Imprint
AG to poprostu skrot od laciny jastrzebia golebiarza.
To byl moj pierwszy wedrowny jakiego drukowalem, po kolorystyce i budowie ciala, ptaszek z bardzo bardzo duza dolewka RNS. Generalnie siedzialem z nim non stop kazdego dnia od 4:30-5:00 do 22:00, z przerwami na drzemki jak on zasypail. Jezdzil ze mna zawsze do pracy, nigdy nie byl karmiony na rekawicy. W okresie wzrostu miseczka z zarciem caly czas dostepna, wziety w wieku 15 dni.
Rece boga... ;p raczej nierowno pod deklem, przyznam sie szczerze ze, zeby zrobic dobrze imprinta trzeba miec cos z fanatyka w sobie. Niemniej jednak, efekty sa nadzwyczajne, nie bez powodu najlepiej polujace ptaki to imprinty, szczegolnie jesli mowimy o polowaniu z krazenia. Tamten wedrowny byl mlodszym bratem mojego wczesniejszego samca, I generalnie z tamtej lini wielkosc samcow jest bardzo bardzo zblizona, latem ida na wolne w wadze 480-500. Imprintek poszedl na wolne w wadze 600 na okraglej klacie, I po raz pierwszy w zyciu widzialem wedrownego o takiej dynamice lotu. Poprostu gwalcil powietrze. Polecam wdrukowac wedrownego, taki ptak ma przerazajaca dynamike. Jak sie boicie krzyku, to w gniezdzie trzymajcie pluszowego misia, wdrukuje sie na misia i pozniej wystarczy go schowac i nigdy krzyczec nie bedzie.
To byl moj pierwszy wedrowny jakiego drukowalem, po kolorystyce i budowie ciala, ptaszek z bardzo bardzo duza dolewka RNS. Generalnie siedzialem z nim non stop kazdego dnia od 4:30-5:00 do 22:00, z przerwami na drzemki jak on zasypail. Jezdzil ze mna zawsze do pracy, nigdy nie byl karmiony na rekawicy. W okresie wzrostu miseczka z zarciem caly czas dostepna, wziety w wieku 15 dni.
Rece boga... ;p raczej nierowno pod deklem, przyznam sie szczerze ze, zeby zrobic dobrze imprinta trzeba miec cos z fanatyka w sobie. Niemniej jednak, efekty sa nadzwyczajne, nie bez powodu najlepiej polujace ptaki to imprinty, szczegolnie jesli mowimy o polowaniu z krazenia. Tamten wedrowny byl mlodszym bratem mojego wczesniejszego samca, I generalnie z tamtej lini wielkosc samcow jest bardzo bardzo zblizona, latem ida na wolne w wadze 480-500. Imprintek poszedl na wolne w wadze 600 na okraglej klacie, I po raz pierwszy w zyciu widzialem wedrownego o takiej dynamice lotu. Poprostu gwalcil powietrze. Polecam wdrukowac wedrownego, taki ptak ma przerazajaca dynamike. Jak sie boicie krzyku, to w gniezdzie trzymajcie pluszowego misia, wdrukuje sie na misia i pozniej wystarczy go schowac i nigdy krzyczec nie bedzie.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
z zabawnych zeczy mam harrisa co mysli ze jest psem... musialam go z samica do woliery wlozyc bo ludzie nie sa w jego typie:)
ja zawsze ludziom powtarzam zeby byc sokolnikiem to trzeba miec cos nie tak w glowie. to nie tylko o imprintowanie chodzi ale o fakt trzymania kurczaow w lodowce, spedzania wieczorow na jakims zadupiu w niepogode bo ptaszek musie se polatac, piora i puch w zakamarkach domu... normalni ludzie by tego nie robili:)
http://www.youtube.com/watch?v=It7izTeuuTc
on darl morde bo mial wiele problemow jako pisklak. prawie zdech 3 razy... sie okazalo ze mial adeno virus i nie dozyl nawet pierzenia. bidula.
ja zawsze ludziom powtarzam zeby byc sokolnikiem to trzeba miec cos nie tak w glowie. to nie tylko o imprintowanie chodzi ale o fakt trzymania kurczaow w lodowce, spedzania wieczorow na jakims zadupiu w niepogode bo ptaszek musie se polatac, piora i puch w zakamarkach domu... normalni ludzie by tego nie robili:)
http://www.youtube.com/watch?v=It7izTeuuTc
on darl morde bo mial wiele problemow jako pisklak. prawie zdech 3 razy... sie okazalo ze mial adeno virus i nie dozyl nawet pierzenia. bidula.
-
Wolperlira
- młodszy sokolnik
- Posty: 225
- Rejestracja: sob cze 02, 2007 10:32 pm
najbardziej drą sie ptaki które sie nudzą. jeżeli twój wdrukowany jastrząb nie bedzie wylatywał codziennie kilku kilometrów i nie bedzie mógł sie wyżyć na polowaniu to na ogół bedzie sie darł z nudów. nuda i brak możliwosci wyładowania skumulowanej energii czesto owocuje własnie darciem sie w niebogłosy. widziałem wiele gniazowników jastrzębia i te które są intensywnie latane i polują są ciche nawet jeśli początkowo były dosyć gadatliwe.
Bo jest roznica miedzy ptakiem co duzo poluje a ptakiem co duzo lapie, ten drugi bedzie tym cichym. W dodatku jak tpierwszy przypadek po nieudanym dniu w polu nakarmisz na full na rekawicy to sam fundujesz sobie klopoty. Najwiecej krzywdy robi przesad o pakowaniu jak jawyzszej wagi, jest to blad i konczy sie czesto widzianym efektem w postaci jastrzebia goniacego bazanta lotem przeplatanym slizgiem. Lowcza to lowcza i trzeba ja trzymac, dopiero jak spada temperatura delikatnie podbijasz, caly czas monitorujac reakcje na zwierzyne.
ten przypadek o którym mówię nie tylko dużo polował ale i dużo łapał
a jak ty Adrianie (jeśli się mogę tak do ciebie zwracać ?) załatwiasz sprawę gdy twój ptak nic nie upoluje albo jak np robisz pokaz i twój ptak ma zrobić kilka przelotów itp
albo jeśli pracujesz na jakiejś plantacji lotnisku lub czymś podobnym co w tedy gdy nic nie złapie ?
a jak ty Adrianie (jeśli się mogę tak do ciebie zwracać ?) załatwiasz sprawę gdy twój ptak nic nie upoluje albo jak np robisz pokaz i twój ptak ma zrobić kilka przelotów itp
albo jeśli pracujesz na jakiejś plantacji lotnisku lub czymś podobnym co w tedy gdy nic nie złapie ?
jak chcesz ptaka do pokazów to jastrzębiowi odpuść. to nie jego działka. imprint jastrzębia to ptak do polowania. nie pozwól mu wyładować sie na zwierzynie to wyładuje sie na Tobie. Co do kondycji nie do końca sie zgodzę z Adrianem. Mój samczyk jastrzębia latał w kondycji tylko o 40-50g niższej niż pierzeniowej i gonił wszystko z uporem maniaka. pościgi na odcinku kilometra były normą. reakcja za zwierzynę była za każdym razem natychmiastowa bez sekundy zawahania. w drugim piórze skuteczność jego ataków przekraczała 80%. nie mam jak tego udowodnić ale niektórzy wiedzą bo widzieli na własne oczy. dodam że bez ociągania wracał na rękawice po każdym nieudanym ataku. trening tego ptaka to był przeokrutny workout. podczas jednego dnia w polu po 20-30 przylotów. najczęściej wołałem go z odległości od 200 do 500m ze ściany lasu tak aby musiał pakować pod wiatr.trenign zakończony ostatnim najdalszym przylotem do wabidła. nigdy nie musiał czekać bo sie nie "zawieszał". dodam że ptak nie był nawet imprintem. myśle że dużą rolę graja cechy osobnicze ptaka i jego charakter. kumpel w tym samym czasie układał ptaka po oblocie i choć był niezły to tego poziomu co nasz samiec nigdy nie osiągnął. każdy ma swoje patenty i myślę że nie ma jednej słusznej drogi. ja robię po swojemu bo mi sie to sprawdza i daje dobre efekty.
no właśnie dlatego też uważam że nie ma takich samych ptaków i nie ma co gadać że ptak zle lata bo ktoś zrobił go w taki a nie w inny sposób ale też słyszałem że nie ma złych ptaków są tylko zli sokolnicy 
tak na koniec to dodam że nie mam zamiaru robić z nią pokazów bo jakoś mnie nie bawią
a i nie lubię obnoszenia się z tym co robię do ludzi więc jak tylko mogę to raczej unikam lansowania się na mieście no chyba że trzeba coś ukrócić
więc tak jak mówiłem nie robiłem i nie miałem imprinta chciałem spróbować w tym roku
mały sroch już ze mną siedzi i będziemy działać
tak na koniec to dodam że nie mam zamiaru robić z nią pokazów bo jakoś mnie nie bawią
a i nie lubię obnoszenia się z tym co robię do ludzi więc jak tylko mogę to raczej unikam lansowania się na mieście no chyba że trzeba coś ukrócić
więc tak jak mówiłem nie robiłem i nie miałem imprinta chciałem spróbować w tym roku
mały sroch już ze mną siedzi i będziemy działać
moze nie tak że złych ptakow nie ma ale nie każdy jest wybitny. jak z psami w miocie. niemniej moim zdaniem poza bardzo nielicznymi przypadkami każdego ptaka można ułożyc tak by przyzwoicie polował. jesli chodzi o ukrócenie- ja po miescie z jastrzebiem latał nie będę wiec takie ukrócenie tez nie jest mi do niczego potrzebne choc przyznam że życie czesto zaskakuje i opanowany ptak łatwiej pewne rzeczy zniesie. Mirek ja tez na dniach odbieram pisklę- samicę jastrzębia i zaczynam. jedziemy na jednym wózku

Dawit ten jastrzab byl wybitnym osobnikiem i to doskonale wiesz, z tym ze, ptak w za wysokiej wadze rowniez nosi mniejsze zdobycze. Jesli masz dobrze ukroconego ptaka to bedzie nosil tylko i wylacznie w za wysokiej wadze. Moj pierwszy samiec w 4 piorze polowal zima w pierzeniowej, ale wtedy miewal humory. Kluczem jest rutyna, jesli wie ze, ataki ma tylko z rekawicy a nie z drzewa to duzo chetniej bedzie wracal na reke i nie bedzie sie zacinal nigdy, no bo po co?Skoro skuteczny atak w jego mniemaniu moze wykonac tylko z rekawicy. Nawet nigdy niekarmiony na rekawicy dosyc czesto bedzie wracal na rekawice bez zadnego kawaleczka miesa. Te ptaki co sie zacinaja to wlasnie te ktorym daje sie ataki z drzewa. Pisze tu wylacznie o Accipiterach.
Mirek,
Za kazdy przylot jest malutki kawalek miesa na wabidle, pozniej drugi maly rzucam obok. Zeskakuje z wabidla, chowam wabidlo, zje, porozglada sie troche i wskakuje na rekawice bez miesa. Jak nic nie upoluje do staje na podworku lub wolierze dzienna racje w taki sposob zeby nie skojazyl ze to moja zasluga. Czyli kladiesz np, za palakiem, w tym czsie go rozpraszajac, odchodzisz i po chwili znajduje papu. Albo przywiazujesz mieso do trupka bazanta i dajesz mu upolowac. Z tym ze, na dluzsza meta zrobisz sobie lenia. A porzadnie sie najesc moze tylko na zdobyczy, a to i tak nie zawsze, bo na kurze karmisz odmierzona dzienna dawke pokarmu, a za koguta dajesz mu sie nacieszyc.
Mirek,
Za kazdy przylot jest malutki kawalek miesa na wabidle, pozniej drugi maly rzucam obok. Zeskakuje z wabidla, chowam wabidlo, zje, porozglada sie troche i wskakuje na rekawice bez miesa. Jak nic nie upoluje do staje na podworku lub wolierze dzienna racje w taki sposob zeby nie skojazyl ze to moja zasluga. Czyli kladiesz np, za palakiem, w tym czsie go rozpraszajac, odchodzisz i po chwili znajduje papu. Albo przywiazujesz mieso do trupka bazanta i dajesz mu upolowac. Z tym ze, na dluzsza meta zrobisz sobie lenia. A porzadnie sie najesc moze tylko na zdobyczy, a to i tak nie zawsze, bo na kurze karmisz odmierzona dzienna dawke pokarmu, a za koguta dajesz mu sie nacieszyc.