a:
a odpowiedzi o nieatrakcyjności myszołowa nadal nie uzyskałem.
pozdrawiam


Chcesz mieć ptaka który przy większości puszczań zastanawia się czy na pewno chce do Ciebie wrócić / a to trwa zwykle jakiś czas gdyż lubi sobie posiedzieć i ,,pomedytować '' / w zasadzie dla wielu jest trochę irytujący gdyż wiele się przy nim nie dzieje ......nie poluje jak jastrząb , nie ma z nim takich emocji jak przy sokołach , nie jest tak aktywny i ,,ciekawski '' jak harris .LEGALNIE MOŻNA GO SPROWADZIĆ TYLKO Z ZAGRANICY / co nie jest łatwe !!!Pozyskasz go nie legalnie i masz ,,prz....ane '' jak cię ktoś na tym ,,nakryje '' I cóż by Ci tu jeszcze można by napisać byś to w końcu poją ? :neutral:

Kuku1985 - Sob Mar 08, 2014 12:04 am

Cytat:
I cóż by Ci tu jeszcze można by napisać byś to w końcu poją ?

może porównać do papugi

drapieznik11 - Pon Mar 17, 2014 8:15 am

wielkie dzięki to mi wystarczy. Już wiem jak to wszystko wygląda i faktycznie to ciekawy ale dość trudny do okiełznania ptak.
pozdrawiam


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group