Elektrownie wiatrowe
-
JoHn DuMbaR
- sokolnik
- Posty: 1867
- Rejestracja: czw wrz 08, 2005 2:52 pm
- Lokalizacja: South Dakota
No nic znowu musze sie tlumaczyc...
Napisalem, ze to brzmi jak skopowiany post z jakiegos eko forum, okazalo sie jednak ze nie, to wywody jednego ze znajomych TB a on jak wielu z nas zdazylo sie przekonac zna niemal kazdego ekologa, ornitologa, fotografika, weterynarza...tylko pozazdroscic, moj post usuniety zostal wlasnie dlatego zeby nie doprowadzac do tej dyskusji, bezskutecznie niestety. Tyle tytulem wyjasnienia, o poziomie TB najlepiej swiadczy to, ze niemal kazdy kto wyciagnal do niego reke usunal go ze swoich kontaktow lub zablokowal, w natarczywosci i ignorancji TB nie ma sobie rownych. Gdymysmy posluchali choc polowy osob, ktore zwracaja nam na niego uwage to nie tylko nie moglby on tu pisac ale w ogole wchodzic na forum... Obawiam sie jednak, ze zablokowanie go teraz zaowocowalo by glebokim urazem psychicznym i w konsekwencji z osoby dziwacznej stalby sie 100% ekoczubem, niestety po jego ostatnich postach widac ze ta transformacja jest w toku...
Napisalem, ze to brzmi jak skopowiany post z jakiegos eko forum, okazalo sie jednak ze nie, to wywody jednego ze znajomych TB a on jak wielu z nas zdazylo sie przekonac zna niemal kazdego ekologa, ornitologa, fotografika, weterynarza...tylko pozazdroscic, moj post usuniety zostal wlasnie dlatego zeby nie doprowadzac do tej dyskusji, bezskutecznie niestety. Tyle tytulem wyjasnienia, o poziomie TB najlepiej swiadczy to, ze niemal kazdy kto wyciagnal do niego reke usunal go ze swoich kontaktow lub zablokowal, w natarczywosci i ignorancji TB nie ma sobie rownych. Gdymysmy posluchali choc polowy osob, ktore zwracaja nam na niego uwage to nie tylko nie moglby on tu pisac ale w ogole wchodzic na forum... Obawiam sie jednak, ze zablokowanie go teraz zaowocowalo by glebokim urazem psychicznym i w konsekwencji z osoby dziwacznej stalby sie 100% ekoczubem, niestety po jego ostatnich postach widac ze ta transformacja jest w toku...
takie gadanie o zagrożeniu elektrowni wiatrowych dla ptaków to nic innego jak "wyciskanie" pieniędzy od inwestorów przez róźne organizacje ekologiczne, jak inwestor da grosz to będziemy cicho, a jak nie to znajdziemy pod okolicznymi wiatrakami dużo zabitych przez śmigła chronionych ptaków - się oprotestuje inwestycje lub negetywnie zaopiniuje - się zarobi, proste - kury się przestały nieść jak zaczęły latać te pieruńskie samoloty.......
I właśnie o to chodzi, o tym rozmawiają ornitolodzy, aby tak się nie działo. Bo inwestor wykłada kasę i chce mieć pozytywny papier, a jako, że z reguły na jednej ekspertyzie się nie kończy, to ponownie inwestor weźmie tego samego "speca", który po prostu chce mieć kase. Nie może być na to przyzwolenia, ale de fakto nie ma twardych uregulowań prawnych określających, jaki ornitolog może robić taką ekspertyzę. Może to być za przeproszeniem żółtodziób, jak i profesor z 40letnim stażem...O ile dobrze pamiętam, wg. wyliczeń w Polsce miejsc do postawienia ferm jest tylko 5-7%.
Część wychodzi z założenia, że wiatraki nie staną na żadnym rezerwacie, OChK, PK, PN czy obszarze N2000, więc nie ma problemu. A to jest błąd. Bo przecież ptaki mają skrzydła i nie problemem jest dla nich przelecieć te 10-20km czy to w okresie lęgowym czy w czasie przelotów.
Konflikt jest nieunikniony, gdyż fermy stawia się tam, gdzie (ujmę to prostymi słowami, żeby każdy to zrozumiał) wiatr wieje często i intensywnie (prądy powietrzne)...a z tych samych powietrznych ciągów korzystają ptaki (...).
Pamiętam, jak rozmawiałem jakieś 3-4miesiące temu, ze znajomym, który to jest więcej niż trochę związany z tymi machinami. Wypisz, wymaluj - użył tych samych słów co Andrzejek.
Inwestorzy w dziwny sposób wyliczają, że na jedną turbinę w ciągu 5 lat ginie jeden ptak drapieżny
To dopiero śmiech na sali.
Sytuacja jest taka - wiatraki zabija ptaki, elektrownie wodne zmieniają ekologie rzeki (nie poprawnie wykonane przyczyniają się do przesieczkowania ryb), elektrownie słoneczne w naszym kraju są nieekonomiczne. Jeszcze jest e. jadrowa - teoretycznie najlepsza..nawet czesc ekologów jest za tym mimo wszystko!
Chyba najmniej szkodzącym rodzajem elektrowni (na małą skalę) są pompy cieplne polegające na odwróconej lodówce
I to na teraz chyba tyle.
Część wychodzi z założenia, że wiatraki nie staną na żadnym rezerwacie, OChK, PK, PN czy obszarze N2000, więc nie ma problemu. A to jest błąd. Bo przecież ptaki mają skrzydła i nie problemem jest dla nich przelecieć te 10-20km czy to w okresie lęgowym czy w czasie przelotów.
Konflikt jest nieunikniony, gdyż fermy stawia się tam, gdzie (ujmę to prostymi słowami, żeby każdy to zrozumiał) wiatr wieje często i intensywnie (prądy powietrzne)...a z tych samych powietrznych ciągów korzystają ptaki (...).
Pamiętam, jak rozmawiałem jakieś 3-4miesiące temu, ze znajomym, który to jest więcej niż trochę związany z tymi machinami. Wypisz, wymaluj - użył tych samych słów co Andrzejek.
Inwestorzy w dziwny sposób wyliczają, że na jedną turbinę w ciągu 5 lat ginie jeden ptak drapieżny
Sytuacja jest taka - wiatraki zabija ptaki, elektrownie wodne zmieniają ekologie rzeki (nie poprawnie wykonane przyczyniają się do przesieczkowania ryb), elektrownie słoneczne w naszym kraju są nieekonomiczne. Jeszcze jest e. jadrowa - teoretycznie najlepsza..nawet czesc ekologów jest za tym mimo wszystko!
Chyba najmniej szkodzącym rodzajem elektrowni (na małą skalę) są pompy cieplne polegające na odwróconej lodówce
I to na teraz chyba tyle.
w okolicach Janikowa, Pakości, Inowrocławia spenetrowałem ferme wiatraków złożoną chyba z 20 szt (mniejszych wiatraków), oraz 5 dużych pojedynczych wiatraków w tym jeden w okolicy wysypiska gdzie dużo mew, w tych okolicach ciągnie pełno gęsi i żurawi i nie znalazłem nic dosłownie nic - nie mam w tym żadnego interesu, robie to tylko po to by wyrobić sobie obiektywne zdanie
Jakby to ująć, fakt nic nie znalezienia o niczym nie świadczy. Tak się mogło złożyć, że padlinożercy byli szybsi albo po prostu czegoś nie zauważyłeś (nie mówię o żurawiach, ale o drobnicy). A poza tym to dopiero początek przelotów!andrzejek pisze:w okolicach Janikowa, Pakości, Inowrocławia spenetrowałem ferme wiatraków złożoną chyba z 20 szt (mniejszych wiatraków), oraz 5 dużych pojedynczych wiatraków w tym jeden w okolicy wysypiska gdzie dużo mew, w tych okolicach ciągnie pełno gęsi i żurawi i nie znalazłem nic dosłownie nic - nie mam w tym żadnego interesu, robie to tylko po to by wyrobić sobie obiektywne zdanie
Dla jasności
Ja nie podważam Twoich obserwacji, ale chodzi mi o to, że jedna taka "notka" nie może świadczyć o ogóle....i o niewinności wiatraków oraz o wyolbrzymianiu skutków przez ornitologów!
ja mysle ze okolice wiatrakow są chetnie odwiedzane przez lisy i często czyszczą pozostalosci wypadkow zanim ktokolwiek znajdzie zabitego lub rannego ptaka. Poczekaj Andrzejek na wiosenne przeloty i wtedy spenetruj. prawda lezy gdzies pośrodku jak zwykle. moze nie są to machiny śmierci ale myslę ze ptakow ginie calkiem sporo
przykra sprawa http://www.youtube.com/watch?v=GUIG3bQcnR4
Jako ze jestem nowy (nie dawno założyłem konto ale czytam to forum od co najmniej 6 m-cy) a na tym forum niestety żółtodzioby są tępione postanowiłem napisać pierwszy post związany z tematem mi dobrze znanym 
Mam dość duże odczynienia z energetyką w tym także wiatrową. W tym wątku podajecie ze ginie tyle i tyle ptaków i ze widzieliście ich tyle na ziemi.
Napiszcie mi proszę gdzie to widzieliście ? Konkretnie jaka to farma.
Sam wiem ile jaj robią ekofioły, lecz też wiem, ze nie można ich generalizować i są też tacy, którzy faktycznie chcą i robią dobrze.
Ja osobiście hodowałem bażanty polne i puszczaliśmy je na wolność bo w rejonie praktycznie wygineły - takie małe hobbi
Nie mówie że wszystkie - ale to co sie sprzedało to ok naddatek free
Więc też nie chce być postrzegany jako ktoś kto całkowicie ignoruje środowisko i ma na oczach klapki związane z energetyką i tp 
Teraz po co chce wiedziec gdzie to jest - z kilku powodów. Najważniejszy jest taki, że jak wasze doniesienia okażą się prawdziwe to jest szansa ze mogę przekonać niektóre osoby do tego aby może mienić coś w prawie energetycznym. Nie mówie ze to załatwię !!!!
Jeśli przekonacie mnie (nie chodzi o łatówkę bo cbs mnie zaraz by zamkneło) tylko o konkretne argumenty to jest szansa, że uda się z koli mi prekonac osoby które mogą coś z tym zrobić.
A chce nadmienic ze włąsnie prace przy ukońćzeniu prawa energetycznego trwaja
Mam dość duże odczynienia z energetyką w tym także wiatrową. W tym wątku podajecie ze ginie tyle i tyle ptaków i ze widzieliście ich tyle na ziemi.
Napiszcie mi proszę gdzie to widzieliście ? Konkretnie jaka to farma.
Sam wiem ile jaj robią ekofioły, lecz też wiem, ze nie można ich generalizować i są też tacy, którzy faktycznie chcą i robią dobrze.
Ja osobiście hodowałem bażanty polne i puszczaliśmy je na wolność bo w rejonie praktycznie wygineły - takie małe hobbi
Teraz po co chce wiedziec gdzie to jest - z kilku powodów. Najważniejszy jest taki, że jak wasze doniesienia okażą się prawdziwe to jest szansa ze mogę przekonać niektóre osoby do tego aby może mienić coś w prawie energetycznym. Nie mówie ze to załatwię !!!!
Jeśli przekonacie mnie (nie chodzi o łatówkę bo cbs mnie zaraz by zamkneło) tylko o konkretne argumenty to jest szansa, że uda się z koli mi prekonac osoby które mogą coś z tym zrobić.
A chce nadmienic ze włąsnie prace przy ukońćzeniu prawa energetycznego trwaja