Wady i problemy

Tematy ogólne związane z sokolnictwem.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

jeszcze wam dodam "do pieca"...
Załączniki
DSC_5176.jpg
AG
żółtodziób
Posty: 49
Rejestracja: czw gru 30, 2010 1:06 pm
Lokalizacja: Tumidaj

.

Post autor: AG »

Nie no oczywiście nie będzie z ptaków robić Monstrum. Ja osobiście ptaka jeszcze nie mam a kontakt z nimi w porównaniu z waszym miałem żaden. Lecz z tego co wnioskuję i na zdrowy rozum biorąc. Ptak - czy to drapieżny czy gęś to zwierze.. Nigdy nie przewidzimy ruchów i zachowania zwierzęcia. Na dobrą sprawę ile było tragedii z psami czy innymi zwierzętami. Jeśli chodzi o mnie to mam jedną siostrzenice i planuję jednego ptaka. Więc chyba damy radę upilnować towarzystwo:)
haggard
sokolnik
Posty: 2023
Rejestracja: pn gru 10, 2007 11:16 am
Lokalizacja: Trójmiasto

Post autor: haggard »

problem z cyklu- co by było gdybym wziął niemowlaka, obwiazał go w skórę zająca i wrzucił do woliery z wdrukowaną młodą samicą przedniego. jak nie bedziesz sie upierał żeby takie sytuacje prowokowac to problem nie istnieje. z drugiej strony obcujac z drapieznikiem zawsze musisz liczyć się z tym ze moze cię zranić. na ogól to nic powaznego choć poważniejsze wypadki sie zdarzają. jak ktos sie boi niech kupi rybki. problem zranień jest raczej marginalny ale pewne ryzyko zawsze istnieje. na ogół obrywasz szponem z własnej winy. trzeba potrafić czytać nastrój ptaka bo na ogół widac po ptaku że nie ma ochoty na głaskanie lub dłubanie przy mięsie. Jeśli ptak jest dobrze ssocjalizowany to problemów żadnych nie ma. czasem ptak cię złapie szponem zupełnie przypadkiem np. gdy nieuważnie podajesz ptakowi mieso dłonią. nie chce Ci zrobić krzywdy. poprostu łapie za mieso a że razem z ręką to wina sokolnika i braku uwagi. ostanio znajomy pokazał mi zdjęcie swojego kolegi który oberwał od swojego samca red taila w twarz podczas wazenia. dostał naprawde poważnie a jeden z pazurów minimalnie minął oko przebijając powiekę. zapytacie czy ptak był imprintem? otóż nie. był dziczkiem pozyskanym z natury. myślę że niektóre ptaki poprostu są agresywne i tyle. mam samicę gyr sakera która od czasu do czasu potrafi zapikować z czatów i trafić sokolnika w głowę. Jastrząb wie bo raz już gwiazdki zobaczyl :) była wdrukowana tak samo jak reszta moich ptaków i tylko ona wykazuje takie zachowania. jej mamuśka też jest bardzo agresywnym ptakiem i z tego co wiem inne samice z tej pary miały równiez problem z nadmierna agresją bez względu na to czy były wdrukowane czy nie. wiec zapewne agresja jest również cechą dziedziczną. tak wiec jesli chodzi o dzieci- wszystko w granicach rozsądku.
Awatar użytkownika
Jastrząb
młodszy sokolnik
Posty: 303
Rejestracja: śr cze 25, 2008 8:06 pm
Lokalizacja: Północ

Post autor: Jastrząb »

haggard pisze:Jastrząb wie bo raz już gwiazdki zobaczyl
oj potrafi potrafi, chwila nieuwagi i moze byc problem, kazdy ptak w sobie ma wiele agresji czy imprint czy dziczek i kazdy wyładowuje ją na swoj sposob, obcowanie z ptakiem uczy jak zachowa sie ptak w danej chwili jak to Haggard wspomnniał, nie chcesz ryzykować nie ryzykuj.
Awatar użytkownika
PRO333
sympatyk
Posty: 25
Rejestracja: śr gru 08, 2010 4:41 pm

Post autor: PRO333 »

Witam, ja chciałbym wrócić do obrzydzenia krwią i wnętrznościami zwierząt. Czy są jakieś sposoby przyzwyczajenia się? Czy kiedy już ma się z tym do czynienia codziennie, można się łatwo przyzwyczaić?
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

Poszukaj kogoś kto się brzydzi i zróbcie sobie taki eksperyment.
Proponuję,żebyś szukał na forach jakiejś organizacji ekologicznej, bo to jest forum sokolnicze a...
Stachu pisze:Dla nas to tak samo naturalna rzecz, jak mycie zębów (chyba, że ktoś nie myje :mrgreen: , ale to już inna sprawa).
.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

To wcale nie takie złe pytanie. Do tej pory pamiętam swoje pierwsze jednodniówki. Uczucie jakie towarzyszyło oczekiwaniu na śmierć ogromnego wora przyszłej karmy było mieszane.
Teraz kiedy jadę po 6-7 razy tyle traktuję to jako normę. Jednak ciągle pamiętam ten pierwszy raz.
Wydaje mi się, że nie ma osób obojętnych na śmierć (no chyba, że śmierć komarów), a jeśli są to polecam szybką pomoc psyhiatry. jednakrze do wielu "prac codziennych" szybko się przywyka i nie robią już takiego wrażenia jak na początku.

Podsumowując: można szybko przywyknąć.
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

Można dostać martwe.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

... a co to ma do rzeczy?
Birkut06
młodszy sokolnik
Posty: 404
Rejestracja: ndz lut 24, 2008 10:11 am

Post autor: Birkut06 »

To,że jak cie to brzydzi to nie musisz mardować tysiąca kurczaków w niedzielne popołudnie. W inne dni też.
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

proponuję Ci - przeczytaj posty jeszcze raz, bo chyba piszemy o różnych rzeczach.
Awatar użytkownika
kuba08111994
młodszy sokolnik
Posty: 309
Rejestracja: wt paź 28, 2008 7:05 pm
Lokalizacja: Podkarpacie

Post autor: kuba08111994 »

Może pora wrócić do tematu?
ODPOWIEDZ