Strona 2 z 3

: śr kwie 22, 2009 8:29 pm
autor: wojtektkn
Jarek i Hagard mają rację. Człowiek który posiada jakiekolwiek zwierze ponosi za nie odpowiedzilności Osobiście zrobiłem pęta i zakładałem alymerki tej lanerce,przestrzegałem też właściciela przed stosowaniem zakręcanych krętlików i przwidziałem taki rezultat. W dniu ucieczki wiał silny zachodni wiatr i nikt z personelu jej nie widział, w następne również. Nad ZOO ciągle lata kilka pustułek i grzywacze,a niektórzy ludzie widzą to co chcą zobaczyc.Jak mawiał Talleyrand "aby nie za dużo gorliwości panowie " Pozdrawiam DZIK.

: czw kwie 23, 2009 5:37 am
autor: ZaP
no to sie mylisz bo po 8 dniach 3 dni z rzędu robiła oblot nad Azylem ok 6-7 rano...
ZaP

: pn maja 04, 2009 9:23 am
autor: wojtektkn
Kolego Piotrze Zapie (nazwiska nie znam) raz byłem na Twoim "rancho",podobalo mi się ale czy nie za duzo poufałosci do tych zgliszcz po kiełbaskach ? Dziekuje za uprzejme nazwanie mego postu pomylka,bo ja Kolego niewiele wiem, ale gdy cos pisze to wiem napewno.

: pn maja 04, 2009 10:00 am
autor: haggard
niestety kiedy ptak ucieka z siedziska rozdziobując akcesoria to jest to wyłącznie wina właściciela ptaka. nikt mi nie wmówi że jest inaczej. moja wędrowna dziobała pęta i przedłużacz z uporem maniaka dlatego zmoieniałem jej często akcesoria i nie pozostawiałem nigdy bez opieki. zaletą plecionej linki jest to że ślady dłubania w niej dziobem są natychmiast widoczne w postaci kołtunu powyciąganych włókien. węzełek powinien być utwardzony nad ogniem. ale nawet rozdziobanie pod węzełkiem wymaga od ptaka mnóstwo uporu i wielu godzin pracy. dziwi mnie fakt że nikt nie zwrócił na to uwagi. to absolutnie niedopuszczalne. gdyby w pobliżu siedział inny sokół lub co gorsza jastrząb mogłoby dojść do spięcia między ptakami. wyobraź sobie taką sytuację na łowach- Twój ptak rozdziobuje przedłużacz i zabija czyjegoś ptaka. Wstyd,dramat i poruta nie z tej ziemi. niestety w tym przypadku zawinił brak doświadczenia i zignorowanie rad bardziej doświadczonych ludzi. jedyny plus tej sytuacji jest taki że opiekunka lannerki będzie teraz z pewnością bardzo wyczulona w tej materii i więcej takiego błędu nie popełni. szkoda tylko że kosztowało to zycie ptaka bo nie wierzę żeby długo udało jej sie przeżyć w naszych polskich warunkach

: pn maja 04, 2009 6:13 pm
autor: wojtektkn
Dzisiaj około godz.16.00 wykluł się pierwszy sokół w Warszawskim ZOO. P.S.przepraszam nie podpisałem oststniego postu. Dzik G

: wt maja 05, 2009 5:50 am
autor: ZaP
Drogi Panie Grzegorzu, to co pisalem o Lannerce to prawda, proszę zapytać Agnieszki - to sa informacje od niej.
Pozdrawiam
PIotr Zadworny

: wt maja 05, 2009 7:52 am
autor: haggard
szczerze mówiąc ja tez nie bardzo wierze w to że lannerka wciaz sie kreci nad Azylem. analizujac znane mi przypadki ucieczek lannerów (w tym mojego wiele lat temu) ptaki te po ucieczce znajduja sie na ogół w krótkim czasie bardzo daleko do miejsca zgubienia.mój po 4 dniach od zgubienia znalazł sie ok 100km dalej a lanneret kolegi który uciekł w okolicach słupska po tygodniu odnalazł sie w Warszawie na Bemowie. wiem ze kiedy szuka sie zgubionego ptaka wyobraźnia co chwile płata figle. każdy ptak wydaje sie naszym sokołem a nawet ćwierkanie patszka w krzakach brzmi jak dzwoneczek...

: wt maja 05, 2009 8:34 am
autor: ZaP
ja nie mowie, ze teraz tam jest ale kilka dni po ucieczce był, potem juz nie.
ZaP

: wt maja 05, 2009 7:34 pm
autor: Nowogrodzki
haggard pisze:szczerze mówiąc ja tez nie bardzo wierze w to że lannerka wciaz sie kreci nad Azylem. analizujac znane mi przypadki ucieczek lannerów (w tym mojego wiele lat temu) ptaki te po ucieczce znajduja sie na ogół w krótkim czasie bardzo daleko do miejsca zgubienia.
Jak zwykle nie ma 100% reguł. Niekiedy ptaki trzymają się miejsca ucieczki/zagubienia przez wiele tygodni,zwłaszcza latem.

,
wojtektkn pisze:Dzisiaj około godz.16.00 wykluł się pierwszy sokół w Warszawskim ZOO.


To ciekawe, a można wiedzieć jak długo "mieszka" ta para sokołów w ZOO? Nie przypominam sobie jej na ekspozycji.

: śr maja 06, 2009 5:34 am
autor: ZaP
to jest para spod Włocławka... i jest od zimy
Młode mają być reintrodukowane
ZaP

: śr maja 06, 2009 7:18 am
autor: Nowogrodzki
ZaP pisze:to jest para spod Włocławka...
Tzn. tak konkretnie, to para "zabrana" z Ośrodka prowadzonego przez Sławka Sielickiego w trakcie likwidacji hodowli zarządzonej przez dyrektora Parku Krajobrazowego?

: śr maja 06, 2009 8:08 am
autor: ZaP
dokładnie TAK

: pt maja 08, 2009 12:11 pm
autor: rarog1
witam.
mam pytanie do Pana Pitra (Zapa). jeżeli można wiedzieć, to skont Pan pozyskał spermę do inseminacji orlicy?
Z góry dziękuje za odpowiedz i pozdrawiam.

: pt maja 08, 2009 5:24 pm
autor: ZaP
nie wiem czemu slużyc ma to pytanie i dlateo na nie nie odpowiem poza tym bylaby to reklama hodowli co na forum Admin ściśle strzeże...
Niestety z Orlów w tym roku u mnie NIC nie będzie...
ZaP

: pt maja 08, 2009 8:00 pm
autor: garbus2
ZaP pisze:nie wiem czemu slużyc ma to pytanie i dlateo na nie nie odpowiem poza tym bylaby to reklama hodowli co na forum Admin ściśle strzeże...
Niestety z Orlów w tym roku u mnie NIC nie będzie...
ZaP

ej tam scisle - i tak co powyzsze wskazuje ze kryptoreklama jest i bedzie obecna a w tym bez watpienia przodujesz:)