Pojęcia nie mam jak korzystać z tego forum, komputery nie są moja mocną stroną ale szukam pomocy.
Do lecznicy dzieci przyniosly puistułkę, jeszcze młodą, ze złamana nogą, ja mam małe mieszkanie i bardzo małe dziecko i niestety nie mam możliwości się nią zająć ale nie chcę jej usypiać , Szukam tu, bo a nuż znajdzie się miłośnik ptaków z możliwościami mieszkaniowymi? proszę o kontakt na maila czoki@poczta fm.
Ptasi azyl to najczęściej częstuje igłą ptaki, chyba że na drugi dzień będą sprawne i mogły odlecieć, ładnie to to tylko wygląda w telewizji, wiem to z własnego doświadczenia. Zastanowiłbym się dwa razy przed przewiezieniem tam ptaka.
W Radomiu jest kilku sokolników którzy mogliby zająć się chorą pustułką. Ja obecnie zajmuje się myszołowem który ma problemy ze skrzydłem. Jeden z sokolników z Zagnańska mieszka w Dęblinie.
Pozdrawiam
jestem wolontariuszem i opiekuje się drapolami i wygląda to troche inaczej niż igła robimy wszystko żeby pomóc ptakom a przynajmniej drapolą resztą sie nie zajmuje
jesli nie pracowałeś w azylu i nie spedziłeś tam przynajmniej miesiąca to nie roznoś takich plotek nie słuchaj głupot ludzi którzy gdzieś tam coś słuszeli
Witam. To nie sa plotki bynajmniej, tylko przytrafilo mi sie to osobiscie. Nie wiem jaki masz Ty stosunek do opieki nad ptakami. To bylo jakies 2 lata temu, czasy sie zmeniaja...miejmy nadzieje ze na lepsze!
Ale nie chce juz ciagnac tego tematu.
pozdrawiam
Irek