Chodzi o gatunki dostepne nam dotychczas to ukladalem jedynie jastrzebia, wiec mam waskie pole do popisu. Jednak kazdy z kim rozmawialem i latal z lanerkiem mowil, ze sa latwiejsze do ukladania, spokojniejsze i bardziej skore do wspolpracy.
Natomiast, jesli chodzi o nowe gatunki jakie otwiera nam rynek europejski, to jako najlatwiejszy do ulozenia ptak dla poczatkujacego to bezspornie Harris, a zaraz za nim Rdzawosterny. Harrisy lapia w locie o co chodzi i jesli ma sie choc troche wprawy to w 14 dni od poczatku ukladania mozna polowac (co jest zreszta wskazane, bo inaczej stana sie leniwe i malo chetne do atakow). Doswiadczeniu sokolnicy siedzacy w harrisach poluja czesta z ptakiem po 8 dniach od rozpoczecia.
Myszolow zwyczajny, jest moim skromnym zdaniem dla sokolnika planujacego polowac bezsensowym wydatkiem jesli chodzi o kupno w poruwnaniu z Harisem czy Rdzawym.
Zato pustulka, jest rewelacyjna. Doskonale przygotowuje do ukladania innych miniaturek. Tylko trzeba juz kondycyjnie dobrze operowac. Szkoda, ze nie mozna polowac na drobnice, bo polowanie z okna na szpaki wydaje sie byc swietna zabawa.
Aha i nie dajcie sie zwiesc pozornymi ulomnosciami Harrisow czy Rdzawych. Lapia cale spektrum zdobyczy, jakie potrafi golebiarz. Mimo iz nie w takim stylu i bez tych wielkich jastrzebich emocji

No ale coz, z harrisem mozesz latac w weekendy, a w tygodniu skoki na rekawice, czy nawet samo karmienie i mozesz byc pewny, ze w piatkowe popoludnie bedzie chetnie i bez problemu wracac na rekawice. Jak dobrze zrobisz skoki to i moze nawet cos upoluje.
I jescze jedno Harrisy i Rdzawosterne mozna w odpowiednim terenie nauczyc lotu krazacego, lub nawet wyczekiwania. A to juz jest ful wypas.
