WWW.SOKOLNICTWO.PL Strona Główna WWW.SOKOLNICTWO.PL
Forum Dyskusyjne na tematy sokolnicze

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
sklep sokolniczy

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaką rasę wybrać?
Autor Wiadomość
Nina
stażysta
...i Jacuś

Dołączył: 06 Lut 2005
Posty: 118
Skąd: Podlasie
Wysłany: Nie Lut 06, 2005 11:21 pm   Jaką rasę wybrać?

Może ktoś podpowie jaką rasę wybrać? Osobiście jestem za niemieckim gładkim, a w terenach otwartych oczywiście pointer. A jakie są wasze opinie i doświadczenia?
 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 9:41 pm   

Ja na dzien dzisiejszy mam swojego pierwszego wyzla. 4,5 miesiecznego wyzelka dlugowlosego niemieckiego, od Krzyska Staniszewskiego z Venator Magnus. Jak dla mnie i dla wielu jest to jedna z najlatwiejszych ras do ulozenia, jesli chodzi o legawe. Spokojna rasa, ogromnie pojetna.

A co do poradzenia ci, to chyba najlepsze beda slowa ktore wyczytalem w angielskiej ksiazce o psach podsokolich. Mniej wiecej szlo tak :) , sokolnictwo jest specyficzna odmiana lowiectwa i jako taka pozawala nam na wybor praktycznie kazdej istniejacej rasy. Jesli chcesz psa legawego to, wybierz rase ktora ci sie podoba, z takiego czy innego wzgledu. Moze pasuje Ci estetyczna siersc krotkowlosych, lub zbojecki charakter szorsciuchow, mozesz kochac jedwab na skorze seterow. Wybierz takiego jaki ci pasuje i ci sie podoba. Tu juz nie musisz patrzec tak bardzo na te wszystkie akcenty po strzale. Jesli chcesz stojke, wybierz jakiegos legawca, jesli chcesz plochacza to kup takiego co bedzie ploszyc.

Jak czytaliscie tlumaczenie Adama o pustulkach, to tam koles pomaga sobie przy polowaniu w paletach z pustulka swoim chartem :) .

Wiec moja rada jest prosta, kup co ci sie podoba i co ci pasuje pod wzgledem pracy, charakteru itd. Napewno bedziesz zadowolona.
_________________

 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 9:45 pm   

Przypomniala, mi sie jedna rzecz apropo pointerow.
Na ostatnich lowach, Atos szorstkowlosy wyzel Krzysztofa Domanskiego pracowal lepiej niz pointery co krecily sie kolo niego. Wyczuwal bazanty o dobre kilkanascie sekund wczesniej. Wiec jak sobie poscielesz tak sie wyspisz :twisted:
_________________

 
 
Nina
stażysta
...i Jacuś

Dołączył: 06 Lut 2005
Posty: 118
Skąd: Podlasie
Wysłany: Pon Lut 07, 2005 11:48 pm   

Jeżeli chodzi o langhaary, to pamiętam erę (sukę Krzyśka) w początkowym okresie układania, była niezła, szczególnie w pełnym galopie gdy szła górnym wiatrem. Myślę jednak, ż e dla mnie to zbyt twarda rasa. A może wiesz jak sprawują się węgry pod ptakiem, bo wogóle są niezłe. Jeżeli chodzi o eksterier to preferuję krótką sierść. Zastanowie się jeszcze, pozdrawiam!
 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Wto Lut 08, 2005 1:51 pm   

Węgra widzialem tylko raz, jak spal na legowisku przed restauracja mysliwska w polowie drogi nad morze :P Jedyne co wiem to to co czytalem, a pisza, ze to rasa o dosyc delikatnym charakterze ale ogromnie pojetna i o doskonalych walorach uzytkowych.
Coz jesli chodzi o prace z ptakiem, jest to rasa pierwotnie do tego stworzona, a jesli prawda jest ich spokojne usposobienie to nie bedzie problemu z checia zjedzena ptaka.

Czemu uwazasz, ze dlugowlose maja twardy charakter ? Moj pies jest raczej charakteru miekkiego choc nie slabego. Typowy powsciagliwiec, o silnym instynkcie, najsurowsza kara dla niego jest nagana slowna podniesionym glosem, ew.sniezka w dupsko:), ale jak juz zlapie zapach bazanta to widac po co ma nos.


Nie widze tu mozliwosci wsadzenia zdjecie, bo mogl bym zalaczyc jego zdjecie, akurat dzisiaj wywoluje klisze.
_________________

 
 
Nina
stażysta
...i Jacuś

Dołączył: 06 Lut 2005
Posty: 118
Skąd: Podlasie
Wysłany: Sro Lut 09, 2005 2:08 pm   

No to ze swoim chyba dobrze trafiłeś, bo widziałam wszystkie sprowadzane do Polski w pierwszym okresie langhaary i to same suki, muszę przyznać że strasznie twarde były, szczególnie Era, bo chyba po niej masz szczenię. A jeśli chodzi o zdjęcia, to może rzuć przez meila. Ja mogę przesłać ci zdjęcia Ery jak była mała.
 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Sro Lut 09, 2005 9:14 pm   

Mojego malucha matka ma nazwe i przydomek hodowlany: AJKA z Chotutickeho udoli. Na okladkach Braci Lowieckiej byla pare razy. Jest brazowa z krawatka. Z tego co mi sie wydaje to jest wlasnie Era.

Maluch po ojcu jest dereszkiem w łaty.

Moj ma Billy the Kid, ale ja go nazywam Edward. Czy moze raczej Edi :)


Zaraz posle zdjecia, narazie 2 bo mi sie nie chce skanowac. Jutro mam egzam z C++.
_________________

 
 
Nina
stażysta
...i Jacuś

Dołączył: 06 Lut 2005
Posty: 118
Skąd: Podlasie
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 11:55 am   

To właśnie era. Mam też fotki innej suki ściąganej przez Pana Dembinioka (pewnie wiesz że to specjalista od tej rasy). A jak nazywa się ojciec Twojego Ediego?
 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Czw Lut 10, 2005 7:00 pm   

Ojcem jest:
Cesar od Jastrebskiej Skaly.

Czytalem ksiazki Dembinioka i wiem, ze jest z okolic w ktorych ja mieszkam, ale nie wiedzialem ze zajmuje sie dlugowlosymi.

Wkoncu snieg topnieje powolij, bedzie mozna dluzsze wypady z psem robic. Moze jakies bazanty wyjda na otwarte pole, bo po krzakach takiego malucha nie bede ciagnol, nie upilnuje. Poczatkiem kwietnia jade na Mazowsze pocwiczyc go na kuropatwach, zobaczymy jak sie spisze.
_________________

 
 
Nina
stażysta
...i Jacuś

Dołączył: 06 Lut 2005
Posty: 118
Skąd: Podlasie
Wysłany: Pon Lut 14, 2005 12:15 pm   

Muszę przyznać, że zazdrość mnie zżera, od roku jestem bez psa, a mój ostatni trafij do Jacka Smoczyńskiego i mogę go oglądać bez prawa kontaktu, to żałosne. A u mnie tyle bażantów, że żal serce ściska... Życzę udanych treningów.
 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Sro Lut 16, 2005 9:24 pm   

W koncu porzadnie obudzil sie w nim mysliwy. Juz nie biega pod nogami, ladnie odchodzi gdzies na 50m. Robi takie smieszne zakosy, ale calkiem niezle. Dzisiaj przyniosl skrzydlo zdechlej kury, i zrobil krotko stojke na bazanta w bardzo gestych krzakach. Musze go wziasc na line :)
_________________

 
 
Marcin
młodszy sokolnik


Dołączył: 09 Mar 2005
Posty: 256
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto Mar 22, 2005 10:35 am   

Z ras psów podsokolich warto moim zdaniem zwrócić uwagę na rasę mały wyżeł munsterledner. Jest to rasa wręcz idealna do polowania z jastrzębiem. Chodzi któtko, ma dobrą stójkę , nie jest agresywny w stosunku do ptaków drapieżnych a przede wsszystkim jest jak sama nazwa wskazuje mały, co ma znaczenie gdy mieszkamy w niewielkim mieszkaniu.
Sam polowałem ponad dziesięć lat z tą rasą i jasrtrzębiem i gorąco ją polecam.
Jeżeli chodzi o polowanie z sokołem to zleta munsterlendera jaką jest krótkie chodzenie jest wadą.
Teraz poluje z wędrownym i nie dokonam tu żadnego odkrycia mówiąc że przydałby mi sie gładki niemiecki, rasa moim zdaniem najlepsza pod sokoła.
Ale pod jastrzębia munsterlender jest na prawde świetny.
Pozdrawiam Marcin.
 
 
Nisus 
sokolnik


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 01 Lut 2005
Posty: 824
Skąd: Południe
Wysłany: Sob Mar 26, 2005 10:46 pm   

Maly munsterlander byl jednym z czolowych typow na mojego psa :) , tak sie jednak zlozylo, ze mam dlugowlosego niemca. Badz co badz rasa dosyc spokrewniona.

Martwi mnie jednak jedna rzecz jesli chodzi o munsterlandery, szczegolnie jesli bral bym pod uwage moje okolice. Mieszkam praktycznie u podnoza gor i jak snieg nasypie w pola to ciezko jest mi chodzic, a i dlugonozne psy sie szybko mecza. Nie wydaje mi sie zeby taki maluch popisal sie dluga praca przy glebokim sniegu.

Chwal Cwik
_________________

 
 
lanner 
pisklę
myśliwy

Wiek: 25
Dołączył: 27 Mar 2014
Posty: 7
Skąd: Polska
Wysłany: Czw Mar 27, 2014 11:48 am   

poruszę temat, a co z psami typu Border Collie, szkockie collie, owczarki??

Wykorzystuje się je jako psy pasterskie, ratunkowe, to czemu nie łowcze? czytałem gdzies kiedyś że jako tropiące pracują dwa szkockie collie w jednym kole łowieckim.

Dla niektórych pies to wizytówka podwórka, dzieciaki bardziej patrzą za małym szczeniakiem bordera czy malamuta niż za wyżłem.. powiedzcie mi czy słyszeliście kiedyś o takich cudach i wyszkolonych do polowania tych rasach do tego specjalnie nie przystosowanych ('powiedzmy').
_________________
Chwal Ćwik
 
     
Katou 
stażysta

Pomógł: 1 raz
Wiek: 34
Dołączył: 29 Cze 2010
Posty: 132
Skąd: Świętokrzyskie
Wysłany: Czw Mar 27, 2014 2:56 pm   

Ale po co utrudniać sobie życie? Raczej nie nauczysz malamuta stójki bo będzie miał to daleko w tyle. Kolega "układa" setera irlandzkiego (który jest niby psem myśliwskim), lecz jego trzy poprzednie pokolenia nie miały kontaktu z dzikim ptactwem(jak nie więcej...) i jest to droga przez mękę... Tylko kupa zmarnowanego czasu i nerwów, a on dalej nie specjalnie jest zainteresowany zwierzyną... Jak dla mnie pomysł poroniony i nierealny. Ułóż dobrego wyżła z którego będziesz miał pożytek, to sam zrozumiesz ile trzeba się napracować z rasą do tego przeznaczoną.
Poza tym to kwestia gustu jeśli chodzi o wygląd.
Osobiście prędzej uwierzył bym że 6 ratlerków jest w stanie pociągnąć sanie, niż malamut wystawi koguta.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,03 sekundy. Zapytań do SQL: 11