Przetrzymywanie drapola

Informacje dla początkujących sokolników i osób chcących nimi zostać
ODPOWIEDZ
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

ZaP pisze:co jest - prawde sie pisze a posty znikają !!!!!!!!!!!!!
nikogo nie pobrazilem - napisalem prawde o solidarnosci jak apowinan być a post poleciał w powietrze - miałą być rozmowa a nie wyrzucanie konkretnych argumentów - niech ludzi popatrzą na tych najjaśniejszych co myślą i jaki mają stosunek do pomagania innym !!
ZaP
i beda znikac dopoki nie zaprzestaniecie osobistych wytyczek. Rzeczowa dyskusja ok ale bez obrazania kogokolwiek. To dotyczy rowniez innych ktorych posty zostaly skasowane w tym watku. Prosze o szanowanie sie nawzajem pomimo odmiennych pogladow.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Czytajac to wszystko da sie zauwarzyc ze wsrod forumowiczow jest wiele indywidualnosci, kazdy ma silny charakter i twardo stoi przy swoim, to z jednej strony dobrze mam Panowie jednak nadzieje, ze w tej jednej kwesti bedziemy zgodni, mianowicie dobro ptakow drapieznych, lowy byly, co na nich bylo to bylo, najwazniejsze, ze ptak wrocil, latanie to zeczywiscie jeden z elementow, ale pomyslcie moze nie kazdy ale zdecydowana wiekszosc bedzie polowac ze swoimi podopiecznymi, Piotrze czy nie zapisales sie na staz do PZŁ? Nawet Ci polujacy sokolnicy, co nie ktorzy, nie wszyscy maja ptaki z ktorymi tylko lataja, bo sa do nich przywiazani, bo poprostu lubia ich sylwetke w locie, co do dlugiej drogi mysle ze to dobra szkola sokolnicza, nie twierdze, ze krotka jest zla, ale jesli widzisz ile wysliku to wszystko kosztuje bardziej to docenisz, to jak z samochodem, ktory dostajesz od rodzicow i z tym na ktorego sam pracujesz, latanie jednych interesuje mniej drugich bardziej, w mojej opini powtorze sie ale to polowanie jest kwintesencja, natomiast jesli ktos chce latac, nie mozemy mu tego zabronic, pamietac trzeba tylko ze w tedy to on jest odpowiedzialny za swojego podopiecznego...
Sugeruje PAX i konstruktywna wymiane zdan, bez zbednych uszczypliwosci
Awatar użytkownika
Mbartnik
młodszy sokolnik
Posty: 280
Rejestracja: śr sie 27, 2008 9:32 pm
Lokalizacja: Wzgórza Strzelińskie
Kontakt:

Post autor: Mbartnik »

No proszę chwila i już kolejna strona i dotego pokasowane posty.
Przemku - Pax to utopia w tym temacie.
A jakość wypowiedzi świadczy o poziomie autora takowej.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Widzialem dziesiatki ptakow latajacych w kilku krajach, tez za oceanem. I zaden z nich nie umywal sie nawet do przecietnego mysliwca. Kazdy kto pisze ze, ptaka niepolujacego mozna porownac do polujacego nie ma pojecia o tym co pisze. Jaki pięściarz posiada wieksze umiejetnosci, ten co przez cale zycie walil tylko w worek? czy ten co znokautowal nie jednego oponenta? Nie ma porownania.

Rarog wabidlowy a gawronowy? ktory zaprezentuje wiekszy spryt, determinacje i predkosc? wedrus latawiec a game hawk? czy zjechanie na sznurku mozna porownac do pikowania z predkoscia kilkuset kilometrow na godzine a niezadko z ostra walka z kogutem ktory ma poltora centymetrowe ostrogi? jastrzab towarzysz co lata na lape czy odrzutowiec co sciaga bazanty z nieba? Jedynym wyznacznikiem jakosc drapola jest zdrowa dzika zwierzyna.

Sama wiedza potrzebna do rozpolowania sokola jest tak olbrzymia w porownaniu do ulozenia go ze, wielkosciowo mozna by to porownac jak arbuza do plemnika. Jesli istnieje cos takiego jak proces edukacji sokolniczej to zatrzymanie sie na lataniu, jest rownoznacznym z zakonzeniem edukacji po jednym semestrze... podstawowki.
Ostatnio zmieniony ndz lut 08, 2009 9:51 pm przez Nisus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Stachu
sokolnik
Posty: 804
Rejestracja: sob sie 25, 2007 3:53 pm
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Stachu »

Ludzie spokojnie z postami! Nie nadążam z odświeżaniem strony :razz:
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nisus pisze:Widzialem dziesiatki ptakow latajacych w kilku krajach, tez za oceanem. I zaden z nich nie umywal sie nawet do przecietnego mysliwca. Kazdy kto pisze ze, ptaka niepolujacego mozna porownac do polujacego nie ma pojecia o tym co pisze. Jaki pięściarz posiada wieksze umiejetnosci, ten co przez cale zycie walil tylko w worek? czy ten co znokautowal nie jednego oponenta? Nie ma porownania.
A kto tu mowil o porownywaniu? - watek na poczatku tego wogole nie poruszal. Normalne ze nie nalezy porownywac obu rodzajow ptakow - w koncu polujacy sokol nie bedzie tylko latał a latacz nie będzie polował - więc po co wogóle to porównywać. Przecież nikt nie zaprzecza ze to dwie odrebne rzeczy co nie zmiania faktu ze w oczach innych obie są postrzegane jako sokolnictwo bo łączy je właśnie zamiłowanie do ptaków drapieżnych.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Z niektorych wypowiedzi w tym temacie bezsprzecznie bilo ideologia zrownywania latajacych ptakow i polujacych. Moj post jest to tez odpowiedz na pierwsze w pytanie w temacie, rozwiazla i na okolo, ale chyba sie juz przyzwyczailiscie.

Osobiscie nie przeszkadza mi trzymactwo, chociaz nie jestem w stanie zrozumiec takich ludzi. I juz napewno nie nazwal bym tego sztuka, amatorka do kwadratu.

Wiem ile trzeba sie psychicznie nameczyc robiac pokazy, przerabialem to i doceniam aspekt edukacyjny. Z ploszen zyje, ale kazdy moj ptak poluje, lub jest tak puszczany by po robocie mogl jeszcze przestawic sie na polowanie. Nie mniej jednak jak slysze slowo latacz i osoby ktore chca kupowac ptaki tylko po to zeby nakarmic swoje potrzeby emocjonalne to przed oczyma staje mi obraz starej baby w moherowym berecie trzymajacego na kolanach pudla z kokarda na glowie i w sukieniuni.
garbus2
Site Admin
Posty: 2095
Rejestracja: ndz sty 30, 2005 10:54 am
Lokalizacja: KRK
Kontakt:

Post autor: garbus2 »

Nisus pisze:
Wiem ile trzeba sie psychicznie nameczyc robiac pokazy, przerabialem to i doceniam aspekt edukacyjny. Z ploszen zyje, ale kazdy moj ptak poluje, lub jest tak puszczany by po robocie mogl jeszcze przestawic sie na polowanie. Nie mniej jednak jak slysze slowo latacz i osoby ktore chca kupowac ptaki tylko po to zeby nakarmic swoje potrzeby emocjonalne to przed oczyma staje mi obraz starej baby w moherowym berecie trzymajacego na kolanach pudla z kokarda na glowie i w sukieniuni.
no to zapytam wten sposob - czy w takim razie sluszne jest twierdzenie ze takim moherowym babciom należałoby zabronić posiadania pudli lub zakłądania im kokard i sukienini? Czy nie lepiej po prostu zaakceptowac to i probowac znalzc wspolny jezyk skoro wszyscy kochaja psy?
Kris
pisklę
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 08, 2009 10:10 pm

Post autor: Kris »

Sama wiedza potrzebna do rozpolowania sokola jest tak olbrzymia w porownaniu do ulozenia go ze, wielkosciowo mozna by to porownac jak arbuza do plemnika. Jesli istnieje cos takiego jak proces edukacji sokolniczej to zatrzymanie sie na lataniu, jest rownoznacznym z zakonzeniem edukacji po jednym semestrze... podstawowki.
Jeśli jest to takie łatwe to bardzo mnie zachęciłeś aby układać ptaka, zobaczymy co później z nim będzie. Pozdro.

edit: post prowokacyjny
Ostatnio zmieniony ndz lut 08, 2009 10:45 pm przez Kris, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Jesli pojdzie ci tak jak z czytaniem to odrazu potnij sobie nozem rece i kup papuge.
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

garbus2 pisze:
no to zapytam wten sposob - czy w takim razie sluszne jest twierdzenie ze takim moherowym babciom należałoby zabronić posiadania pudli lub zakłądania im kokard i sukienini? Czy nie lepiej po prostu zaakceptowac to i probowac znalzc wspolny jezyk skoro wszyscy kochaja psy?
Nie jestem za zabranianiem czegokolwiek, ideaologicznie najblizej mi do anarchisty, ale nigdy nie pokocham tej babci, niech robi co chce do puki nie krzywdzi innego czlowieka.
Kris
pisklę
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 08, 2009 10:10 pm

Post autor: Kris »

Nisus pisze:Jesli pojdzie ci tak jak z czytaniem to odrazu potnij sobie nozem rece i kup papuge.
Namawiasz mnie do samookaleczenia?? tak trzeba?
Nisus pisze:Sama wiedza potrzebna do rozpolowania sokola jest tak olbrzymia w porownaniu do ulozenia go ze, wielkosciowo mozna by to porownac jak arbuza do plemnika. Jesli istnieje cos takiego jak proces edukacji sokolniczej to zatrzymanie sie na lataniu, jest rownoznacznym z zakonzeniem edukacji po jednym semestrze... podstawowki.
Pisząc takie głupoty narażasz ptaki na osoby niekompetentne. Twoją wypowiedź można odebrać jako wskazówkę iż ptaki się łatwo układa i każdy laik może tego spróbować, jak wiemy tak nie jest. Jeśli zależny ci na dobru ptaków zastanów się jeśli coś piszesz!
Awatar użytkownika
Nisus
sokolnik
Posty: 824
Rejestracja: wt lut 01, 2005 10:28 pm
Lokalizacja: Południe
Kontakt:

Post autor: Nisus »

Tak to pierwszy stopien wtajemniczenia, potem trzeba pic przez tydzien denaturat i wachac butapren.

Naucz sie gosciu czytac, a potem sie przypiep...
Kazdy ignorant ma latwy dostep do wszelakich informacji na temat ptakow drapieznych, jesli wykarze odrobine checi. Admina to juz najchetniej bys pewnie zlinczowal za tlumaczenia dla wszystkich elementarzy sokolniczych? Skad ty sie urwales, to nie czasy PRL gdzie dostepne byly tylko ksiazki z bajkami sokolniczymi w kilku miejscach w Polsce.
Ostatnio zmieniony ndz lut 08, 2009 10:46 pm przez Nisus, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Raven_Corvus
sokolnik
Posty: 747
Rejestracja: ndz paź 15, 2006 5:15 pm
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Raven_Corvus »

Podsumowujac, latacz nigdy nie bedzie mysliwym, a mysliwy nigdy nie bedzie lataczem, co do tego czy ktos chce miec ptaki drapiezne tylko po to zeby je puszczac, moim zdaniem ok dopuki tym ptakom nie dzieje, sie krzywda, choc jak to juz podkreslalem sokolnictwo=polowanie...
Temat rzeka i albo mozemy sie w niej wszyscy potopic albo razem sie przez nia przeprawimy pomagajac tym, ktorzy nie mieja plywac.

O jaki ze mnie medrzec z wschodu :D heheh

a, PAX nie jest utopia, trzeba tylko nad tym popracowac.

Chwal Ćwik Przemek
Kris
pisklę
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 08, 2009 10:10 pm

Post autor: Kris »

Tak to pierwszy stopien wtajemniczenia, potem trzeba pic przez tydzien denaturat i wachac butapren.
dzięki postaram się dostosować do tych wskazówek pamiętaj, że forum to jak miejsce publiczne i można sobie zaszkodzić.
ODPOWIEDZ